23 lutego 2013

Szampon z lawendą *Eva Natura*

Myślałam, że będzie to szampon dobrze oczyszczający, szczególnie zależy mi w ostatnim czasie na tym, by dobrze zmyć oleje i cieszyć się włosami puszystymi i lekkimi. Niestety, nie z tym kosmetykiem.

Szampon z lawendą
*Eva Natura*


Pojemność: 300 ml
Cena: ok. 6 zł

Szampon przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów, zawiera ekstrakt z lawendy, chabru, dzikiej róży. 

Skład:


Zapach jest bardzo ziołowy, lawenda zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan, w tle także wyczuwam inne ziółka (ale co to takiego, to nie mam pojęcia). Konsystencja jest rzadka, bardzo obniża to wydajność. Pienienie się też bez rewelacji.

Działanie określiłabym jako przeciętne, może nawet nieco gorzej. Tuż po umyciu włosy wydają się czyste i świeże, nie są nawet splątane, ale już po kilku godzinach zaczynają się przetłuszczać u nasady, a to nie wygląda atrakcyjnie. No i są oklapnięte, zero objętości, zero puszystości. Albo więc szampon nie zmywa olejków, albo po prostu powoduje szybkie przetłuszczanie się włosów. Nie muszę chyba mówić, że bardzo mi się to nie podoba.


Niewiele więcej mogę powiedzieć na jego temat, raczej nie jest to cud kosmetyczny. Szkoda, że się nie spisał na moich włosach. 

Pozdrawiam.

Dorota

39 komentarzy:

  1. Szkoda,że nie cud- bo opakowanie cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, liczyłam na coś więcej, ale w takim razie nie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że będzie lepiej.

      Usuń
  3. no dziwnie z tym przetłuszczaniem .. szkoda bo lubię lawendę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i tak naprawdę rzadko miewam takie wpadki z szamponami.

      Usuń
  4. Przypomina mi z opisu lawendowy z Ziaji, też mimo SLS nie oczyszczał dobrze i włosy nie wyglądały po nim zbyt ciekawie ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam nadzieję że się sprawdzi.. Nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zachęcam do zakupu.

      Usuń
    2. ja też sie nie skusze niestety :<

      Usuń
  6. Dobrze wiedzieć,że nie jest dobry;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak zachęcająco wygląda.....miałam dwa rodzaje z tej serii, czarną rzepę i jeszcze taki na łupież, ale niestety też bez szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... nie skusze się na inne szampony Evy.

      Usuń
  8. szkoda ze się nie spisał :( ale przecież jest tyle szamponów jeszcze nie wypróbowanych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam próbkę i również nie podzielam zachwytów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli szampon raczej nie zawojuje blogosfery.

      Usuń
  10. Mialam kiedys ten szampon ale wersje do wl. Przetluszczajacych... Tez sie nie sprawdzil - byl beznadziejny! :(

    OdpowiedzUsuń
  11. kiepsko sie spisal z tego co widze w recenji, szkoda

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiem, że istnieje taka firma - miałam coś kiedyś do stóp, ale nie sądziłam, że produkują również szampony. Jak widać, nie za bardzo im to wychodzi :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można przeczytać w komentarzach, inne rodzaje też są kiepskie:(

      Usuń
  13. Jestem w stanie wiele wybaczyć szamponom do włosów, ale złego usuwania wszelkiej maści brudu z włosów zdecydowanie nie! A ten szampon nie radzi sobie ani z olejami ani większą ilością produktów do stylizacji (których używam z wielką lubością ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porządne oczyszczenie włosów i skóry głowy to podstawa. Zgadzam się, on nie myje dobrze.

      Usuń
  14. a tak fajnie się zapowiadał... Szkoda, że bubel

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za zapachem lawendy więc pewnie i tak bym go nie kupiła, a po Twojej recenzji tym bardziej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się nawet czasem ten zapach podoba, choć zasadniczo używam szamponów ziołowych tylko dlatego, że dają uczucie niezwykłego odświeżenia. No, może ten nie...

      Usuń
  16. i nawet dobrze, bo nie kusi mnie:P

    OdpowiedzUsuń
  17. skład nawet dobry jak na szampon drogeryjny :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.