31 października 2011

Myjki do twarzy

Podczas zakupów spożywczych w Real-u, natknęłam się w dziale z akcesoriami łazienkowymi na myjki do twarzy. Są to wyroby firmy BISK S.A. i noszą nazwę "Washmyback".


Myjki do twarzy mają okrągły kształt ( średnica ok. 9cm) i zapakowane są w woreczek Dostępne były dwa rodzaje: z dodatkiem włókna bambusowego i z soją. Są niezwykle wygodne w użyciu, bo mają "uchwyt" na odwrocie, dzięki niemu myjka wygodnie układa się w ręku.

Myjka z dodatkiem włókna bambusowego.


Uchwyt z gumki nie rozciąga się podczas użytkowania.


Oba produkty opatrzone są napisem : naturalne, oczyszczające, bezwonne. Nigdzie jednak nie znalazłam składu. 

Myjka z dodatkiem włókna bambusowego ma niezwykle przyjemną w dotyku strukturę. Jest miękka i delikatna dla skóry, świetnie sprawdza się z żelem do mycia twarzy. Łagodnie usuwa bród i zanieczyszczenia  , powoduje że żel pieni się jeszcze lepiej i tak naprawdę niewiele go potrzeba. Za pomocą tej myjki można zdecydowanie szybciej i skuteczniej oczyścić twarz.Producent obiecuje także, ze dzięki jej zastosowaniu zmniejsza się podatność skóry na proces starzenia się; ja jednak podchodzę do tego sceptycznie.




Myjka z dodatkiem soi jest szorstka w dotyku i ma porowatą strukturę. Po zmoczeniu zmiękcza się, nadal jest jednak lekko szorstka. Świetnie się przez to nadaje do peelingu i dokładnego oczyszczania skóry. Także używałam z nią żelu i też świetnie się spisywała. Skutecznie zbierała z twarzy martwy naskórek i wszelkie zanieczyszczenia. Myślę jednak, że nie należy jej stosować codziennie, bo mogłaby podrażnić skórę.


Tak wygląda myjka z soją po ok. 3 miesiącach używania.
Tu widać jej porowatą strukturę.

Obie myjki służą mi bardzo dobrze. Ich używanie to duża przyjemność i oczywiście efekt dobrze oczyszczonej skóry. W zależności od potrzeb korzystam z łagodniejszego lub mocniejszego oczyszczenia, potem dokładnie je myję wodą z mydłem. Świetna sprawa, jeśli zależy nam na czasie i oszczędności.

Pozdrawiam.
Dorota.

*Ziaja* tonik nagietkowy i ogórkowy



Mimo iż mam skórę tłusta, skłonną do trądziku i zaskórników, to nie używam tylko produktów z takim przeznaczeniem. Często sięgam po kosmetyki, które maja pomóc mojej cerze w danym momencie, czyli np. gdy używam kremu czy maści na trądzik, to szukam produktów nawilżających, łagodzących podrażnienia. Moja cera przez ostatni miesiąc potrzebowała ukojenia i dlatego używałam toniku nagietkowego Ziaja. Jest on przeznaczony do cery normalnej i suchej.



Od producenta:

delikatny bezalkoholowy tonik do codziennej pielęgnacji twarzy i szyi, który łagodnie oczyszcza naskórek, doskonale nawilża i tonizuje skórę, wykazuje skuteczne działanie kojące, przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Cena: ok. 5zł.

Skład (dla dociekliwych):

Water, Propylene Glycol, Panthenol, Calendula Officinalis Flower Extract*, PPG-26-Buteth-26, PEG-40Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate*, 2-bromo-2-nitropropane-1, 3-Diol, Parfum, Citric Acid*.
(*surowiec zaaprobowany przez ECOCERT).

Działanie:

zgadzam się z wszystkimi obietnicami producenta. Tonik jest świetny, faktycznie łagodzi i delikatnie nawilża, jest delikatny dla skóry i mogłam nim przemywać nawet oczy. Jest świetny i naprawdę lubię go używać. Opakowanie 200 ml wystarcza mi na ok. 1,5 miesiąca stosowania (przy używaniu dwa razy dziennie).



Tonik ogórkowy ma dokładnie takie same zadania jak nagietkowy.

Od producenta:

bezalkoholowy tonik z prowitaminą B5 (D-panthenolem) oraz wyciągiem z miąższu z ogórka, bogatym w kwasy organiczne, enzymy, mikropierwiastki i siarkę. Łagodnie oczyszcza naskórek, doskonale nawilża i tonizuje skórę, wykazuje skuteczne działanie kojące, przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Cena: ok. 5zł.


