10 grudnia 2011

Nawilżający żel do mycia twarzy- AA Wrażliwa Natura

O kremach z tej serii pisałam tu.
Dziś recenzja Nawilżającego żelu do mycia twarzy AA Wrażliwa Natura.




Wszystkie najważniejsze informacje na zdjęciu powyżej. Produkt jest ważny 6 miesięcy od otwarcia.
Pojemność: 150 ml
Cena:13 zł

Żel przeznaczony jest do wrażliwej i skłonnej do alergii skóry. Ma stosunkowo naturalny skład i wolny jest o wielu szkodliwych i podrażniających substancji. Zdecydowanie sprawdził się u mnie, właśnie dzięki tej łagodności. Nie podrażnił mi skóry, nie wywołał zaczerwienienia . Po jego zastosowaniu buzia jest lekko napięta, natomiast nie ściągnięta i przesuszona. Nawilżenie nie jest jakoś mocno zauważalne. Ma delikatny, ledwo wyczuwalny zapach, a jego konsystencja jest dość rzadka. Świetnie się sprawdza z myjkami, których używam, bo nie pieni się bardzo mocno (o myjkach pisałam tu). Ładnie potrafi zmyć brud i zanieczyszczenia, a nawet makijaż, także z oczu. Dzięki swej delikatności nie podrażnił mi oczu i mogłam nim myc również te wrażliwe okolicę. 

Żel ten jest dobrym kosmetykiem. Używałam go z wielka przyjemnością i zdecydowanie mogę go polecić.Staram się wybierać do pielęgnacji mojej skóry kosmetyki delikatne, jak najmniej podrażniające. Taka "taktyka" w pielęgnacji zaczyna, w moim przypadku, przynosić całkiem dobre rezultaty. Cieszę się, że na naszym rynku mamy coraz większy wybór kosmetyków niezłych jakościowo, w miarę naturalnych i w przystępnej cenie.

Pozdrawiam.


3 komentarze:

  1. Kiedyś o nim myślałam, ale ostatecznie wybrałam Nivea i jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja koleżanka chyba go używa i jest bardzo zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę go sobie kupić, bo szukam takiego żelu bez SLS i parabenów.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.