29 października 2012

Glamour Nails *Wibo*

Witam serdecznie!
Tydzień temu dostałam Wibo-Box, a w nim nowe lakiery z błyszczącymi drobinkami. Oczywiście musiałam ich użyć, sfotografowałam więc te, które poszły na pierwszy ogień.

Glamour Nails 
nr 2




Glamour Nails
nr 3




Paznokcie w stylu glamour są bardzo błyszczące, migotliwe, mieniące. Lubię to:)

Pozdrawiam.

Dorota.

28 października 2012

Milky Shake i Glam star *Bel*

Mam w ostatnim czasie szczęście do kosmetyków do ust, trafiło mi się kilka bardzo przyjemnych pomadek i błyszczyków. Te pełne zachwytów opowieści rozpocznę od błyszczyków Bell.

Glam Star i Milky Shake
błyszczyki do ust
*Bell*


Ja mam je w wersji testerowej, takie dostałam od sklepu kosmetykipolskie.com. Pełnowymiarowe opakowania kosztują 10,41 zł (Milky Shake , Glam Star).

Glam Star ma klasyczny aplikator. Kolor nr 021 jest różowy i ma delikatne drobinki, prawie niewidoczne na ustach. Błyszczyk jest określany mianem "powiększającego" usta.


Milky Shake aplikuje się za pomocą pędzelka. Kolor 08 jest delikatnym, cielistym odcieniem, nie zawiera drobinek.



Prezentacja koloru na ustach:

 Glam Star nr 021


Milky Shake nr 08

Oba błyszczyki są świetne, kolory nieźle mi pasują. Jakość naprawdę dobra. Równo rozkładają się na ustach (trzeba dojść do wprawy w dobieraniu ilości, więcej nieco smuży), nie kleją sie nadmiernie, pięknie pachną. Są bardzo komfortowe w noszeniu, delikatne i prawie niewyczuwalne. Nie wysuszają ust, nie podkreślają suchych skórek.  Trwałość średnia, ale to pewnie efekt tej lekkości i delikatności. 

Nie wiem, czy byłabym w stanie określić, który podoba mi się bardziej. Każdy ma coś, co uwielbiam.
  
Milky Shake cudnie pachnie, zostawia usta soczyste, naturalnie podkreślone. Nie ma drobinek, co też jest jego ogromna zaletą. Zapach- boski! Mocnego koloru nie należy się po nim spodziewać, bo daje transparentne wykończenie, dlatego też świetnie się komponuje z mocniejszymi pomadkami.

Glam Star podbija naturalny odcień ust drobnym błyskiem, pachnie jak guma balonowa. Wywołuje  lekkie mrowienie, co ja akurat bardzo lubię; mam wtedy wrażenie, że usta są uwypuklone (to wrażenie, ale czasem lubię się tak "oszukać").



Cóż mogę jeszcze powiedzieć, błyszczyki są świetne. Gdyby miały nieco lepszą trwałość,  mogłabym je określić nawet mianem idealnych.

Pozdrawiam.

Dorota



Kod rabatowy na zakupy w sklepie http://kosmetykipolskie.com/ w wysokości 10%. Na końcu zamówienia należy wpisać: DOROTA102012 (ważny do końca października). Każdy użytkownik może skorzystać z kodu rabatowego tylko jeden raz.

27 października 2012

Ultradelikatny róż do policzków *Inglot*

Ten róż do policzków służy mi już długi czas, bardzo go lubię, zużycie zapewne mówi samo za siebie.

Ultradelikatny róż do policzków
nr 72
*Inglot*


Kolor jest bardzo subtelny, zupełnie matowy. To przykład klasycznego różu.


Pojemność: 2,5 g
Cena: 19 zł


Na twarzy prezentuje się następująco.




Nakładam go pędzlem do różu Ingota, to dla mnie zestaw optymalny. Podczas aplikacji jestem ostrożna, bo moim zdaniem przesada jest niekorzystna, a z tym różem można przesadzić. Kolor do mnie pasuje, czuję się w nim świetnie. Jest subtelny i ładnie się komponuje z różowymi błyszczykami, które uwielbiam. Mocny pigment, łatwość aplikacji, cena i kolorystyka- to główne zalety tego kosmetyku.

Róż trochę pyli, ale nie robi placków i nie podkreśla suchych miejsc na twarzy. Jedyną jego wadą jest trwałość, z moich policzków ściera się dość szybko, po trzech godzinach nie ma po nim śladu. Jakoś sobie  z tym radzę, przywykłam już, bo na mojej cerze rzadko który róż czy puder brązujący utrzymuje się dłużej.

