26 grudnia 2011

TAG: 5 noworocznych postanowień kosmetycznych

 Otagowała mnie Siouxie . Serdecznie dziękuję. 






1. Zdecydowanie najważniejsze będzie dla mnie zadbanie o paznokcie i dłonie. Są teraz w opłakanym stanie. Myślę, że odżywki i kremy nie pomogą. Muszę przede wszystkim skupić się na ochronie dłoni podczas codziennych prac domowych ( no wiecie- mycie, pranie, sprzątanie- przez to dłonie i paznokcie wyglądają niezbyt dobrze).

2. Regularne podcinanie włosów i nakładanie masek odżywczych. Mam z tym problem, zawsze odwlekam wizytę u fryzjera, a podczas mycia nakładam tylko odżywkę. Regularne suszenie i prostowanie mocno wysusza moje włosy.

3. Będę używać (regularnie) szminek i błyszczyków! Teraz zazwyczaj ograniczam się do balsamu lub wazelinki, pora to zmienić. 

4. Eyeliner- coś czego używam sporadycznie- zacznę częściej wplatać w moje codzienne makijaże. 

5. Postaram się częściej robić mojej cerze dzień bez makijażu. "Wolność" od makijażu może czasem więcej zdziałać niż niejedna maseczka czy krem.

Wiem, że tag ten juz wiekszość z Was ma  na swoim blogu. Dlatego nie będę nikogo wyznaczać. 

Pozdrawiam.

5 komentarzy:

  1. Podcinanie końcówek i regularne wizyty u fryzjera, są zbawienne dla włosów :) Ja polecam również saunę, coś rewelacyjnego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aby Ci się tylko udało wytrwać i spełnić te postanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wytrwałości w spełnianiu postanowień :) Zaraz też napiszę odpowiedź na ten tag, bo o nim zapomniałam :D
    Olej kokosowy - zapach rafaello i dodatkowo można go używać nie tylko do zabiegów urodowych :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę powodzenia w realizacji postanowień :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.