30 września 2012

Podsumowanie września... ulubieńcy

Witam,
mamy piękną, jesienną aurę. Nic tylko się cieszyć. Pogodny nastrój wzmaga chęć pokazywania rzeczy, które są przyjemne i skutecznie potęgują jeszcze lepszy humor.

W ostatnim czasie "poprawiaczami nastroju" były:


Krem biosiarczkowy Balneokosmetyki- cudo w słoiczku, a zapach- boski! Nic tak nie poprawia samopoczucia rano, jak krem świetnie nawilżający i jednocześnie matujący tłustą cerę. Ubóstwiam go.



Puder rozświetlający nr 85 Inglot - unikałam wcześniej kosmetyków rozświetlających i to był ogromny błąd. Ten okazał się strzałem w  dziesiątkę, jest subtelny, pięknie ożywia twarz, trudno z nim przesadzić. Bardzo polubiłam:)



Wysuszacz lakieru Venita- skraca czas wysychania lakieru oraz pomaga osiągnąć ładny efekt na zdjęciach. Jestem jak najbardziej za. I niestety już mi się kończy, a im mniej go w butelce, tym bardziej mi się podoba. 


Lirene City Mat- świetny podkład matujący.  Moja cera naprawdę mniej się świeci w ciągu dnia, to zasługa kremu z Balneo i tego podkładu. Zerkając w przelocie w lusterko zachwycam się, bo mijają kolejne godziny, a ja nie błyszczę się jakoś szczególnie mocno. Mam nadzieję, że przy dłuższym stosowaniu nie zapcha mi porów, w chwili obecnej po prostu kocham !


I ostatnie, co nie znaczy najmniej ulubione: cienie matowe Bell Satin Mat.  Te dwa odcienie świetnie sprawdzają się do dziennego makijażu, są miękkie, cudnie się rozcierają i dają ładne wykończenie.  Miła odmiana od cieni Inglota. 


Ciekawa jestem, czy i Was kosmetyk potrafi wprowadzić w dobry nastrój?

Pozdrawiam.




39 komentarzy:

  1. Hm... coraz to poważniej mysle o pudrze rozświetlającym z Inglota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię "motylki" Bell !:)

    Zamierzam kupić ten podkład jako swój pierwszy ( do tej pory nie potrzebowałam go, ale teraz coraz częściej myślę, aby zacząć używać:) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład jak na razie jest świetny! Zobaczę, jak będzie dalej:)

      Usuń
  3. też lubię city matt, ale mniej go używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie zaciekawiłas mnie kremem do twarzy ! Muszę przyjrzeć mu się bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka notek wcześniej jest recenzja:)

      Usuń
  5. City Matt jest świetny, kiedyś go używałam, teraz mam Under Twenty Anti Acne i jestem równie zadowolona, to bardzo podobne produkty. Dodam tylko, że nie jestem już under 20 :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukałam Under20, ale nigdzie go nie było (lub nie było jasnego kolor), wzięłam więc ten:)

      Usuń
  6. Dużo dobrego słyszałam o tych cieniach Bell, ale nigdy ich nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie są świetne... już szykuję się na kolejne kolory:)

      Usuń
  7. pewnie, że kosmetyki poprawiają mi humor - na mnie najlepiej działa róż, zawsze lepiej się czuję jak się nim maźnę :)
    zaciekawiły mnie niezmiernie krem Balneo i Venita!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ani jednego jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też unikałam kosmetyków rozświetlających, dopóki koleżanka mnie nie maznęła rozświetlaczem;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mnie zaciekawiłaś tym kremem biosiarczkowym... Chyba sobie zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne maty z Bell:) Mam beż i lubię go, ale dawno już ich nie widziałam w sklepie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystko to jest dla mnie nowością;)

    OdpowiedzUsuń
  13. krem mnie zaciekawil, szczegolnie ze wlasnie szukam jakiegos..

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresowałam się tym podkładem :)
    Ja w chwili obecnej uwielbiam podkład z bell skin matte control :)

    OdpowiedzUsuń
  15. moze sie skusze na ten wysuszac lakieru :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Inglot niesamowicie wpadł mi w oko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić niedługo recenzje, mam nadzieję, że uda mi się na zdjęciach uchwycić ten efekt:)

      Usuń
  17. W sumie to głównie kosmetyki potrafią mi poprawić nastrój :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Też uwielbiam ten jasny cień z Bell:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ty chwalisz rozświetlacz z Inglota, a je we zachwycam się bronzerem z tej serii :)
    Co do cieni satynowych Bell, bardzo podobają mi się wizualnie.
    Będę musiała odwiedzić kilka osiedlowych drogerii, może uda mi się takowe zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz zakupy internetowe, to są dostępne na stronie kosmetykipolskie.com za 6,50 (oczywiście można skorzystać z rabatu 10%). Ja w drogerii zapłaciłam 7,50 za sztukę:)

      A na ten brązer to ja się czaję:)

      Usuń
  20. Tak, kosmetyki wprawiają w dobry nastrój, a mi największą przyjemność sprawia skończony makijaż - naprawdę poprawia samopoczucie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Sam kosmetyk nie, ale małe, nie tylko kosmetyczne zakupy jak najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też bardzo lubię podkład Lirene City Mat.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kupiłam podobny rozświetlacz jak ten z Inglota, ale nie wiem jak go używać za bardzo. Chyba będzie cieniami do oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Te cienie do powiek Bell bardzo mi się podobają, kolorki mają fantastyczne.
    Podkład Lirene też bardzo lubię ale wersję rozświetlającą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam podkład, tylko niestety za ciemny jest :( Żałuję bo same dobre opinie wychwytuję

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.