11 kwietnia 2012

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu *Bielenda*

W przeciągu kilku ostatnich dni używam do demakijażu oliwkowego płynu micelarnego z Ziaji. I tak potwornie mnie irytowało jego stosowanie (wywnioskować więc można, że cudem kosmetycznym w kategorii demakijaż to on nie zostanie), że musiałam sięgnąć po coś z goła odmiennego, by choć oczom ulżyć. Tym sposobem wygrzebałam z szafki stary a dobry płyn Bielendy.

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Awokado
oczy wrażliwe
*Bielenda*


Płyn dwufazowy, należy więc mocno wstrząsnąć przed użyciem. Trzeba  też uważać przed nalaniem go na płatek kosmetyczny, gdyż lubi "uciekać" z powodu swojej dość tłustej struktury. Jeśli natomiast chodzi o zmywanie, to jest po prostu świetny! Wystarczy chwila i tusz, kredka czy liner znikają z oka. Płyn nie podrażnia, nie uczula, nie powoduje pieczenia. Może jednak dawać efekt mgły na oczach, co niektórym bardzo przeszkadza, oczywiście pozostawia też tłusty film, ale taka już uroda tego typu kosmetyku.  Mam do tego płynu ogromne zaufanie, jak do tej pory nie zawiódł mnie i moich oczu.

Cena: ok. 8 zł

Informacja na opakowaniu:


Ja zdecydowanie uważam ten płyn za godny uwagi. Wiem, że w chwili obecnej na topie są płyny micelarne, jednak warto sięgnąć i po tego typu kosmetyk. 

Pozdrawiam.


30 komentarzy:

  1. Lubimy :) Nawet bardzo. A od ziajki się będę trzymała z daleka. A chciałam kupić...

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używałam
    w ogóle jakoś mało bielendy używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś nie przepadam za dwufazowymi płynami. Mgła oczna:P o nieeee...

    OdpowiedzUsuń
  4. wiele opakowań zużyłam, świetnie zmywał tusze, przypomniałaś mi o nim i sobie do niego wrócę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na początku używałam mleczek, potem przerzuciłam się na micel a teraz kupiłam dwufazówkę z ziaji. Jakoś mi ona nie podchodzi. Może spróbuję jeszcze tego płynu, bo słyszałam o nim dużo dobrego. A jak nadal nie poczuję miłości do płynów dwufazowych, to wrócę do miceli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ma bardzo przekonujące do siebie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie zastanawiałam się niedawno czy wypróbować tę bielendę czy kupić sprawdzony micel fioletowy z Bourjois, chodzi mi o demakijaż oczu tylko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odkąd poznałam micele nie chcę niczego innego:)
    Widziałam w sklepie micela Ziai-Ulga.Miałas go?

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie, wydaje się dobrym produktem, ale nienawidzę tłustego filmu! :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam i lubiłam :) Kupię ponownie!

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam mleczko do demakijażu z tej serii ale oprócz zapachu to jest niestety do niczego

    OdpowiedzUsuń
  12. nie lubię jak jest tłusty, więc nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nigdy go nie miałam, a od dawna mnie kusi :) Jak pozużywam wszystkie moje kosmetyki do demakijażu to na pewno wypróbuję, chociaż uwielbiam zmywać makijaż oliwką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz zmywać oczy oliwka, to ten płyn z pewnością przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  14. Oj dwufazowców nie cierpię. W ogóle nie kupuje żadnych bo tego typu kosmetyki to dla mnie tragedia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czeka w szafce na swoją kolej, myślę, że w tym tygodniu go zacznę :)
    Oby nie przyniósł rozczarowania.

    OdpowiedzUsuń
  16. baaardzo lubię ten płyn, mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używam po prostu oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia. No ale rozumiem że może przeszkadzać uczucie zamglonych oczu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam. W ogóle z Bielendą mam mały "kontakt"

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba będę musiała się na niego kiedyś skusić:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jakoś nie mogę się zmusić do kupna płynu micelarnego,wolę takie dwófazówki jednak z bielendy jeszcze nie miałam:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam go, jest rewelacyjny :))

    OdpowiedzUsuń
  22. swojego czasu ten płyn miał swoje 5 minut na YT :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolejna notka pochwalna na jego temat :) Trzeba będzie w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. kupiłam ten płyn do demakijażu jako odskocznię od zjaji i coś mi się wydaję, że zagości w mojej kosmetyczce na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziś kupiłam i będę próbowała się z nim dogadać. U mnie też królują micele.

    OdpowiedzUsuń
  26. Używam i jestem z niego zadowolona, szczególnie lubię tą tłusta warstewkę , którą zostawia na powiece. Powieka steje się po nim gładziutka jak jedwab. Jak go skończę to sięgnę po wersję z bawełną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem za warstwą na powiece, to jakby dodatkowa pielęgnacja:)))

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.