25 października 2012

Kojący balsam do ciała *Bielenda*

Systematyczne balsamowanie się to był dla mnie duży wyczyn, ja nie byłam (niestety) zbyt stała w tej kwestii i często, świadomie bądź nieświadomie, zapominałam o nakładaniu czegoś na ciało. Tak więc postanowiłam, że pora to zmienić, pora powalczyć ze swoim lenistwem i zabrać się ostro za zużywanie balsamów, kremów i maseł, które posiadam. Nie ukrywam, że pomógł mi tę decyzję podjąć fakt, iż otrzymałam od pewnej miłej drogerii internetowej (kosmetykipolskie.com) balsam i masło do testów. No jak tu napisać recenzję, jeśli się czegoś nie używa! Tak więc używam, całkiem regularnie, przynajmniej raz dziennie jakiegoś smarowidła i wiecie co, to wcale nie jest meczące, ani uciążliwe; nawet to polubiłam i przyznam, że sama się temu dziwię. A może ja po prostu się starzeję?

Kojący balsam do ciała
regeneruje i chroni
ALOES
*Bielenda*

Pojemność: 250 ml
Cena: 12,53 w sklepie kosmetykipolskie.com

Informacja na opakowaniu:

Skład:

Balsam jest świetny! Konsystencja bardzo rzadka, szybko się rozciera i szybko wchłania. Nie pozostawia na skórze warstwy ochronnej, jest delikatny i niewyczuwalny, jak dla mnie także w kwestii zapachu.Lubię taki rodzaj balsamów, bo niewiele z nimi pracy.

Szczególnie dobrze stosuje się go rano, bo można szybko wskoczyć w ubranie i nie tracić czasu. Wieczorem natomiast warto nałożyć grubszą warstwę, bo skóra i tak "wypije" ten balsam, a  będzie lepiej nawilżona. Jeśli już o nawilżeniu mowa, to ja jestem ogromnie zadowolona, ale też nie ukrywam, że nie potrzebuję go specjalnie dużo, bo moja skóra sama bardzo dobrze sobie radzi. Niestety nie jestem w stanie określić, czy balsam ten koi i łagodzi podrażnienia, bo takowych nie posiadam. Zdecydowanie jednak jest delikatny, zmiękcza i wygładza skórę. 

Balsam jest całkiem w porządku, jestem na tak dla takich kosmetyków do pielęgnacji ciała.


Chciałbym Was jeszcze poinformować, że drogeria kosmetykipolskie.com przygotowała dla nas jesienną promocję. Do zakupów o określonej wartości, dostać można kosmetyk z listy promocyjnej z firmy FARMONA jako GRATIS! Oferta obowiązuje także dla tych, którzy chcą wykorzystać kupon rabatowy (kod na zniżkę u mnie na pasku bocznym). Link do szczegółów promocji: http://kosmetykipolskie.com/

Pozdrawiam.
Dorota. 

26 komentarzy:

  1. bardzo lubię kosmetyki tej firmy..Akurat tego balsamu nie miałam ale to tylko kwestia czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Balsam z Bielendy miałam jeden, kiedyś i był taki w miarę.
    A tego nie widziałam w drogeriach, może też się specjalnie nie rozglądałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wszelkie smarowidełka do ciała i używam ich namiętnie :)
    Do kosmetyków marki Bielenda jednak nie pałam ciepłymi uczuciami.
    Głównie ze względu na ich aromaty.
    Zupełnie mi nie odpowiadaja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam że kiedyś bardzo nie lubiłam balsamować ciała, teraz jest to dla mnie miła forma relaksu i chwila dla siebie wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah i chciałam dodać że bardzo lubię masła z Bielendy, nigdy nie kupowałam balsamów

      Usuń
  5. tez zazwyczaj tak mam ;c albo mi sie nie cche albo po prostu zapominam czegoś nałożyć; D
    Zapraszam na konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. też ostatnio staram się zużywać moje mazidłowe zapasy choć do systematyczności mi daleko ...
    ogólnie lubię firmę Bielenda - sporo kosmetyków mi odpowiada

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie brzmi - lubię kosmetyki z aloesem. Chwilowo się nie skuszę bo przez brak systematyczności i u mnie, zebrało mi się trochę takich kosmeyków - czas coś zdenkować! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zaciekawiłaś mnie :) miałam kiedyś już balsamy z Bielendy i byłam zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny pomysł na blog!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy jest, mam zawsze podrażnienia na łydkach po goleniu, więc spisałby się idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie umiem się nauczyć systematycznego balsamowania .

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię bielende, ich balsamy są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię aloes :) Balsam mógłby mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie maiałam, a o regularnym balsamowaniu pamiętam tylko latem

    OdpowiedzUsuń
  15. Otagowuję, Cię;)

    http://make-up-stories.blogspot.com/2012/10/tagi.html

    OdpowiedzUsuń
  16. ja też nie miałam systematyczności w balsamowaniu się, ale ostatnio mi się to zmienia tak jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja kiedyś też jakoś nie mogłam się przemóc do balsamowania. Ale od kiedy zaczęłam w miarę regularnie stosować różne mazidła, to też doszłam do wniosku, że to przecież nie takie męczące ;) Teraz praktycznie codziennie wieczorem czymś się smaruję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam nigdy balsamu z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  19. ja również w tej dziedzinie jestem zupełnie leniwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam balsamy z aloesem.Świetnie nawilżają:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. podoba mi sie ten balsam bo jest aloesowy :) a ja uwielbiam aloes :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.