25 lutego 2013

Spicy lip gloss *Wibo*

Witam.
Dziś ostry temat....

Spicy lip gloss
błyszczyk zawierający  ekstrakt z papryczek chili
nr 8
*Wibo*
 

Pojemność: 3 ml

Informacja o kosmetyku:
zawiera ekstrakt z papryczki chili, działający stymulująco i pobudzająco na krążenie krwi. Powoduje seksowne uwydatnienie i powiększenie ust. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Delikatna konsystencja, nadaje efekt szklistych ust, dzięki refleksom, które migoczą tęczą kolorów. Kolorystyka zgodna z najnowszymi trendami. 



Zmagam się ze sfotografowaniem tego koloru od jakiegoś czasu, jest on szalenie trudny do uchwycenia. Mój odcień (nr 8) jest czerwony, z taką malinową nutą, a drobinki w nim zatopione błyszczą na różowo, fioletowo i może odrobinę na złoto. Niestety, poprzez te drobiny, kolor na zdjęciach wygląda na czysto różowy (na ustach, fotografowany oddzielnie wygląda na pomarańczowy), bo taki poblask daje ten błyszczyk, sama baza jest jednak czerwona. Feeria barw w każdym bądź razie jest zaskakującą jak na jeden mały błyszczyk.  I ten właśnie wielowymiarowy odcień  zachwyca mnie najbardziej, bo niby ma drobinki, ale one na ustach nie są widoczne (ich kolor fantastycznie się komponuje  z naturalna barwą moich usta), a ich różowy poblask dodaje ciekawego wykończenia. Błyszczyk wygląda milion razy lepiej na ustach niż w opakowaniu!!!!


Wydawało mi się, że poprzez dodatek papryczek chili będę odczuwała pieczenie albo mrowienie, nic z tych rzeczy. Na mnie on tak nie działa, nawet  w najmniejszym stopniu.  Nakłada się go tradycyjnie, całkiem przyjemnie zresztą, bo nie jest ani mocno klejący, ani rzadki. Konsystencje określiłabym jako taką  w sam raz. Ładnie przylega do ust, dobrze się trzyma na balsamach i pomadkach ochronnych (tak go używam, bo boje się wysuszenia, raczej nie noszę solo); właściwości pielęgnacyjnych nie odnotowałam.

Trwałość jest słaba, jak to niestety z błyszczykami bywa, ale też nie jest tragicznie. Schodzi równo, nie wygląda nieestetycznie podczas procesu znikania. Zapach jest dziwny, nie każdemu będzie się podobał, ma w sobie coś słodkiego, raczej w kierunku owoców leśnych lub truskawki, do aromatu chili jest mu bardzo daleko. Smak ma neutralny. 

Moich usta nie powiększa, to szkliste wykończenie sprawia jednak, że wydają się pełniejsze, ale tak działa w zasadzie każdy nabłyszczający produkt do ust.



Uwielbiam go w zasadzie głównie za kolor, nieokreślony, wielowymiarowy, grający ze światłem;  fantastycznie do mnie pasuje i cieszę się, że go dostałam, sama wybrałabym dla siebie coś innego. Muszę przyjrzeć się bliżej pozostałym  "ostrym", mam ochotę na numery 18 i 12, wyglądają intrygująco.

Pozdrawiam.

Dorota

76 komentarzy:

  1. Nie lubię błyszczyków, ale zainteresowałaś mnie opisem koloru. Przyjrzę mu się bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie, jak będzie z testerami, bo bez nich nici z obejrzenia koloru.

      Usuń
  2. Miałam błyszczyk z tej serii już bardzo dawno temu, z 3 lata? Nie polubiliśmy się, bo ja dosyć mocno odczuwałam to pieczenie, poza tym w tamtym momencie odwróciłam się od błyszczyków :) Teraz jednak wolę szminki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdy lubi błyszczyki.

      Usuń
  3. ten błyszczyk ma bardzo ładny kolor, chyba się na niego skuszę:) jeżeli chodzi o efekt pieczenia lub mrowienia to mi nie przeszkadza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym może przeszkadzać. Na mnie tak nie działa, ale myślę, że i mnie mrowienie by nie przeszkadzało.

      Usuń
  4. niczym kameleon :P
    ciekawy kolor i ciekawy blyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kameleon, dobrze to ujęłaś:))

      Usuń
  5. Dobrze ze nie widać aż tak drobinek, wydaje się spoko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo spoko. Naprawdę fajny kosmetyk.

      Usuń
  6. miałam raz ale nie podobał mi isę

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie to wyglada :) Nie miałam jeszcze błyszczyka z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda fajnie i daje ładny efekt, chociaż w opakowaniu te drobinki trochę przerażają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak się zrobi kleksa na dłoni, to wygląda bardzo świeciłkowato.

