4 grudnia 2011

Joanna- spray do prostowania włosów

Suszę i prostuje włosy co drugi dzień. Ochrona przed wysoką temperaturą jest więc w moim przypadku bardzo wskazana. I choć tak naprawdę używając termoochrony nigdy jeszcze nie zauważyłam jakiejś szczególnej zmiany, to wciąż ją stosuję z nadzieją, że pomaga moim włosom. 


Na spray Joanny skusiłam się dlatego, że oprócz ochronny przed wysoką temperaturą proponuje jeszcze inne właściwości: gładkość i jedwabistość włosów i  długotrwały efekt. Przy prostowaniu to ważne, bo chcę, by proste włosy były takie jak najdłużej.







Do niewątpliwych zalet tego produktu zaliczam przede wszystkim wydajność (mam go już pół roku i jeszcze przez jakiś czas go poużywam). Zgadzam się także z tym, że wygładza włosy i sprawia, że są lśniące. Nie obciąża włosów i nie powoduje przetłuszczania, a moje włosy są do tego skłonne. Bardzo podoba mi się też to, że używa się go na mokre włosy. Spray jest bardzo praktyczny, samo rozpylanie dobre (znaczy nie "sika" jednym strumieniem, tylko ładnie i równomiernie rozpyla).

Niektórym może przeszkadzać zapach tego kosmetyku, , nie jest on brzydki tylko specyficzny. Ja do niego przywykłam i teraz zupełnie go nie odczuwam. Po wysuszeniu woń ta się ulatnia.Nie zauważyłam również, by utrwalał on fryzurę. Szkoda, bo potem muszę użyć lakieru.

Ciekawa rzecz i pomaga podczas stylizacji. Używam go z przyjemnością i polecam.


Pozdrawiam.

Dorota.


3 komentarze:

  1. ja wolę produkty które nakłada się na suche włoski :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. moja koleżanka go ma i sobie chwali :) ja mam proste włosy, więc nie potrzebuję prostowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie mogę znaleźć żadnego spreju ani pianki która by pomogła mi choć raz utrwalić na moich prostych włosach loków.mam je 10 minut.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.