15 marca 2013

Orzeźwiający peeling-maska *Tołpa*

Witam serdecznie.
To cudeńko to chyba mój najukochańszy kosmetyk Tołpy i najlepszy peeling myjący, jaki miałam okazję używać w ogóle. 

Spa eco
vitality
orzeźwiający peeling- maska
*Tołpa*


Pojemność: 250 ml
Cena: 38, 69 zł (klik)

Opakowanie nie tylko praktyczne, ale też bogate w opisy i informacje na temat peelingu.



Skład:


Peeling- maska ma postać gęstej pasty, która naszpikowana jest delikatnymi drobinkami ścierającymi. Fantastycznie się ją nabiera i rozprowadza na ciele, zdecydowanie czuję zarówno efekt mycia, peelingowania i odżywienia skóry. Za to właśnie kompleksowe działanie, za uniwersalność, lubię ten kosmetyk najbardziej. Poza tym zapach jest obłędny, świeży, orzeźwiający, lekko cytrusowy- prawdziwe spa w domu. Już po otwarciu słoika czuć relaks i pełne odprężenie. 

Skóra po zastosowaniu jest delikatna i bardzo miękka, jednocześnie oczyszczona , nawilżona i odprężona. Produkt rozprowadzony na ciele zmienia się w delikatny krem ze ścierającymi drobinami, dzięki którym masaż staje się przyjemny. Nie jest to typowy "zdzierak", to raczej delikatny kosmetyk, z pewnością nie podrażni. Kremowa baza (czyli owa maska) fantastycznie skórę otula i łagodzi, pielęgnuje i nawilża.  Nie za bardzo wiem, jak to się dzieje, ale to naprawdę działa jak namiastka zabiegu spa. Bardzo cieszy mnie to, że nie muszę potem nakładać balsamu czy masła, bo skóra tego nie potrzebuje, poza tym nie chciałabym pozbywać się wspaniałego zapachu.


Zdecydowanie jest to mój faworyt w kategorii "pielęgnacja ciała", daje mojej skórze wszystko, czego potrzebuje, zapewnia przyjemne doznania zapachowe i jest piekielnie wydajny. Zazwyczaj kosmetyki wielofunkcyjne nie do końca spełniają swoje zadania (mówi się, że jak coś jest od wszystkiego, to jest tak naprawdę do niczego), tego kosmetyku to zdecydowanie nie dotyczy.

Pozdrawiam.

Dorota

29 komentarzy:

  1. Uwielbiam go właśnie między innymi za ten zapach:-)
    Generalnie jeden z najlepszych kosmetyków peelingujących na jaki dotychczas trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym peelingiem, od roku robię sama peeling kawowy, ale ten mnie wyjątkowo zainteresował:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bardzo lubię kosmetyki Tołpy, zwłaszcza przez ich zapach, ale tym czuję się zaintrygowana...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię mocne zdzieraki i raczej unikam parafiny/gliceryny i innych natłuszczaczy, które wydaje mi się, że dają złudny efekt peelingowania skóry. Niemniej jednak ten kosmetyk jest ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz więcej pozytywów Tołpa zbiera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. interesujący...zaczaję się na niego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A jak się wygląda w porównaniu z peelingiem kawowym?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nigdy nie miałam Tołpy, ale chyba czas spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam go i uwielbiałam :DD muszę kiedyś jeszcze go upolować, jak będzie w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, brzmi bardzo zachęcająco! zwłaszcza to, że nie trzeba po nim balsamu nakładać :) myślałam, że tylko pat&rub tak ma, a tu niespodzianka ;) cenowo zdecydowanie przystępniejszy, więc rozejrzę się za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę!
    Tołpa ma kosmetyk o przyjemnym zapachu :)
    Aż trudno uwierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj jak czytam borowina to mnie już kusi na takie cudeńko

    OdpowiedzUsuń
  13. generalnie lubie zdzieraki ale ten peeling bym chetnie przetestowala :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten peeling już od dawna jest na mojej liście produktów do wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  15. kolejny produkt Tołpy wart bliższej uwagi! brawa dla nich:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie. Chyba warto się rozejrzeć za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już drugą pozytywną opinię o tym produkcie czytam a właśnie niedawno mi się skończył mój peeling :) Z chęcią bym go wypróbowała bo jeszcze z tą marką nie miałam do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja ciągle szukam jakiegoś peelingu, w sumie ten mnie przekonal :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Taki śmieszny produkt, na ogół myślę tak, jak napisałaś - do wszystkiego, znaczy do niczego i dobrze, że w tym przypadku nie jest. Tołpa ma w sobie właśnie coś takiego, że daje powiew luksusu i zabiegu spa, ja bym mogła w skrócie określić te kosmetyki, jako coś, co sprawia, że czuję się piękna. Jak będę miała okazję, to na pewno wypróbuję to cudo!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię ten peeling. Działanie i zapach super :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten orzeźwiający zapach, który sprawia, że możemy się poczuć jak na wypadzie do spa, zachęca do zakupu. W przypadku nóg nie boję się sięgać po mocne zdzieraki, ale moje ręce, brzuch i piersi wymagają czegoś delikatniejszego. Z tego, co piszesz, produkt Tołpy spełnia te oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa jestem tej serii i pewnie wkońcu się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  23. brzmi całkiem fajnie. :) tołpę znam ale nie mam z tymi kosmetykami dużego doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja uwielbiam gruboziarniste peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Brzmi ciekawie i zachecajaco. Jak bede w PL, to chyba sie skusze.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.