12 listopada 2012

Chic lip gloss *Mariza*

Pisałam już przy okazji błyszczyków Bell, że mam ostatnio szczęście do kosmetyków do ust. Kolejnym świetnym w tej kategorii jest

Chic lip gloss
kolor malinowy
*Mariza*



Pojemność: 8 ml
Cena: 13,20 w najnowszym katalogu Marizy


Kolor jest bardzo soczysty, wyraźny, niezwykle intensywny jak na błyszczyk. 


Aplikacja za pomocą wygiętej gąbeczki jest całkiem przyjemna, zresztą większość błyszczyków w ten sposób się nakłada.  Równo i ładnie można pokryć nim usta, tworząc błyszczącą i mokrą taflę. Kolor jest intensywny, efekt właściwie jak po pomadce.

Błyszczyk należy do tych klejących, mocno "siedzących" na ustach. Przywiera i już, nawet jak kolor nieco zblednie, to i tak czuję warstwę ochronną. Jeśli mam ochotę na inny kolor, to robię z niego bazę: maluje usta, ściągam delikatnie nadmiar i nakładam inny błyszczyk. Zdecydowanie poprawia to trwałość. Z ust nie spływa, nie wylewa się poza kontur. Wytrzymuje naprawdę dość długo, schodzi równo, nie zbiera się w kącikach. 

Największą i najprzyjemniejszą zaletą jest zapach, cudnie świeży, ożywczy, pobudzający. Ja wyczuwam tu ogórkowe aromaty. Absolutnie nie wysusza, mam nawet wrażenie, że lekko nawilża i zmiękcza usta. Stanowi bardzo dobrą ochronę przed zimnem i wiatrem.


Bardzo porządny, przyjemny kosmetyk do ust firmy Mariza. Zapewne wiecie, że jest to marka sprzedająca swe kosmetyki przez konsultantki. Ciekawa jestem, czy będzie ona tak popularna i wszechobecna jak znany wszystkim Avon czy Oriflame. Mam nadzieję, że tak :))

Pozdrawiam.

Dorota




44 komentarze:

  1. ładnie się prezentuje, chociaż ja wolę zdecydowanie jaśniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale ten jest urokliwy i zawsze można go nałożyć oszczędniej:)

      Usuń
  2. świetnie wygląda na ustach, kolorek idealny dla mnie :)
    kolejny produkt marizy który bardzo mi się spodobał !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zadowolona z Marizy:)

      Usuń
  3. ogórkowy zapach w błyszczyku? to nie bardzo mi się to podoba;/
    ale kolorek śliczny

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma taki sam aplikator, jak Delia Active Calcium z październikowego ShinyBoxa, bardzo wygodnie się nim nakłada błyszczyk. A kolor po prostu cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ogólnie wolę pomadki od błyszczyków, ale ten ma przepiękny kolor ...

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny, ale wybrałabym coś jaśniejszego. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda soczyście :) Kolor mocno intensywny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten błyszczyk tylko inny odcień i jest naprawdę fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. I można go dozować, mniej też wygląda ładnie:)

      Usuń
  10. ładny ale lepszy byłbym w macie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, ale ja już mam coś matowego, więc błysk mi tu zupełnie nie przeszkadza:)

      Usuń
  11. Ja właśnie czekam na swoją paczuszkę od Marizy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm...całkiem ciekawą kolorówkę ma ta firma. Błyszczyk wygląda naprawdę bardzo obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór nie jest może ogromny, ale kolory ciekawe:)

      Usuń
  13. muszę wypróbować ten błyszczyk, jak i kilka innych produktów z Marizy; a u mnie wreszcie Tag od Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze kilka rzeczy Marizy, na które mam ochotę:)

      Usuń
  14. Ja mam w klasie konsultantkę, więc tylko czekam na przypływ gotówki i zamawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy katalog jest ciekawy, ale spodziewałam się lepszych promocji na święta:(

      Usuń
  15. Też bardzo lubię ten błyszczyk. Mam bardzo fajną konsystencję i dosyć długo utrzymuje się na ustach. A akurat ten kolor jest jednym z moich ulubionych. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. wyglada swietnie, i kolor mega mi sie podoba :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.