Skład też identyczny:

Water, Propylene Glycol, Panthenol, Calendula Officinalis Flower Extract*, PPG-26-Buteth-26, PEG-40Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate*, 2-bromo-2-nitropropane-1, 3-Diol, Parfum, Citric Acid*.
(*surowiec zaaprobowany przez ECOCERT).

Jedyna różnica między nimi jest taka, że jeden ma wyciąg z miąższu ogórka, drugi z kwiatów nagietka.

Działanie toniku ogórkowego:

tu także zgadzam się z tym, co napisał producent. Tonik dokładnie spełnia te obietnice i dodatkowo ma bardzo odświeżający zapach (to jest oczywiście kwestia indywidualna, nie każdy bowiem lubi zapach ogórka). Ten również przypadł mi do gustu i też często po niego sięgam. Przyjemny produkt za niewielkie pieniądze.


Moim zdaniem oba te produkty są godne polecenia, w moim przypadku świetnie się sprawdziły i nie obciążyły mojego budżetu kosmetycznego. 


Pozdrawiam.
Dorota.

29 października 2011

Krem do depilacji skóra wrażliwa *Ziaja*


Kremy depilacyjne bardzo lubię i często z nich korzystam. Postanowiłam więc spróbować produktu firmy Ziaja i choć moja skóra nie jest wrażliwa i skłonna do podrażnień, to zdecydowałam się na taką właśnie wersję. Wykorzystałam krem do depilacji nóg i rąk (tak, wiem że to dziwnie brzmi, ale ja depiluję także włoski na rękach, do wysokości łokci).





Kilka słów od producenta:

depilacja skóry wrażliwej szczególnie wskazana do delikatnych miejsc, np. pach i okolic bikini;

działanie:
-szybko i skutecznie usuwa owłosienie,
-pozostawia skórę doskonale gładką,
-zmiękcza oraz aktywnie nawilża naskórek,
-likwiduje uczucie szorstkości skóry,
-działa kojąco, szczególnie w miejscach skłonnych do podrażnień.


Ogólnie o produkcie:

opakowanie  zawiera 100 ml kremu  o dość gęstej konsystencji (zdecydowanie dobrze trzyma się skóry). Cena to ok. 8zł.  Dołączono także plastikową szpatułkę do nakładania i ściągania kremu. Zapach nie jest przyjemny, ale to normalne w kremach depilacyjnych. 


Efekty:

krem faktycznie dobrze usuwa owłosienie, nawet te całkiem mocne. Wygładza skórę i zmiękcza, pozostawia ją delikatną w dotyku. Nie zgodzę się jednak z tym, że działa kojąco i nawilża, bo takich efektów u siebie nie zaobserwowałam. Wręcz przeciwnie, skóra była po depilacji mocno zaczerwieniona i podrażniona, wymagała także nawilżenia. Na szczęście odrobina kremu wystarczyła i po kilku godzinach wszystko wróciło do normy.


Podsumowując:

produkt dość dobry, wykonał to, do czego był przeznaczony. Szkoda że producent nie załączył kremu łagodzącego podrażnienia tak, jak to się zdarza w innych produktach tego typu. Cieszę się, że zdecydowałam się na wersję dla skóry wrażliwe, bo przy tej do skóry normalnej mogłabym dłużej pocierpieć.

Pozdrawiam.
Dorota. 

24 października 2011

Wazelina kosmetyczna

Wazelina kosmetyczna to kosmetyk, który znajduje się prawie w każdym domu. Jego szerokie zastosowanie, dostępność i cena sprawiają, że jest niezwykle powszechnym i lubianym produktem.

wazelina Ziaja, ok. 2 zł


Czym właściwie jest wazelina?

Jest to  mieszanina węglowodorów parafinowych. Podobnie jak oleje mineralne jest produktem ubocznym destylacji ropy naftowej (wazelina naturalna) lub jest uzyskiwana poprzez zmieszanie olejów mineralnych z cerezyną i petrolatum (wazelina sztuczna). Wazelina ma postać mazi barwy żółtej lub białej. Wazelinę białą otrzymuje się przez powtórne oczyszczenie wazeliny żółtej oraz jej wybielenie.


Jak działa na skórę?

Wazelina nie wchłania się poprzez skórę i błony śluzowe człowieka, nie podrażnia ich, stąd jej szerokie zastosowanie jako składnika bazowego maści  oraz środków zabezpieczających ciało przed wpływem czynników fizycznych. Tworzy na powierzchni skóry trwały film ochronny, zabezpieczając ją przed wpływem czynników atmosferycznych.



Jakie zastosowanie ma wazelina?

