26 marca 2012

Vipera nr 813

Lubię fiolety...




Vipera HIGH LIFE 
nr 813


Śliczny kolor, urocza butelka. Tylko dlaczego sam lakier jest fatalny? Źle się nim maluje, jest słabo kryjący i dość długo wysycha. Jest bardzo wodnisty. Po dwóch warstwach nadal widać prześwity. Przy dużej ostrożności może wytrwać na paznokciach góra dwa dni.


Cena: 9,5 zł


Ale kolor cudny!

Pozdrawiam.


25 komentarzy:

  1. Jeżeli masz możliwość to przetestuj sobie Viperę Jumpy. Ja mam podobny fiolecik z Jumpy i jestem zadowolona i z krycia i trwałości. A buteleczka kosztuje jakieś 3zł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. po raz kolejny spotykam się z taka opinią o tym lakierze ale kolor sam w sobie fantastyczny

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny kolorek,muszę w końcu wypróbować któryś lakier z vipery:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zobaczyłam zdjęcia wpadłam w zachwyt. Ale po przeczytaniu recenzji mój zachwyt się ulotnił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, szkoda:) Mógłby być ideałem...

      Usuń
  5. Ładny fiolet, miałam podobny z GR ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny kolor. Kocham fiolety!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten kolor i był prześliczny, ale to nakładanie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny kolor! i jak ładnie pomalowane pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor fajny ale jak nawet po dwóch warstwach kolor prześwituje to odpada.Dużo razy oglądąłam te lakiery w drogerii ale nigdy ich nie kupiłam.
    A z paznokciami chyba lepiej co?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę lepiej, rzeczywiście. Ale odzywki jeszcze nie skończyłam, więc mam nadzieję, że będzie jeszcze większa "przemiana" moich paznokci:)

      Usuń
  10. Coś dla mojej mamy, ona uwielbia fiolety na pazurkach :) Szkoda tylko, że taki nietrwały.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś otagowana, zapraszam do zabawy:
    http://slomianyzapalmoj.blogspot.com/2012/03/tag-5-moich-urodowych-obsesji.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor tak śliczny, że całą resztę można mu wybaczyć. ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.