21 września 2012

Wysuszacz lakieru *Venita*

Witam.
Wysuszacz lakieru jest kosmetykiem bardzo przydatnym, rzekłabym nawet, że wręcz niezbędnym. Ten , kto  często maluje paznokcie, doskonale o tym wie.

Quick Dry
wysuszacz lakieru
therapy nail
*Venita*
Pojemność: 7 ml
Cena: 7-8 zł (nie znam dokładnej ceny, ta jest tylko orientacyjna, taką podała mi Pani w drogerii)

Informacja na opakowaniu:

Skład:

Wysuszacz aplikujemy za pomocą pipety. Jest to sposób łatwy, szybki i bardzo wygodny.


Producent zapewnia nam następujące działanie: przyspieszanie wysychania lakieru, działanie w 60sekund, blask i warstwę ochronną. Moim zdaniem tylko jedna  z nich nie została spełniona, a mianowicie działanie w minutę. 

Po nałożeniu na świeżo pomalowane paznokcie dwóch kropel wysuszacza (nakładam zawsze po drugiej warstwie) czekam około pięciu minut, potem paznokcie są suche, ale podatne na odciśnięcia. Moim zdaniem dopiero po około 10-15 minutach (w zależności od lakieru i grubości drugiej warstwy) można spokojnie zapomnieć o malowaniu i wysychaniu. 

Tak więc szybsze wysychanie -zdecydowanie tak, działanie w minutę- nie! Blask jest rzeczywiście bardzo ładny i lakier jest utrwalony, poza tym i skórki lepiej się prezentują, bo wysuszacz ma postać olejku i ładnie nabłyszcza okolice paznokcia. Efekt świetny, szczególnie jeśli się chce potem paznokcie fotografować:)


Przyznam, że używam go z przyjemnością, bo przyspiesza proces upiększania paznokci. Ale nie poprzestanę szukać idealnego wysuszacza i będę próbować innych.


Pozdrawiam. 






Wysuszacz otrzymałam do testowania i recenzowania od marki Venita. 
Serdecznie dziękuje. 
 




38 komentarzy:

  1. Muszę zainwestować w jakiś wysuszacz , bo wkurza mnie jak mi się pościel odciska ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, odciski pościeli są denerwujące.

      Usuń
  2. no,no ciekawe ;) Zainteresowana nowym TAGiem? Na razie jedynie zapowiedź ;)
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2012/09/zapowiedz-fashion-na-tak-i-na-nie.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam już swój ideał. Poleciłabym ci właśnie Poshe, ale to nie polaczek, więc pewnie niezainteresowana nim jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przerobię wszelkie polskie propozycje, to pewnie i na inne się skuszę:)

      Usuń
  4. Jak to niezbędnym? :D ja nie mam ani jednego ; ) dobry lakier schnie sam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schnie, a i owszem, ale pół godziny...

      Usuń
  5. Nie wiedziałam w ogóle, że venita ma wysuszacz.
    Szukałam właśnie jakiegoś, bo nie zawsze mam czas czekać, aż paznokcie wyschną.
    Jeśli gdzieś spotkam, to kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja myślę, że nie jest yo możliwe, aby jakikolwiek wysuszacz robił to w minutę...ja mam z delii i jest ok, ale też zajmuje jej więcej niz 60sek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, dlatego ten uważam za całkiem przyzwoity:)

      Usuń
  7. miałam w sumie tylko jeden wysuszacz i nie byłam zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam tego typu kosmetyków.
    Nigdy nawet się za nimi w drogerii nie rozglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jednak jestem zacofana. Nawet nie wiedziałam, że takie cuda istnieją. A 15 min. - to mam już wyschnięty lakier/odżywkę, bez wysuszacza. Ale to się dziwnie pisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jaki lakier i ile warstw tego lakieru. U mnie pierwsza warstwa schnie szybko, ale z drugą to już znacznie się przedłuża:(

      Usuń
  10. Hmm pewnie jest ciężko dostępny, ja mam wysuszacz Essence:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej tak. Venita jest w ogóle słabo dostępna, ale kto wie, może gdzieś na niego trafisz:)

      Usuń
  11. Ja w sumie takich cudów-wynalazków nie potrzebuję, jakoś sobie radzę z lakierami i ich wysychaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym znaleźć coś, co działa w minutę ! Chyba nawet mogłabym w to zainwestować ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. a mój sie już skończył:) już wiem czego będę szukać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O, to coś dla mnie;) Nigdy nie mam cierpliwości do schnięcia lakieru;P

    OdpowiedzUsuń
  15. pytanie tylko - gdzie go dostać?
    do dna mojego SV jeszcze daleko i w sumie niespieszno mi szukać zamiennika, ale kto wie czy w przyszłości się nie przyda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia gdzie go można kupić. W mojej ulubionej drogerii tez go nie ma, ale Pani mogłaby go dla mnie sprowadzić:)

      Usuń
  16. niestety nie miałam jeszcze styczności z takim produktem ;) aczkolwiek przydał by się

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze nigdy wysuszacza, ciekawy, ale mi raczej nie potrzebny

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie z nalazłam idealnego sposobu i tak trzeba swoje odczekać nic nie robiąc.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo przydatny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie wysychanie bardzo denerwuje i kiedyś będę się musiała skusić na SV lub SH, które są tak zachwalane.. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. fajny produkt bo ja zawsze rozmarze lakier albo odcisne coś gdzieś

    OdpowiedzUsuń
  22. hej, miałam raz okazję sprónować wysuszacza z Eveline (paznokcie pomalowałam tuż przed wyjściem) i zero odgniotków :) Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i po wysuszaczu Eveline na niektórych lakierach robią się bąble:(

      Usuń
  23. Jeszcze nigdy nie miałam preparatu tego rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja się cały czas czaję na słynny SV :)

    OdpowiedzUsuń
  25. brzmi bardzo fajnie :) ja wlasnie szukam jakiegos wysusacza :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Moje ulubione wysuszacze to Seche i Essie Good to Go, ale one wysuszaja paznokcie. Przydałby mi się własnie taki wysuszacz jak ten do robienia zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.