Jest to produkt o naprawdę szerokim zastosowaniu:

- pielęgnuje skórę wrażliwą, suchą, a nawet dojrzałą,
- chroni usta przed zimnem, zabezpiecza przed pękaniem warg,
- nawilża skórki wokół paznokci,
- wspomaga masaż,
- łagodzi podrażnienia, skutecznie regeneruje uszkodzony naskórek oraz goi lekkie zranienia,
- jest doskonała na oparzenia słoneczne i termiczne,  
- jest przydatna przy robieniu henny rzęs i podczas farbowania włosów,
- zmiękcza zrogowaciały naskórek piet i łokci,
- można z powodzeniem konserwować nią skórzane buty, torebki itd.,
- czystą  wazelinę można także stosować do pielęgnacji małych dzieci (otarcia, odparzenia),
-ponoć pomaga, gdy obcierają buty; wystarczy posmarować nią miejsca narażone na otarcia.


Zbliża się zima i wszystko wskazuje na to, że będzie długa i mroźną. Myślę że warto sięgnąć po wazelinę i korzystać z jej szerokiego zastosowania.



Pozdrawiam. 
Dorota.

Kuracja dotleniająca "Beauty Therapy" Soraya

Seria „Kuracja dotleniająca”  Soraya przeznaczona jest do każdego typu skóry, szczególnie narażonej na szkodliwe działanie promieni UV i stres,  niedotlenionej. Zawiera Corallina Officinalis, czyli bioaktywne składniki pochodzące z nieskażonego otoczenia Wielkiej Rafy Koralowej. 

Cała seria ma na celu usuwanie  widocznych na twarzy oznaki zmęczenia i stresu , opóźniać procesy starzenia się i zapewniać  optymalne nawilżenie. Skóra szybciej się regeneruje, drobne zmarszczki zanikają, a cera nabiera zdrowego kolorytu. 

W skład serii wchodzą:

*Krem na dzień z Corallina Officinalis Nawilżająco-dotleniający (cena ok. 17 zł),

*Krem na noc z Corallina Officinalis odżywczo-dotleniający(cena ok. 17 zł),

*Krem pod oczy z Corallina Officinalis rozświetlająco-dotleniający(cena ok. 11zł),

*Maseczka do twarzy z Corallina Officinalis Głęboko nawilżająco-dotleniająca (cena ok. 14 zł),

*Maseczka do twarzy z Corallina Officinalis głęboko nawilżająco-dotleniająca w saszetce (cena ok. 4zł),

*Żel do mycia twarzy z Corallina Officinalis odświeżająco-dotleniający (cena ok. 13 zł),

*Mleczko do demakijażu z Corallina Officinalis - odświeżająco-dotleniające(cena ok. 11zł),

*Tonik z Corallina Officinalis odświeżająco-dotleniający (cena ok. 11zł).

 

 


Miałam okazję używać kilku produktów z tej serii i byłam z nich zadowolona. To, co mnie szczególnie uwiodło, to spełniona obietnica odświeżenia. Skóra faktycznie po używaniu tych kosmetyków była rześka, a przyjemny zapach potęgował ten efekt. Szczególnie świetnie sprawdzało się to latem, gdy temperatury były dość wysokie. 



Zacznę od żelu do mycia twarzy. Ma on dosyć wodnistą konsystencję, dobrze się pieni i świetnie zmywa twarz. Ja czasem używałam go do zmywania makijażu i też sobie poradził. Nie podrażnił mojej skóry , ani oczu. Używam go jeszcze, ponieważ jest nieziemsko wydajny.


Krem pod oczy nawilżał dość dobrze, choć myślę, że mógłby lepiej. Nie rozjaśnił cieni po oczami i nie wygładził radykalnie skóry. Natomiast jego używanie było o tyle przyjemne, że odświeżał skórę pod oczami o wiele lepiej, niż niektóre żele pod oczy wyciągnięte z lodówki. 



Maseczkę używam cały czas i bardzo ją lubię . Stopień nawilżenie skóry po jej zaaplikowaniu odpowiada mi i nie potrzebuję więcej. Przyjemna nawilżająca maseczka.
źródło: www.soraya.pl


Miałam także tonik, który skończył się najszybciej. Używałam go bardzo często, nawet do przemycia twarzy w ciągu dnia. To chyba najlepszy (jak dla mnie) produkt z tej serii. Odświeża, delikatnie oczyszcza skórę i pozostawia ją lekko napiętą i sprężystą. Bardzo fajny efekt i z pewnością skuszę się jeszcze na ten tonik.

Myślę, że są to kosmetyki godne uwagi, na które warto zerknąć przy okazji wizyty w drogerii. Ich cena jest przystępna i wybór dość szeroki. 

Pozdrawiam. 
Dorota.