Jestem z niego zadowolona i nie wykluczam, że kupię inne kolory. Mam dwa odcienie z systemu Freedom, ale róże  w palecie to nie jest dobry pomysł, wolę jednak te w zakręcanym opakowaniu. 



Pozdrawiam.

Dorota.

26 października 2012

Moje włosy w pigułce...

Witam,
zostałam zaproszona do tego, by uchylić rąbka tajemnicy i  o włosach trochę opowiedzieć. Ekspertem w tej kwestii zdecydowanie nie jestem, ale swoje włosy lubię i staram się o nie dbać w miarę możliwości. Tag nosi tytuł:
  
 "Moje włosy w pigułce"

 
Otagowała mnie przemiła MuStories  http://make-up-stories.blogspot.com/.   Dziękuję bardzo:)

Zasady:
-odpowiedzieć na 13 pytań,
-oTAGować 5 osób (oczywiście poinformować je o tym),
-podziękować nominującemu blogerowi na jego blogu.

1.Twój naturalny kolor włosów?
Jasny brąz ,  z rudymi refleksami. W lecie szary, w jesieni bardziej złotawy. Zdecydowanie nie lubiłam tego koloru, zaczęłam farbować włosy regularnie w wieku 18 lat. 

 2.Twój obecny kolor włosów?
Ciemny brąz. 

 3.Aktualna długość Twoich włosów?
Do ramion.

4.Długość na jaką chciałabyś zapuścić włosy?
Trudno powiedzieć. Włosów nie obcinam już od jakiegoś czasu, ale nie wiem, czy je zapuszczam. Kilka razy już starałam się je zapuścić, ale zawsze końcowe stwierdzenie było następujące:" fatalnie mi w długich włosach " Nie wiem więc, dokąd zaprowadzi mnie to omijanie fryzjera:)

5.Jak często podcinasz końcówki?
Zazwyczaj co dwa miesiące, teraz mam półroczną przerwę. 

6.Twoje włosy są proste,kręcone czy falowane?
Kiedy byłam dzieckiem, były mocno kręcone, potem stały się falowane. Teraz są proste i gładkie, prostuję je co drugi dzień. 

7.Jaką porowatość mają Twoje włosy?
Zdaje się ,że średnią. 

8.Jakie są Twoje włosy ( np.normalne,przetłuszczające się,suche itp.)?
Przetłuszczające się, szczególnie u nasady.

9.Jak wygląda Twój codzienny włosowy rytuał pielęgnacyjny?
Włosy myję co drugi dzień, zawsze nakładam odżywkę lub maskę. Zawijam w ręcznik i czekam, aż będą bardziej suche. Nakładam coś chroniącego przed wysoka temperaturą i suszę na szczotce. Potem jeszcze delikatnie prostuję,  tak mniej więcej od połowy długości (też wcześniej nakładam coś ochronnego). W dni, kiedy włosów nie myję, nie robię z nimi absolutnie nic, poza czesaniem oczywiście.

10.Czego nie lubią Twoje włosy?
Wilgoci, wtedy okropnie się puszą, wywijają i skręcają. 

11.Co lubią Twoje włosy?
Odżywki Joanny z serii Naturia.

12.Jaka jest Twoja ulubiona fryzura?
Bob, najlepiej  z grzywką

13.Gdyby Twoje włosy umiały mówić,to co by powiedziały?
Pewnie "wyrzuć prostownicę" lub "daj nam święty spokój".  Kto by się tam zastanawiał:)

Wynurzeń na temat włosów wystarczy pewnie na dłuższy czas. Ja ze swej strony zapraszam do zabawy:


25 października 2012

Pomadki Eliksir *Wibo*

 Na szybko...
Kolory pomadek Wibo Eliksir, które dostałam w ambasadorskim pudełku. 





Eliksir nr 06


Eliksir nr 07

Eliksir nr 08



Jak widać na zdjęciach pomadki nie są mocno kryjące, dają kolor, ale niezbyt intensywny. Są bardzo komfortowe w noszeniu, dla mnie na ustach trochę przypominają wazelinę lub coś o podobnej konsystencji. Kolory ładne, naturalne. O dziwo na moich ustach 07wychodzi ciemniej niż 06, ale ogromnej różnicy między nimi nie ma. Kolor nr 08 jest już bardziej wyrazisty. 