      Usuń
  9. Na ustach wygląda milion razy ładniej niż w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Czy ktoś by w ogóle pomyślał, że on może tak wyglądać?

      Usuń
  10. daje delikatny, dziewczęcy efekt, ładnie wyglądają te drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że kolor nie jest jeszcze bardziej intensywny, ale i tak mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby był bardziej intensywny, to by zakrawał o pomadkę, a to tylko błyszczyk:)

      Usuń
  12. nie używm błyszczyków,ten ma ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam błyszczyk z tej serii, całkiem niedawno go zmęczyłam..
    Przerzucam się z błyszczyków na szminki w związku z tym wykańczam swoje zapasy błyszczykowe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radykalne zmiany. Ja tam nie mam zamiaru z nich rezygnować.

      Usuń
  14. A mnie ten kolor na ustach bardzo się podoba.
    Będzie idealny na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I lato:))
      Ten kolor mnie uwiódł:))

      Usuń
  15. Nie przepadam za błyszczykami,aczkolwiek ciekawy opis;)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetnie się prezentuje na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czyli to powiększenie to raczej optyczne :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślałam, że będzie coś czuć :) Ogólnie efekt na ustach bardzo ładny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie żałuję, że nic nie czuć.

      Usuń
  19. kolor bardzo ładny :)
    moja mama miała kiedyś różowy, użyłam go parę razy ale strasznie piekł w usta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak niby ma działać, ale to musi być nieprzyjemne.

      Usuń
  20. na mnie tez nic nie działa, żadnego mrowienia, a inni pisali, że jest:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie zależy od stopnia wrażliwości, my po prostu twarde kobity jesteśmy:)

      Usuń
  21. Wolę szminki, ale czasem lubię na jakąs położyć dodatkowo błyszczyk i ta by mi się przydała- do czerwonej szminki. Super.

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam błyszczyki, jednak nie w takim kolorze. bardzo ciekawy blog! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest zawsze kwestią gustu, na szczęście wybór jest przeogromny:))
      Dziękuję:)

      Usuń
  23. klikałam, klikałam i nie chciało wyświetlić mojego komentarza...

    OdpowiedzUsuń
  24. Niby nie widać tych drobinek na ustach, jednak mnie one odrzucają w każdym błyszczyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co poradzić w takiej sytuacji? Trudno.

      Usuń
  25. Pięknie się prezentuje na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. faktycznie na ustach drobinek nie widac, fajny produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  27. fajny kolor, ale szkoda, że tych drobinek nie widać

    OdpowiedzUsuń
  28. Błyszczyk niczego sobie, jednak nie polecam kosmetyków z dodatkiem papryczki chilli. Nie tyle pobudza, ile poważnie podrażnia naskórek i może spowodować pękanie skóry. True story ^^

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zrobił krzywdy, na szczęście! Wierze, że tak może działać, chili to przecież ostra rzecz.

      Usuń
  29. ja ogólnie nie lubię błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
  30. o, a ten ładnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dorociu - dosyp więcej chilli! ;))))
    Kolor jest śliczny a efekty powiększania w błyszczykach - zawsze były ściemą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam:))
      Niestety, taki chwyt.

      Usuń
  32. Od liceum nie miałam tych błyszczyków :D Pamiętam, że gdy pierwszy raz go dorwałam to jechaliśmy do Częstochowy na zjazd maturzystów. Wszystkie koleżanki namiętnie się nim smarowały, to był szaaał hehe. No takie dobre skojarzenia z tą serią mam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja ostatnio stawiam na szminki, błyszczyków mam tylko parę sztuk.

    OdpowiedzUsuń
  34. To oficjalne, to jeden z naprawdę nie licznych błyszczyków, który bym chciała mieć! Świetnie się prezentuje, smak neutralny, nie klei się wybitnie, schodzi równomiernie - brzmi super! Trochę tylko mnie ten zapach martwi, ale może by akurat mi się spodobał? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest dziwny, może być z nim kłopot. A który kolor najbardziej Cię interesuje, bo ich tam sporo w ofercie?

      Usuń
    2. Kolory bym musiała sobie obejrzeć na żywo, chociażby w opakowaniach, ale jak pewnie kojarzysz aktualnie nie mam dostępu ze względu na miejsce zamieszkania :( Ale na pewno coś wykluczając takie typowo perłowe odcienie. Definitywnie najbardziej podoba mi się ten kolor, który Ty masz, ale bazując na zdjęciach ze strony producenta jeszcze 12 i 18 wyglądają ciekawie :)

      Usuń
  35. Na ustach wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. W opakowaniu takie nic, a na ustach wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.