19 grudnia 2011

Hipoalergiczny żel do mycia twarzy i demakijażu *Delia*

Delia 
Hipoalergiczny żel do mycia twarzy i demakijażu


Mój faworyt w dziedzinie demakijażu i mycia twarzy. Używam od bardzo dawna i jestem zachwycona.

Informacja na opakowaniu:

Skład:


Żel ma standardową konsystencję, dość zbita i nieprzelewającą się przez palce.





 Wewnątrz butelki widać małe "bąbelki". 


Żel jest naprawdę delikatny i jak na tak łagodne działanie całkiem skutecznie usuwa wszystko z twarzy. Można nim spokojnie zmyć makijaż oczu bez żadnych podrażnień. Świetnie sprawdza się z gąbeczkami, szmatkami do mycia, bo nie za mocno się pieni. Ma specyficzny zapach, można się jednak do niego przyzwyczaić. Przyjemny kosmetyk dla wrażliwych cer, które mimo wszystko chcą myć twarz wodą.

Pozdrawiam.

9 komentarzy:

  1. A gdzie go dostałaś i w jakiej cenie? Zainteresował mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. One_LoVe - kupuję go w drogeriach osiedlowych lub w marketach AS. Ceny są naprawdę różne : od 5,5 do 9 zł. Czasem są tez w wersji bez pompki.

    OdpowiedzUsuń
  3. się czaję od dawna na kosmetyki tej firmy i nigdzie nie mogę na nie trafić :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie że nie zawiera SLS, muszę go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy, nie widziałam go w drogerii ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie widziałam nigdy kosmetyków tej firmy, muszę poszukać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę go wypróbować jak mój się skończy

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, a ostatnio go widziałam i nie wiedziałam czy kupić! dobrze wiedzieć, chętnie wypróbuje:) z Delii miałam juz chyba płyn do demakijażu i nie przypominam sobie, żeby to był bubel:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.