Jeśli lubicie pomadki kremowe, dający mocny kolor, to do tych nawet nie podchodźcie. Jeśli natomiast używacie czegoś podobnego do wazeliny i Wam to służy, te pomadki z pewnością Wam się spodobają.

I jak, który kolor najładniejszy?

Pozdrawiam.

Dorota.

Kojący balsam do ciała *Bielenda*

Systematyczne balsamowanie się to był dla mnie duży wyczyn, ja nie byłam (niestety) zbyt stała w tej kwestii i często, świadomie bądź nieświadomie, zapominałam o nakładaniu czegoś na ciało. Tak więc postanowiłam, że pora to zmienić, pora powalczyć ze swoim lenistwem i zabrać się ostro za zużywanie balsamów, kremów i maseł, które posiadam. Nie ukrywam, że pomógł mi tę decyzję podjąć fakt, iż otrzymałam od pewnej miłej drogerii internetowej (kosmetykipolskie.com) balsam i masło do testów. No jak tu napisać recenzję, jeśli się czegoś nie używa! Tak więc używam, całkiem regularnie, przynajmniej raz dziennie jakiegoś smarowidła i wiecie co, to wcale nie jest meczące, ani uciążliwe; nawet to polubiłam i przyznam, że sama się temu dziwię. A może ja po prostu się starzeję?

Kojący balsam do ciała
regeneruje i chroni
ALOES
*Bielenda*

Pojemność: 250 ml
Cena: 12,53 w sklepie kosmetykipolskie.com

Informacja na opakowaniu:

Skład:

Balsam jest świetny! Konsystencja bardzo rzadka, szybko się rozciera i szybko wchłania. Nie pozostawia na skórze warstwy ochronnej, jest delikatny i niewyczuwalny, jak dla mnie także w kwestii zapachu.Lubię taki rodzaj balsamów, bo niewiele z nimi pracy.

Szczególnie dobrze stosuje się go rano, bo można szybko wskoczyć w ubranie i nie tracić czasu. Wieczorem natomiast warto nałożyć grubszą warstwę, bo skóra i tak "wypije" ten balsam, a  będzie lepiej nawilżona. Jeśli już o nawilżeniu mowa, to ja jestem ogromnie zadowolona, ale też nie ukrywam, że nie potrzebuję go specjalnie dużo, bo moja skóra sama bardzo dobrze sobie radzi. Niestety nie jestem w stanie określić, czy balsam ten koi i łagodzi podrażnienia, bo takowych nie posiadam. Zdecydowanie jednak jest delikatny, zmiękcza i wygładza skórę. 

Balsam jest całkiem w porządku, jestem na tak dla takich kosmetyków do pielęgnacji ciała.


Chciałbym Was jeszcze poinformować, że drogeria kosmetykipolskie.com przygotowała dla nas jesienną promocję. Do zakupów o określonej wartości, dostać można kosmetyk z listy promocyjnej z firmy FARMONA jako GRATIS! Oferta obowiązuje także dla tych, którzy chcą wykorzystać kupon rabatowy (kod na zniżkę u mnie na pasku bocznym). Link do szczegółów promocji: http://kosmetykipolskie.com/

Pozdrawiam.
Dorota. 

24 października 2012

Pierwsze urodziny bloga...

Witam Was serdecznie.
Dzień urodzin w końcu nastał, aż trudno uwierzyć, że to już rok. Tak więc ogłaszam, że  
blog tylkopolskiekosmetyki.blogspot.com obchodzi dziś pierwsze urodziny!!! 


Oczywiście w takiej chwili chciałbym Wam serdecznie podziękować, bo jesteście tu ze mną, komentujecie, odwiedzacie... Co tu dużo mówić, bez Was moje pisanie byłoby na nic. Tak więc dziękuję serdecznie, z całego serca, wszystkim razem i każdemu z osobna. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję. W chwili obecnej te podziękowanie kieruję gównie do obserwatorów, a jest ich 562!


I wiernych komentatorek:

Dziękuje bardzo!


