wczoraj pokazałam Wam krem nawilżający, dziś będzie słów kilka o kremie matującym marki FlosLek.
ANTI ACNE
krem matujący
skóra tłusta, trądzikowa i mieszana
FlosLek Pharma
Pojemność: 50 ml
Cena: 20,30 zł (klik)
Skład:
W pielęgnacji skóry tłustej ze skłonnością do zmian trądzikowych ważne jest zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy nawilżaniem, a walką ze zmianami skórnymi. Kiedy mnie kilka lat temu dopadł trądzik, to skupiałam się głównie na jego zwalczaniu, a zupełnie nie myślałam o innych rzeczach. Ze skutkami, jak się pewnie domyślacie, walczyłam bardzo długo.
Rzadko sięgam po kremy matujące, moja cera tak czy siak się przetłuszcza, a matujące specyfiki często działały na mnie zupełnie odwrotnie i w rezultacie skóra przetłuszczała się szybciej i mocniej.
Krem matujący z FlosLeku to dla mnie pierwszy tego typu od bardzo długiego czasu, dlatego zaczęłam z wielka ostrożnością. Początkowo tylko na miejsca najbardziej sie przetłuszczające, to jest brodę , nos i czoło, dopiero potem na cała twarz. Nie stosowałam go codziennie, wolę nie ryzykować przesuszeniem.
I o efektach.
On faktycznie matuje. Policzki właściwie na cały dzień, strefę T na ładnych parę godzin. W połączeniu z mocno matującym podkładem potrafi utrzymywać twarz bez błysku przez większość dnia. Porów nie zapycha, nie spowodował wysypu, a to już jest bardzo dużo. Po nałożeniu wchłania się do matu absolutnego, tak więc skóra jest błyskawicznie przygotowana do nałożenia makijażu. Właściwe to jestem nawet zaskoczona, że nie wywołał skutków ubocznych,a jednak trochę zdziałał. Miłe zaskoczenie. Nadal jednak nie używam co dzień, wciąż jestem odrobinę sceptyczna.
Krem, oprócz właściwości matujących, ma także za zadanie redukować zmiany trądzikowe. Poza pojedynczymi wypryskami nie borykam się teraz z rozległym trądzikiem, więc trudno mi go pod tym katem oceniać, ale jest w nim coś "leczniczego". Nałożony punktowo na wyprysk potrafi go nieco zmniejszyć i zlikwidować zaczerwienienie w jedną noc, czyli chyba tak potocznie mówiąc, potrafi "zasuszyć" wykwit. Nie działa jednak zupełnie na przebarwienie, które po pryszczu pozostaje.
Jestem zadowolona, że zaczęłam go używać. Z pewnością będę się do niego uśmiechać wtedy, gdy czeka mnie trudny dzień w pełnym makijażu, a czasu na poprawki nie będzie.
Pozdrawiam.
Dorota
Mam i stosuję go codziennie. Nie wysusza tak skóry, więc możesz spokojnie używać go częściej :)
OdpowiedzUsuńJak do tej pory nie wysuszył, ale na dłuższą metę to się obawiam.
UsuńTestuję go (ale chyba starą wersję) i póki co jestem zachwycona. Jeśli mnie nie zapcha przez najbliższe 2 tygodnie będzie moim hitem tego roku :)
OdpowiedzUsuńMnie nie zapchał, to już spory sukces:)))
UsuńCzekałam na recenzję tego kremu :)
OdpowiedzUsuńI wreszcie jest:)
UsuńDobra cena jak na taki specyfik.
OdpowiedzUsuńCena przystępna:))
UsuńMyśę, że byłby dobry dla mnie w okresie letnim, możliwe, że go zakupie :)
OdpowiedzUsuńTak, sama chętnie wrócę do niego latem.
Usuńdla lepszego efektu proponuje na noc coś mocno nawilżającego a na dzień ten krem...
OdpowiedzUsuńbo inaczej koło się zatoczy... i skóra zacznie jeszcze więcej produkować sebum ;/
Zdaję sobie z tego sprawę, bez dobrego kremu nawilżającego ani rusz:))
UsuńFlos-Lek na prawdę ostatnio mnie zaskakuje - pozytywnie!
OdpowiedzUsuńJa znałam już kilka kosmetyków FlosLeku i właściwie żaden nie okazał się kompletnie bezużyteczny. Zazwyczaj działają dobrze lub są po prostu przeciętne. Moim hitem jest jednak nadal "Żel z nagietkiem".
Usuńmuszę go chyba wypróbować, bo właśnie z matowieniem mam problem
OdpowiedzUsuńAch, tak to bywa z tłustą lub mieszaną skórą...
UsuńJak zużyję swoje mazidła, to kupię go :D
OdpowiedzUsuń:))
UsuńFajna sprawa! Szkoda, że już kupiłam sobie krem-również matujący z Pharmacerisu bo chętnie bym wypróbowała coś z Flos-Leku.
OdpowiedzUsuńJesteś zadowolona z tego kremu z Pharmaceris?
Usuńtroszkę zawidołam się na Floslek po używaniu żelu ze świetlikiem, jednak może się skuszę bo przy obecnym stanie mojej skóry przydałoby mi się coś matującego :))
OdpowiedzUsuńjeśli masz ochotę to zapraszam Cię na mojego początkującego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli mnie odwiedzisz, byłabym wdzięczna za wszelkie rady i uwagi, ponieważ dopiero uczę się blogowania :))
www.whitemakeup.blogspot.com
Ja uwielbiam wszelkie żele FlosLeku, najbardziej te dedykowane do twarzy:))
UsuńDziękuję, z pewnością zajrzę.
u mnie ten krem fajnie się sprawdza :)
OdpowiedzUsuńCiesze się bardzo:)
UsuńNie mam problemu z przetłuszczaniem, ale dla osób z takim problemem to na pewno dobry krem :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę:)
UsuńMyślę, że się w niego zaopatrzę ;)
OdpowiedzUsuń:))
Usuńmam coraz lepsze zdanie o flos-leku, czytajac recenzje na blogach..musze w koncu kupic sobie cos z tej firmy i sprawdzic czy to faktycznie takie cudenka:)
OdpowiedzUsuńWarto wypróbować, mają sporo interesujących kosmetyków.
Usuńcena jak najbardziej zachęca więc znajdzie sie na mojej liście do wypróbowania :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam :)
Cena i działanie są bardzo na plus:))
UsuńDziękuję:))
Ciekawy tek krem, szukam dobrego matującego kremu który będzie też normalizował pracę gruczołów łojowych i no i nie przesuszał.
OdpowiedzUsuńMyślę, że każdy krem matujący jednak trochę przesusza:/
UsuńWidzę, że muszę się zainteresować kremami z tej firmy
OdpowiedzUsuńO tak, warto zerknąć na ich ofertę.
UsuńPilnie potrzebuję coś tego typu, ale by się nadawało na noc i było nieco nawilżające... Masz może jakiś pomysł?
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia. Ja do zwalczania trądziku używam maści aptecznych, a one z pewnością nie nawilżają.
UsuńJa znajduję się w dość irytującym zawieszeniu - nie mam typowych problemów z trądzikiem, ale skłonność do zapychania i wyprysków, czyli typowo antybakteryjne kosmetyki działają u mnie za silnie, a bardziej nawilżające, zapychają...
UsuńJa na szczęście nie muszę się martwić o matowienie :))) ale cieszę się, że się sprawdził na Tobie :))
OdpowiedzUsuńZazdroszczę.
UsuńChyba kupię. :)
OdpowiedzUsuńO, coś zdecydowanie dla mnie!
OdpowiedzUsuń