19 września 2012

Olejek liliowy do skórek i paznokci *Venita*

Lubię olejki do skórek i paznokci, potrafią w mgnieniu oka odmienić wygląd dłoni.

Olejek liliowy
therapy nail
*Venita*


Pojemność: 7 ml
Cena:  ok. 6-7 zł (cenę orientacyjna podała mi Pani w drogerii, nie znam dokładnej kwoty)

Informacja na opakowaniu:

Skład:


Klasyczny sposób aplikowania- pipetka. Oczywiście olejek jest bardzo tłusty, dość długo się wchłania.


Działa szybko, to fakt; efekt natomiast nie utrzymuje się długo i trzeba go aplikować kilka razy, by odpowiednio odżywić i natłuścić skórki. Zapach jest delikatny, ledwo wyczuwalny, słodkawy i kremowy; aplikacja łatwa i precyzyjna, a buteleczka całkiem solidna.  Dobrze skórki zmiękcza, pomagając tym samym w łatwym i bezbolesnym ich odsuwaniu. Jest nieziemsko wydajny. Zasadniczo działa, ale trzeba go regularnie używać.

Nie mam mu właściwie nic do zarzucenia, ale nie zachwycił mnie na tyle, bym go pokochała i namiętnie używała. Powiedziałabym, że to taki zwykły olejek do skórek, nie bubel, ale też nie odkrycie roku. Ja od kilku miesięcy mam swoją mieszankę olejków do skórek i paznokci (mieszam oliwkę Hipp, olejek rycynowy, olej makadamia i wit. A+E) i trudno gotowym produktom z nimi konkurować. A może to po prostu kwestia przyzwyczajenia?

W każdym bądź razie ten spróbować można, by zaspokoić swoja ciekawość i poużywać czegoś nowego.


Pozdrawiam.






Olejek otrzymałam do testowania i recenzowania od marki Venita. 
Serdecznie dziękuje. 

 



23 komentarze:

  1. O proszę, jaki przydatny kosmetyk. Przyznam, że zazwyczaj wcieram to co mam pod ręką, oliwę z oliwek, albo olejki przy olejowaniu włosów :)
    Fajnie wiedzieć, że są specjalne :) tylko do paznokci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zrobiłam sobie oliwkę do skórek i paznokci :)
    Jakoś nie przekonałam się jeszcze do tych gotowych, sklepowych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba też muszę sama sobie zrobić taką oliwkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam takich gotowych oliwek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na noc można zaaplikować, w ciągu dnia to raczej nie możliwe - wszystko byłoby tłuste.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi zachęcająco ale ja bym zwariowała w oczekiwaniu aż on się wchłonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakoś nie widziałam go w drogeriach :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja do skórek używam zwykłej oliwki albo olejku rycynowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. również nie miałam gotowych oliwek :))) muszę to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam swoją oliwkę z Joko i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam jeden olejek ale jeszcze nie używałam. w zasadzie tym postem mi op nim przypomniałaś. :) sięgnę dzisiaj po niego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tym olejku, ale raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ło! aż muszę go znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. wyglada calkiem ciekawie :) ale ja nie lubie produktow ktore sie dosc dlugoi wchaniaja :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o nich : )
    mam jakąś oliwkę w domu, nawet nie wiem jaką . Haha :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Może moje skórki by go polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja lubię olejek do skórek z Eveline, ale spróbuję też Twojej mieszanki. Tego spcyfiku raczej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam żadnego tego typu kosmetyku, jakoś nie potrzebuję go:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam podobny (lawendowy) olejek z Avonu, jest nawet niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę sobie w końcu zrobić swoją mieszankę, ale akurat nie mam butelki z zakraplaczem :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Niedawno wpadł mi w ręce ten olejek - fantastyczny zapach. Co do działania nie mogę wiele powiedzieć ale warto spróbować za sam zapach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten olejek, kiedy go wykorzystam zrobię swoją mieszankę olejków i wleję ją do opakowania po olejku Venita bo używanie jest wygodne dzięki pipecie :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.