A na dokładkę ciut statystyk:

liczba wyświetleń: 104,681
opublikowane komentarze: 7177
postów: 256

Urodziny to oczywiście i musi być prezent. Ja ciesze się przeogromnie, że będę mogła obdarować jedną z moich czytelniczek cudownym prezentem, bonem na zakupy w drogerii kosmetykipolskie.com. Jak zapewne pamiętacie, sklep ten świętuje urodziny razem ze mną i pozwala wyszaleć się zakupowo jednej z moich czytelniczek. Wpierw chciałabym podziękować Wam za udział w konkursie, za trud włożony w napisanie ciekawego komentarza i podzielenie się swoją opinia na temat różnych kosmetyków. Jest mi miło, że zechciałyście bawić się razem ze mną !
 Tak więc kupon o wartości 200 zł, który tak oto pięknie się prezentuje, wygrywa


amorki5 

Gratuluję!!!!

Ach, dziewczyny, mam ochotę Was wszystkie zaprosić dziś na kawę.  Wyobrażacie sobie, ponad 500 osób na moich 44 metrach? Może kiedyś będzie okazja poznać choć część z Was. 

Pozdrawiam.

Dorota.


23 października 2012

Czekoladowy żel do mycia ciała *Farmona*

Czekoladę lubi chyba każdy, ja ją wprost uwielbiam, właściwie w każdej postaci. Jedzenie czekolady jest ogromną przyjemnością, mycie się czekoladą to już istna rozpusta!

Czekoladowy żel do mycia ciała
ciemna czekolada i orzech pistacji
Sweet Secret
*Farmona*

Pojemność: 225 ml
Cena: 11,40 zł kosmetykipolskie.com

Informacja na opakowaniu:
 Skład:

Żel pachnie cudnie, tu nie mam żadnych wątpliwości; delikatne podszycie chemią zupełnie mi tu nie przeszkadza (wcinam właśnie mleczna Goplanę, która pewnie z prawdziwą czekoladą nie ma nic wspólnego, tak więc takie drobiazgi raczej mnie nie zniechęcają). Podczas używania tego żelu, który ja bym raczej nazwała kremem pod prysznic ze względu na bardzo aksamitną i kremowa konsystencję, zapach dominuje i zupełnie odsuwa uwagę od innych właściwości tego kosmetyku. To zapach przyciągnął moje dwa szkodniki (szkodniki= dzieci), które  używały go do kąpieli, no i dla mnie zostało tak naprawdę niewiele. Musiałam się podzielić, czekoladowe przysmaki ograniczam im dość mocno, więc chociaż żelu do mycia nie chciałam im skąpić. Dążę do tego, by Wam uzmysłowić, że ten żel naprawdę pachnie kusząco, smakowicie, słodko...

Na opakowaniu mamy informacje moim zdaniem mocno przesadzone: " wyszczuplenie, ujędrnienie, blask, wygładzenie, gładkość, natłuszczenie"- no nie wiem, aż tak zachwycający moim zdaniem raczej nie jest. Przyjemnie myje, nie wysusza, obłędnie pachnie- ja tak bym podsumowała działanie tego żelu. Tylko tyle i aż tyle, każdy może sam określić, czego od żelu oczekuje i czy ten jest w stanie spełnić jego oczekiwania.

Myślę sobie, że ten zapach jest tak dominujący, że może wpływać na błędy odbiór, bo jak pięknie pachnie, to pewnie też pięknie działa. Taki to chyba chwyt marketingowy, a opis działania trochę zbyt przesadny. Żel to tylko żel, ma myć i nie wysuszyć skóry, cudów bym się tu nie spodziewała.

Ciesze się, że spróbowałam. Mam ochotę na inne, równie ciekawe kompozycje zapachowe. Może Wy możecie coś polecić? Jesień sprzyja takim ciepłym i słodkim zapachom.

Pozdrawiam.
Dorota.


22 października 2012

Drugi WIBO-BOX ...

Witam!
Właśnie dotarł do mnie drugi Wibo-Box. Jestem zachwycona, bo jest bogaty, kolorowy, metaliczny i pachnie lawendą!

Oto cała zawartość. 


Jest tego sporo, prawda!

Najbardziej zachwycające są lakiery z serii Glamour Nails. Kolory z lśniącymi drobinkami cudnie prezentują się w buteleczkach, aż miło się na nie patrzy.



Lakier Glamour Nails jest to najnowsza limitowana kolekcja lakierów zawierająca pięć błyszczących buteleczek z lśniącymi drobinkami. Zapewni idealne wykończenie dla wieczorowej stylizacji w najmodniejszych kolorach tego sezonu.
 
 Od lewej: nr 4, nr 3, nr 1.

 Od lewej: nr 1, nr 5, nr 2.

 Pomadki Eliksir w przecudownych odcieniach!
 Od lewej: nr 07, nr 06, nr 08.

