19 grudnia 2011

Betaina w żelach do mycia twarzy

Zdarza mi się, przyznaję, może niezbyt często, ale jednak, czytać składy kosmetyków. Zauważyłam jakiś czas temu, że moje ulubione żele do mycia twarzy, które są bardzo łagodne i nie wysuszają skóry, zawierają betainę.

Betaina- to pochodna glicyny (jest to składnik pochodzenia naturalnego), która łagodzi drażniące działanie kwasów oraz agresywnych detergentów. Silnie nawilża oraz odżywia zarówno skórę jak i włosy. Sprawdza się jako substancja nawilżająca, skutecznie redukuje podrażnienia wywołane przez środki powierzchniowo czynne. Producenci, których kosmetyki zawierają ten właśnie składnik, mówią, że ma ona zdolność wiązania wody i dzięki temu zapewnia optymalny poziom nawilżenia skóry, łagodzi podrażnienia i poprawia elastyczność. 

Betainę trzeba jednak odróżnić od związku o nazwie Cocamidopropyl betaine  (CAPB), który jest składnikiem półsyntetycznym. Jeśli występuje w kosmetyku samodzielnie, wówczas nie jest szkodliwy; w połączeniu z SLS bywa przyczyną przesuszenia skóry czy innych dolegliwości.


Myślę, że jest to bardzo ciekawy temat i chętnie bym dowiedziała się czegoś więcej. Nie mam dostępu do literatury fachowej, opieram się tylko na informacjach z internetu. Jeśli jesteście ode mnie bogatsze w takową wiedzę, to podzielcie się nią, chętnie poczytam.

Poniżej zdjęcia żeli, których chętnie używam i które są bardzo łagodne. Myślę, że w pewnym stopniu może to być spowodowane tym właśnie składnikiem.


LIRENE, pielęgnacja oczyszczająca, żel nawilżający do mycia twarzy


AA Wrażliwa Natura, nawilżający żel do mycia twarzy recenzja


DELIA, hipoalergiczny żel do mycia twarzy i demakijażu recenzja


Co o tym myślicie? Czy jeden składnik może stanowić o działaniu kosmetyku? Chętnie poznam Wasze opinie.

Pozdrawiam.

3 komentarze:

  1. Ja niestety w kwestii składów wszelakich, oprócz coś-tam-kojarzę-w-odżywkach-i-szamponach jestem totalnym głupkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. edytuję z powodu pomyłki w jednym słowie. :)

    ja uważam, ze jak najbardziej pojedynczy składnik może stanowić o działaniu kosmetyku. betaina podobno dobrze sprawuje się również w produktach do włosów.
    można ją kupić jako półprodukt i dodawać do gotowych kosmetyków, jest tania, miałam kiedyś próbkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio nie mam nic z betainą. Szerze mówiąc rzadko kiedy widzę ją w składach.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.