15 maja 2012

Transparentny puder matujący *Inglot*

 Puder- kosmetyk, bez którego nie jestem w stanie obyć się podczas codziennego makijażu.

Transparentny puder matujący
nr 217
*Inglot*


Pojemność: 1,5g
Cena: 19 zł (przy zakupach powyżej 30 zł, kolejna "genialna" promocja Inglota)


Ten puder to bardzo żółty proszek, który świetnie się aplikuje za pomocą małego puszka, który dołączony jest do opakowania.



Puder jest lekki i nie tworzy na buzi pudrowej skorupki, która wygląda okropnie. Ładnie łączy się ze wszystkimi podkładami, których używam. Może delikatnie podkreślać suche skórki, ale bez przesady. Pozostawia na twarzy delikatną, aksamitna powłokę- bardzo podoba mi się ten efekt. Lubię ten puder również za to, że "ściąga" każdy błysk i tworzy zupełny mat, bardzo mi to odpowiada, lubię bowiem, kiedy puder matujący jest właśnie matujący. Chciałabym, aby się ten mat utrzymywał dłużej, niestety w tym względzie jest kiepsko- półtorej do dwóch godzin, potem świecenie murowane.
Niewątpliwym atutem tego pudru jest to, że całkiem nieźle zakrywa delikatne zaczerwienienia. Jego żółty odcień wprost idealnie się do tego nadaje. Chciałabym, aby jeszcze ukrywał pory, niestety takich właściwości nie zaobserwowałam.

Całkiem nieźle maskuje zaczerwienia:)

Puder jest godny uwagi, ale tylko w cenie promocyjnej. Więcej za taką pojemność raczej bym nie zapłaciła.

Efekt, jaki daje na twarzy.

A na deser mój dzisiejszy makijaż. Miało być kolorowo, a wyszło jak zwykle- w odcieniach brązu. Na powiece króluje Inglot nr 462, na ustach mam pomadkę Celii nr 601.


Pozdrawiam.


32 komentarze:

  1. Faktycznie daje ładny efekt, ale szkoda że matuje na tak krótko :( U mnie już byłby za to zdyskwalifikowany, bo mam typowo tłustą skórę. Szczególnie teraz, kiedy robi się coraz cieplej trudniej mi nad nią zapanować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, moja cera też jest baaaardzo tłusta....

      Usuń
  2. hmmm...pierwszy raz go widzę, musiał mi jakoś umknąć podczas inglotowych zakupów ;) podoba mi się jak maskuje zaczerwienienia, następnym razem będę musiała go pooglądać z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy blog, z przyjemnością zostaję 200 obserwatorem :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubie tej pudrowej warstwy ktora zostawiaja niektore pudry, ciekawy chociaz za drogi

    OdpowiedzUsuń
  5. Daje bardzo fajny efekt :) Makijaż mi się podoba! Lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miała ale idealny dla mnie, zawsze kupuję te duże pudry sypkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy mnie miałam tak żółtego sypkiego pudru ale efekt fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba bym tyle nie dała za puder mając tyle fajnych, tańszych odpowiedników ;) Polecam Jadwigę - około 30 zł za bardzo bardzo dużą pojemność i wydajność, chyba go nie zużyję przed upływem terminu ważności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz się kiedyś szykowałam na puder Jadwigi, ale rozeszło się po kościach:)

      Usuń
  9. Szkoda, że tak kiepsko matuje, bo zapowiadał się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam uraz do pudrów z Inglota. Miałam kiedyś jeden sypki i jeden w kamieniu i nie byłam zadowolona. Tego chyba też nie kupię ale poczytać było fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja cały czas stosuję puder bambusowy z biochemii urody i nie zamienię go na nic innego..:) Naprawdę dziewczyny polecam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie kupiłam i sama się zastanawiam dlaczego?

      Usuń
  12. Wiele razy sobie obiecuję, że pomacam ten puder i ciagle zapominam;)
    Musze sobie zapisać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy. Pozwolę sobie zauważyć, że masz bardzo ładny nosek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. faktycznie bardzo ładnie rozprawił się z zaczerwienieniami. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ładny efekt, ale ja wolę coś, co dłużej pozwoli mi się cieszyć matową skórą

    OdpowiedzUsuń
  16. Makijaż super, taki delikatny - uwielbiam takie. A ten puder to taka zrzyna chyba z pudru bananowego Bena Nye.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze już się ucieszyłam, że jakiś fajny zółty puder, w dobrej cenie, ale jak krótko trzyma mat to bez sensu :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Puder fajny podoba mi się chyba znów wrócę do sypkich

    OdpowiedzUsuń
  19. Byłby idealny do mojej cery naczyńkowej... kurczaki ze tak krótko się trzyma :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Super! :) Muszę chyba wypróbować
    Zapraszam na małe rozdanie:
    http://magdaikosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Na mój wiecznie czerwony nos nic już nie pomoże :(

    OdpowiedzUsuń
  22. fakt, w Inglocie promocje są "genialne":/ dlatego przestałam tam zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zostałaś oTAGowana: http://kosmetyczneobserwacje.blogspot.com/2012/05/tag-lubie-to.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuję się nim zaciekawiona, ale szkoda, że normalnie nie można go kupić w takiej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.