Pomadki Eliksir- nabłyszczająca formuła pomadki zapewnia ustom nawilżenie, nadając im soczysty kolor.  W palecie kolorów znajdą się odcienie różu, brązu i czerwieni. Lekka konsystencja pozwala na łatwe rozprowadzanie koloru, tworząc ochronną powłokę na ustach, by prezentowały się nie tylko pięknie, ale i zdrowo.


Cienie Fashion Colors 2- podwójne cienie, w bardzo ładnych kolorach. Wszystkich z pewnością spróbuję!

 Od lewej: nr 04 (Clubbing Sunrise), nr 03 (Spanish love), nr 06 (HoneyMoon). 

Od lewej: nr 02 (Swiss Garden), nr 01 (My Soul), nr 05 (Feelin Hot).

Cienie Fashion Colors 2- dzięki nowym cieniom można stworzyć magnetyczny i seksowny makijaż przydymionego oka. Cienie te zdobione są ornamentem w postaci kwiatowego stempla, a ich wzbogacona w witaminę E formuła zapewnia powiekom zdrowy i atrakcyjny wygląd. 

I niespodzianki!

Duży pędzel do cieni Lovely i zapachowy woreczek z portalu Szafa.pl! To dlatego cały box pachnie lawendą!

I dwa cudne lakiery Lovely Moulin Rouge.

 Od lewej: nr 7, nr 5.

Drugi WIBO-BOX jest świetny, wszystko mnie w nim interesuje i zachwyca! Takiej zawartości naprawdę się nie spodziewałam.

A co Wam podoba się najbardziej?

Pozdrawiam.

Dorota.




21 października 2012

Serum chroniące włosy przed wysoką temperaturą *Marion*

Mimo ciągłej "mody" na bardziej naturalne pielęgnowanie włosów, ja nadal trzymam się prostowania i suszenia. Nie mogę się przestawić na naturalne wysychanie włosów, bo kształtna fryzura i wygładzone włosy to coś, co bardzo lubię. Poza tym moje włosy z natury są falowane, puszące i bardzo niesforne; nie byłabym w stanie bez ułożenia doprowadzić ich do znośnego wyglądu. Używam więc  kosmetyków chroniących włosy przed działaniem wysokiej temperatury, jest to w moim wypadku konieczność!

Serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury
suszarka & prostownica
*Marion*
Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 8 zł

Informacja na opakowaniu:

Serum stworzone specjalnie do ochrony włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury podczas używania suszarki, prostownicy lub lokówki. Unikalna formuła zawiera kopolimery, które pozostawiają na włosach specjalny film zabezpieczający włosy przed wysuszeniem, dzięki czemu stają się one mocniejsze, sprężyste i bardziej elastyczne.

*Włosy są nawilżone i wygładzone.
*Nadaje im miękkości i aksamitnego połysku.
*Zapobiega puszeniu i elektryzowaniu się włosów.



Najbardziej odpowiada mi to, że mogę tego serum używać zarówno na włosy suche, jak i mokre. To łatwe i uniwersalne rozwiązanie. Butelka z pompką jest rewelacyjna i zdecydowanie fajnie się sprawdza do aplikacji tego kosmetyku. Wydajność także bardzo dobra.

Samo serum ma dość tłustawą konsystencję, nakłada się szybko, równo, ale pozostawia na włosach delikatny film. Absolutnie mi to nie przeszkadza, bo po wysuszeniu zupełnie znika. Nie nakładam na całą długość tylko tak, jak prostuję włosy, czyli mniej więcej od połowy. Mam wrażenia, że gdyby nałożyć ten specyfik blisko skóry głowy, to mógłby nieco obciążyć fryzurę, a nawet spowodować szybsze przetłuszczanie się włosów. Kluczem do sukcesu jest też ilość, mała pompka zupełnie wystarcza na końcówki, przesada w tym przypadku pewnie by się nie sprawdziła.

Obietnice producenta w moim odczuciu spełnione są w 100%. Włosy są wygładzone, miękkie, aksamitne, nie puszą się i nie elektryzują. Ochrona także jest, bo moje końcówki nie są ani popalone, ani nadmiernie wysuszone, lekko tylko się rozdwajają (ale od ponad czterech miesięcy nie byłam u fryzjera ich podcinać!).

Jestem zadowolona, jest to kosmetyk, który w pełni spełnia moje oczekiwania. Z przyjemnością po niego sięgam. 

Pozdrawiam.

Dorota