27 października 2012

Ultradelikatny róż do policzków *Inglot*

Ten róż do policzków służy mi już długi czas, bardzo go lubię, zużycie zapewne mówi samo za siebie.

Ultradelikatny róż do policzków
nr 72
*Inglot*


Kolor jest bardzo subtelny, zupełnie matowy. To przykład klasycznego różu.


Pojemność: 2,5 g
Cena: 19 zł


Na twarzy prezentuje się następująco.




Nakładam go pędzlem do różu Ingota, to dla mnie zestaw optymalny. Podczas aplikacji jestem ostrożna, bo moim zdaniem przesada jest niekorzystna, a z tym różem można przesadzić. Kolor do mnie pasuje, czuję się w nim świetnie. Jest subtelny i ładnie się komponuje z różowymi błyszczykami, które uwielbiam. Mocny pigment, łatwość aplikacji, cena i kolorystyka- to główne zalety tego kosmetyku.

Róż trochę pyli, ale nie robi placków i nie podkreśla suchych miejsc na twarzy. Jedyną jego wadą jest trwałość, z moich policzków ściera się dość szybko, po trzech godzinach nie ma po nim śladu. Jakoś sobie  z tym radzę, przywykłam już, bo na mojej cerze rzadko który róż czy puder brązujący utrzymuje się dłużej.

Jestem z niego zadowolona i nie wykluczam, że kupię inne kolory. Mam dwa odcienie z systemu Freedom, ale róże  w palecie to nie jest dobry pomysł, wolę jednak te w zakręcanym opakowaniu. 



Pozdrawiam.

Dorota.

82 komentarze:

  1. śliczny kolorek idealnie dla mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kolor, nic dziwnego, że go lubisz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam i bardzo lubię, ładny i naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo delikatniutki, ale za to jaką Ty figlarną minkę robisz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Figlarnie to mi słońce wczoraj zajrzało okno i na wszystkich zdjęciach wyszłam dziwnie:)

      Usuń
  5. Już tyle dobrego czytałam o tych różach, ja jednak mam jakieś 2 z tańszych firm. A ten z Sephora używałaś?

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękny, delikatny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor ! Jak skończy mi się róż z Bell to skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorystyka jest bardzo bogata, z pewnością coś dla siebie poszukasz:)

      Usuń
  8. mam go w tym samym kolorze co Ty i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Łał, naprawdę ładnie wygląda na buzi!

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi się ten kolor, kocham róże! :P

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba się po niego wybiorę ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętaj numer, bo w Inglocie jest sporo odcieni:)

      Usuń
  12. piekny jest, a ile juz go zuzylas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go 11 miesięcy, używam dość regularnie. Uważam, że jest wydajny:)

      Usuń
  13. Ładnie wygląda na twarzy :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ehh po twojej recenzji chyba się na niego skuszę!:) Kolor jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ten kolor, czuję się w nim bardzo komfortowo:)

      Usuń
  15. Oo, ale pięknie się prezentuje na Tobie, faktycznie pasuje Ci idealnie ;) Jeszcze nie posiadam ich róży, ale to na pewno kwestia czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo:) Róże Inglota są bardzo udane:)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Mam go 11 miesięcy:)Pewnie jeszcze trochę poużywam:)

      Usuń
  17. och też mam cerę, z której wszystko umyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z pewnością dobrze mnie rozumiesz:)

      Usuń
  18. Miałam kiedyś róż z Inglota ale był źle dobrany kolorystycznie i nie lubiłam go .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor to klucz do sukcesu, czasem jednak trudno jest go dobrać.

      Usuń
  19. Co zachodzę do Inglota pani ekspedientka namawia mnie na ten róż ale niestety musze poczekać aż mój obecne się skończy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym to ja się tak umiała powstrzymać;)

      Usuń
  20. Kolor super do Ciebie pasuje.
    Ja wypatrzyłam ostatnio taki odcien brzoskwiniowy z domieszka różu :). po 1. idę na zakupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Leć, z pewnością będziesz zadowolona z zakupu:)

      Usuń
  21. Subtelny i delikatny, bardzo do Ciebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny kolorek. Mam ich inny odcień i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo cenię Inglota. Chociaż moje róże to bardziej miedziane brązy, tak jakość mi lepiej pasuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot jest świetny, wiele ich kosmetyków bardzo lubię.

      Usuń
  24. Idealnie do Ciebie pasuje. Ja z Inglota mam ochotę na kremowy róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Kremowy róż też mam, jest boski:)

      Usuń
  25. Świetnie wygląda na policzkach, jest mega naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wygląda bardzo fajnie, bo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię takie klasyczne odcienie różu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczny kolor! Mam ochotę na jakiś róż z Inglota, ale tyle mam innych, że aż nie wypada... :P Ale może kiedyś skuszę się na jakiś, bo czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Taki odcień, lub bardzo podobny, mam z Bourjois.
    Z Inglot chcę kupić jakiś bardziej morelkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny kolor:) szkoda, że jest nietrwały

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo ładny i naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ładny odcień, ja mam kilka róży w zależności od koloru pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  33. ale dziewczęcy, ładny rumieniec daje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny kolor :) Pasuje Ci!

    OdpowiedzUsuń
  35. Widać, że go lubisz :) Zresztą nic dziwnego bo wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. śliczny kolor :) daje fajny, zdrowy efekt

    OdpowiedzUsuń
  37. Ładny kolorek :) uwielbiam róże Inglota.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja rowniez mam jeden roz z inglota w numerze 48.
    Chcialabym wyprobowac jeszcze jakis klasyczny roz i ten na taki wlasnie wyglada.
    Faktycznie subtelnie na buzi wyglada co moim zdaniem jest chyba najwazniejsze.
    Zaraz spisuje twoj odcien i przy nadazajacej sie okazji poprosze aby ktos mi go kupil.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  39. ale slicznie naturalnie wyglada na buzce :) zrobilas mi na niego ochote :P

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.