14 stycznia 2012

A ostatnio kupiłam...

Zakupy styczniowe, właściwie zrobione bardziej z potrzeby niż ochoty. Nie za dużo, wszystko niezbędne. Czy coś jeszcze przybędzie zobaczymy.


Polubiłam odzywkę i szampon z serii Joanna Naturia z zieloną herbatą. Teraz zakupiłam jeszcze inne: 


*Szampon z miodem i cytryną
*Odżywka z miodem i cytryną
*Szampon z pomarańczą i brzoskwinią- używam go od początku stycznia, dlatego opakowanie nie jest pełne.
*Odżywka z makiem i bawełną- działanie świetne, zapach nie za bardzo.






*Odżywka Eveline 8w1- już o niej pisałam.
*Hean- wysuszacz lakieru. 
*Olejek rycynowy i witamina A+E w kapsułkach- będę używać na paznokcie. mala9mi poleciła mi zrobienie mieszanki z oliwą i smarowanie tym pazurków i skórek.


*Maseczki z Bielendy- pora wypróbować nowe!


*Hean- baza pod cienie.  Kobo, którą mam, już nie nadaje się do użytku.


*Tisane- balsam do ust. 



Obecnie używam tego szamponu i tej odżywki. Zbliżenie specjalnie dla ciebie ZołzAnno!

Pozdrawiam.



24 komentarze:

  1. szampon z miodem i cytryną nie podoba mi się przez zapach i strasznie plącze włosy, czego nie robiły mi inne szampony z tej serii :/
    zapach okropnie mdły, błe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie kupiłam go za zapach; jednak upodobania węchowe są bardzo indywidualną sprawą.

      Usuń
  2. mam kilka z tych produktów. odżywka z eveline sprawuje się dobrze, baza z hean jest świetna. :) jesli chodzi o tisane to obecnie mam mieszane zdanie na jej temat. szampony są na mojej liście zakupowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam Tisane, odżywką u mnie jeszcze w fazie próbowania.

      Usuń
  3. Muszę przetestować tą bazę pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja użyłam jej trzy razy i narzazie jest ok. Zobaczymy, jak będzie później.

      Usuń
  4. super zakupy :)
    muszę się wreszcie rozejrzeć za jakąś bazą pod cienie
    cena odżywki powala, muszę ją gdzieś dorwać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. gdzie tak tanio Joannę ustrzeliłaś? :)jestem nią zainteresowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W osiedlowym markecie AS, wybór ogromny, dziś widziałam chyba z osiem rodzajów. I wszystkie w takiej cenie. Słyszałam jednak, że i w Carrefour i w Real też są te produkty.

      Usuń
  6. Zaszalałaś! :) Widzę, że również używasz olejku rycynowego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. te odżywki należą do moich ulubionych bo są bardzo lekkie :)
    całą seria Naturia jest bardzo udana i tania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie na Twoim blogu pierwszy raz je widziałam. Dzięki temu, że wypowiadałaś się o nich pozytywnie, postanowiłam spróbować. Oczywiście nie żałuje, są rewelacyjne!

      Usuń
  8. Ja używam olejek rycynowy jako maskę na rzęsy po długim stosowaniu widać niezłe efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja dziś zrobiłam kosmetyczne zakupy z ochoty, nie z potrzeby:) gdybym miała kupić kosmetyki z potrzeby to nie wiem kiedy odwiedziłabym drogerię, tyle tego mam:P

    OdpowiedzUsuń
  10. ja szamponów z Joanny używać nie mogę i raczej od nich stronię. czytam już kolejne pozytywne relacje z ich używania i coraz bardziej mam ochotę się złamać :) ale jak tylko przypomnę sobie co zrobiły z moją skórą głowy, to uczucie to mija.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajne zakupy - uwielbiam tisane i odżywkę z eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mak-bawełna używam i bardzo sobie chwalę :)
    Olejkiem rycynowym natomiast zagęszczam sobie brwi przed wizytą u kosmetyczki w celu regulacji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję serdecznie :))) Powiem Ci, że z tego szamponu z zieloną herbatą jestem póki co zadowolona - zapach ma świetny i dobrze oczyszcza skórę głowy :)) Następne szampony Joanna również spróbuję, a co ! Zwłaszcza że tak kusisz nimi :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana gdzie kupiłaś odżywki i szampony z Joanny o takich niskich cenach?
    U mnie są ale po 6 zł.
    W tesco po 5.50.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.