14 września 2012

Sposób na usta...

Jesień zawitała... A kiedy pogoda się zmienia, moje usta zaczynają wyglądać niezbyt estetycznie. Wiatr, niższa temperatura i ciągły brak czasu (szczególnie w pracy) na regularne nakładanie pomadki ochronnej. Radzę sobie z tym ostatnio przy pomocy:


wazeliny do ust FlosLeku,
patyczków higienicznych,
błyszczyka Bell.


 Wazelinę i błyszczyk ( w formie testera) otrzymałam od sklepu:

Błyszczyk Bell Milky Shake w kolorze 08 (klik) jest cudowny! Pięknie pachnie, równo się nakłada, nabłyszcza usta i sprawia, że wyglądają bardzo soczyście. Nie ma drobinek, a na ustach tworzy gładką, mokrą taflę. Usta z tym błyszczykiem wyglądają po prostu pięknie. Już od dawna czytałam sporo  pozytywnych recenzji, teraz miałam okazję go wypróbować i żałuję, że nie kupiłam go wcześniej. Naprawdę warto go mieć. Mały rozmiar testera zajmuje mi też niewiele miejsca w kosmetyczce, więc noszę go teraz ze sobą cały czas.
Cena: 10,39 zł w sklepie internetowym http://kosmetykipolskie.com/


Wazelina do ust FlosLek o zapachu pomarańczowym (klik) również jest bardzo przyjemna. Jej nie noszę w torebce, używam tylko w domu.  Słoiczek jest cudny, ładnie wygląda i jest całkiem praktyczny.
Wazelina jest dla mnie kosmetykiem niezbędnym na okres jesienno- zimowy; używam jej ja i cała moja rodzina, szczególnie dzieci. Nie ma lepszej ochrony przed wiatrem i mrozem (oby mróz nie przyszedł do nas za szybko). Ta wazelina cudnie pachnie, szybko się ją nakłada. Można ją oczywiście wykorzystać nie tylko do ust. Bardzo przyjemny kosmetyk, za naprawdę niską cenę.
Pojemność: 15 g
Cena: 6,48 zł w sklepie internetowym http://kosmetykipolskie.com/

A to mój sposób na spierzchnięte usta:)
Rano zazwyczaj moje usta wyglądają dobrze, bo na noc nakładam coś odżywczego Po powrocie z pracy już tak różowo nie jest. Wtedy zmiękczam usta nakładając na nie wazelinę, po chwili wykonuję delikatny peeling patyczkiem, na koniec aplikuje błyszczyk.


Natychmiast usta wyglądają zdecydowanie lepiej.

A jak Wasze usta reagują na jesień? Używacie innych kosmetyków niż latem?

Pozdrawiam.


Jeśli macie ochotę kupić polskie kosmetyki w sklepie http://kosmetykipolskie.com/ to zachęcam do wykorzystania kodu na zniżkę w wysokości 10 %, wystarczy na końcu zamówienia  wpisać: DOROTA092012

44 komentarze:

  1. ja sobie radzę maścią z wit A a ja nie mam to wazeliną Ziaja:) albo Carmexem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem maniaczką pomadek ochronnych i jak tylko jestem w domu to smaruje je non stop...rzadko mam z nimi problem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bell Milky Shake miałam, ale chyba trafiłam na jakąś felerną sztukę... nie dało się go używać, strasznie był glutowaty :(
    Dołączam do grona obserwujących :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, wyglądają zupełnie inaczej! Piękny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten błyszczyk to chyba taki transparentny? Albo leciutko różowy?:) Efekt jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koloru wielkiego nie daje. Ale jak już, to bardziej to nude niż róż.

      Usuń
  6. fajny sposób!
    a błyszczyk Bell rewelacyjnie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam błyszczyki bell zwłaszcza milkshake :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham wazeliny z flos-leku, mam trzy wersje: czekoladową, rózaną i waniliową. Błyszczóków Bell z tej seri nie znam, ale jak wrócę do szczeina to zrobię napad na Naturę gdzie jest szafa bell i sobie sprezentuje, głównie dlatego, że nie mają drobinek :) takie błyszczyki lubię najbardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chcę jeszcze waniliowa wazelinę:)

      Usuń
  9. Bardzo ładnie na ustach wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam ten balsam Floslek jest genialny!
    od razu efekt super

    OdpowiedzUsuń
  11. Usta wyglądają świetnie ! Od razu jest poprawa .
    Muszę spróbować !:)

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie tą wazelinę chcę kupić w najbliższym czasie:) tylko może poziomkową :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Balsamy Flosleku są świetne, można wybrać smak, który się najbardziej lubi. Mają duży wybór.
    Chętnie zaglądam na Twój blog i komentuję, mam nadzieję, że u mnie znajdziesz coś ciekawego. Ja już obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obserwowanie. U Ciebie mi się podoba, mam nadzieję, że i u mnie będzie dla Ciebie interesująco.

      Usuń
  14. stosuję preparaty ochronne na usta bez względu na porę roku. Najbardziej lubię Carmex, a wazeliny używam z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam często problem z suchymi skórkami na ustach, ale wtedy na pomoc leci Carmex ;)
    A polecam Ci peeling na usta za pomocą odrobiny cukru ;) Masujesz usta palcem pokrytym cukrem.

    OdpowiedzUsuń
  16. peeling patyczkiem ? nigdy o tym nie słyszałam, muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj moje usta bardzo nie lubią jesieni:( dobry post:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje usta też ostatnio nie są w najlepszej kondycji ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam wazelinę flosleku, szczególnie poziomkową :) Masz świetny pomysł na nakładanie, sama mam pędzelek, który też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek miała błyszczyk Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej, no to gratuluję i życzę jeszcze więcej miłości! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz rację, przy obecnej pogodzie skóra na ustach nie wygląda najlepiej. Wazeliny niestety nie lubię stosować na usta, ale za to obecnie nigdzie nie ruszam się bez pomadki ochronnej w sztyfcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka ochronna jest niezbędna poza domem, muszę się znowu zmobilizować do częstszego jej nakładania.

      Usuń
  23. Na pewno masz rację, a typ skóry faktycznie mamy inny. Jednak opinia taka sama, co mnie ogromnie cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja bez balsamu do ust nigdzie sie nie ruszam na okraglo nakladam go na usta ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. moje zazwyczaj reagują normalnie, chyba,że całuję się z moim ukochanym na podwórku to się zaczynają problemy ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę spróbować Twojego sposobu.
    Moje usta fatalnie znoszą jesień..a raczej jej początki (a co dopiero dalej..). Są spierzchnięte i kąciki popękane.. Stosuję Carmex, wazelinę, pomadki ochronne..łykam witaminki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam 2 sposoby na usta - peeling cukrem i miodem oraz mój ukochany balsam Tisane ;) Tą wazelinę kiedyś miałam o zapachu czekoladowym i miło wspominam, mam ochotę na poziomkową ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wazeliny nie lubię, wcale mi nie pomaga :(

    OdpowiedzUsuń
  29. moje usta się jeszcze dobrze trzymają, w sumie cały czas je czymś smaruje by nie dopuścić do spierzchnięcia :) wolę zapobiegać niż leczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetnie wygląda ten błyszczyk. A sposób na uratowanie spierzchniętych ust bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten błyszczyk jest na mojej liście zakupowej od dawna :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.