26 września 2012

Pianki do golenia *Venus*

Witam.
Post o piankach, do golenia oczywiście:)

Pianki go golenia 
*Venus*
zapach konwalii i zapach melona

Pojemność:200 ml
Cena: ok. 7 zł

Informacja na opakowaniu (zapach melona):
Informacja na opakowaniu (zapach konwalii):

Dozownik standardowy, łatwy w obsłudze i sprawny.

Same pianki niestety nie zachwycają. Poza zapachem nie ma w zasadzie między nimi różnicy. Nie są tak zbite i gęste jak powinny, nie trzymają się skóry należycie. Ich użycie w ogóle nie gwarantuje braku podrażnień, nie ułatwia też znacznie golenia. Poślizg jest średni, a włos niedostatecznie zmiękczony. Efekt więc taki sam, jak bym użyła zwykłego żelu pod prysznic. Nie widzę więc potrzeby stosowania takiej pianki.Wydajność też jest przeciętna.

Jedynym plusem jest delikatny i przyjemny zapach(szczególnie konwaliowy). Ale sam zapach to zdecydowanie za mało.


Jestem wobec pianek wymagająca, bo potwornie nie lubię podrażnień po goleniu. Pianka Joanny o zapachu miodowego melona jest jak dla mnie w chwili obecnej nie do pokonania. Pianki Venus nawet w połowie jej nie dorównują.

Pozdrawiam.


46 komentarzy:

  1. strasznie nie lubię konwaliowych zapachów w kosmetykach..

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ogólnie nie przepadam za piankami, wolę żele

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, pachnie ładnie (mam mango), ale za bardzo nie spełnia swojego zadania :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie narzekam na tę piankę, ale jak tak wychwalasz Joannę to będzie trzeba sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna jest zdecydowanie godna polecenia:)

      Usuń
  5. Miałam wiele razy te pianki, obecnie używam tej o zapachu melona (konwaliowy zapach bardziej lubię), nie jestem wymagająca jeśli chodzi o taki produkt, wystarczy że dobrze zmiękcza włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolę żel go golenia z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli pianka, to tylko ta z Isany :)
    Brzoskwiniowa!
    Jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam JESZCZE ;)
    Zapraszam Cię na http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2012/09/czego-szukacie-na-blogach-pytajcie-i.html gdzie proszę o odpowiedź na kilka pytań ;) Każdą odp. nagrodzę ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Również cenię Joannę i jakoś na inne jeszcze nie przeskoczyłam. Jak widzę akurat na Venus mogę już nawet nie patrzeć. Informacja to bardzo ważna rzecz. Dzięki, za te wszystkie podpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę:) Joanna jest świetna:)

      Usuń
  10. Nie stosuję piankę, ale może warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja podbieram męskie pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam tą zieloną, ślicznie dla mnie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja rozejrzę się za polecaną przez Ciebie pianką Joanny :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno temu używałam konwaliowej, teraz testuję żurawinową i jest ok. Ja nie mam podrażnień po goleniu odkąd zrezygnowałam z maszynek jednorazowych, więc w sumie taka pianka jest mi obojętna. Podobny efekt osiągam ze zwykłym żelem pod prysznic, ale zawsze to jakieś urozmaicenie, no i żurawina przepięknie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam fioletową i polubiłam jej zapach.

    OdpowiedzUsuń
  16. jeszcze nigdy nic nie miałam z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mam o zapachu zurawiny i pachnie przepieknie, niestety z jakoscia jest mocno srendio :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam żurawinową i jest genialna. A zapach po prostu obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja uwielbiam Gillette męskie i takie najlepiej się u mnie sprawdzają, są dokładniejsze, te używam tylko do nóg, mam owoce leśne, zapach cudo, ale to tylko 5zł i nie jest źle:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podkradam mężowi jego Gilleta :P
    Sprawdza się nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam najzwyklejszą piankę z Biedronki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja slyszałam ze są bardzo dobre;) Może u Ciebie się nie sprawdził;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może:) Jak napisałam, pianki weryfikuję surowo:)

      Usuń
  23. ja mam fioletową i jak na razie nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. moja siostra używała tej melonowej, ale nie wiem jak u niej się sprawdzała.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja pianek nie lubię. Nic jak do tej pory nie pobija ukochanego żelu ułatwiającego giolenie Nivea Double Effect. Wczoraj akurat robiłam jego recenzję u siebie. Od 3 lat nie znalazłam nic lepszego do golenia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pianek nie używam, bo nie potrzebuję. Moja skóra jest kompletnie niewrażliwa i żel pod prysznic mi wystarcza w zupełności :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja akurat je lubię, ale jak ja golę nogi na samą wodę i nie narzekam, to o czym my mówimy XD

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam fioletową i uważam ją za zbędną ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. jak jeszcze goliłam sie na zwykłaymi maszynkami to właśnie używałam venus... kiedyś były ok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. mi również żel wystarcza ale ta prezentuje się całkiem dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zdecydowanie wolę żele :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dobrze wiedzieć, w takim razie jak mi się skończy Isana to kupię Joannę

    OdpowiedzUsuń
  33. wlasnie myslalam nad ich zakupem, ale skoro to takie buble to napewno ich juz nie kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. u mnie te pianki spisują się bardzo dobrze ;) od dłuższego czasu ich używam, moim faworytem jest konwaliowa :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.