26 marca 2013

Płyn micelarny do mycia twarzy i oczu *Tołpa*

Płyny micelarne lubię, ale jakoś nie miewam do nich szczęścia. Nie znoszę, kiedy się pienią i sprawiają podczas demakijażu wrażenie mycia twarzy mydłem, jest to dla mnie absolutnie nie do przyjęcia. Do płynu Tołpy podeszłam  z ogromnym dystansem, byłam prawie pewna, że to będzie kolejne rozczarowanie, a tu proszę, bardzo miła niespodzianka. 

Płyn micelarny
do mycia twarzy i oczu
łagodzi podrażnienia i przywraca komfort
TOŁPA
dermo face, physio



Pojemność: 200 ml
Cena: 36,09 zł (klik)


Płyn na wacik wylewa się przez dozownik ukryty w nakrętce, nie za bardzo przepadam za takim rozwiązaniem, bo trochę mało płynu wylewa się na raz, a jak potrząsnę butelką, to wypłynie o wiele za dużo. Ogólny wygląd opakowanie bardzo mi się podoba.

Poniżej także skład:

Jak zwykle sporo informacji o kosmetyku i filozofii Tołpy. Lubię tę dbałość o szczegóły, porządne opisy, sensowne i bez zbędnego "bajkopisarstwa".


Płyn jest rzeczywiście bardzo delikatny, nawet w największych okresach wrażliwości mojej cery służył mi znakomicie. Od grudnia do końca lutego stosowałam RetinA, moja skóra była bardzo podrażniona, zaczerwieniona i okropnie wrażliwa na kosmetyki. Ten płyn w tym okresie używałam z wielką przyjemnością i ulgą, bo zapewniał mi łagodny demakijaż, bez efektu ściągnięcia, pieczenia i jakiegokolwiek podrażnienia.

Najbardziej lubiłam w nim to, że się nie pienił! Nareszcie płyn polskiej marki, który nie zachowuje się jak żel do mycia twarzy i faktycznie nie wymaga ponownego zmywania twarzy. Po oczyszczeniu nie postawiał klejącej warstwy, która sprawia, że czuję się bardziej brudna. Dość łatwo zmywał makijaż, z lekkim podkładem i pudrem radził sobie znakomicie, natomiast z linerem i tuszem gorzej. Plus jest jednak taki, że  i dla oczu był delikatny, więc mogłam pokusić się o delikatne potarcie, wtedy szybciej usuwał mocny makijaż.


Płyn ten ujął mnie swoją delikatnością, nie spowodował wysuszenia cery, wręcz pomagał w łagodzeniu podrażnień. Stosowałam go także w roli toniku, nie napinał bowiem skóry, nie powodował niemiłego ściągnięcia.  Zapach też jest całkiem przyjemny, delikatny, kojarzy mi się  z czystością i lekko kwiatową świeżością; raczej większości powinien przypaść do gustu.

Trochę odstraszać może wysoka cena, ale widziałam go kilka razy w promocji. Myślę jednak, że jeśli będę się jeszcze zmagać z podrażnioną przez zabiegi kosmetyczne skórą, to chętnie po niego sięgnę, warto wydać na niego i taką kwotę.


Pozdrawiam.

Dorota

47 komentarzy:

  1. ciekawe czy jest odpowiednikiem BeBeauty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że te nowe Be Beauty już nie są produkowane przez Torf Corporation

      Usuń
    2. Są,są...wczoraj kupiłam i wczoraj sprawdzałam ;)

      Usuń
  2. Faktycznie cena dosyć wysoka, chociaż podobno ostatnio osławiony BeBeauty biedronkowy produkuje właśnie Tołpa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam płyn micelarny z biedronki, także się nie pieni tylko kiepsko radzi sobie z makijażem oczu. I chyba także produkowany przez Tołpę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle dobrego słyszę o kosmetykach z Biedronki i wiesz, jakoś nie mogę się przekonać do kupienia. No co jest ze mną nie tak?

      Usuń
    2. a mi wcale micel z Biedronki nie podszedł... ile osób tylko opinii :)

      Usuń
  4. super :) Muszę go wkońcu wypróbować po wielu pozytywnych recenzjach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywnych opinii jest bardzo dużo:)))

      Usuń
  5. miałam ostatnio się na niego skusić w promocji w hebe ale wszystkie były wykupione ..

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że go rekomendujesz bo właśnie skusiłam się na niego w hebe na promocji :) Kosztował tylko 10zł, więc warto się wstrzymać i kupić taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, taka cena jest warta chwilowego wstrzymania się. A u mnie nie ma Hebe, jak by było, to bym po niego natychmiast pobiegła!

      Usuń
  7. czekam az wpadnie w moje rece...bede mogla wiecej o nim powiedziec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewasz się dostawy z Polski czy przyjeżdżasz na święta?

      Usuń
  8. teraz w hebe był po 9,90 wzięłam 4 butelki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz zapas na długi czas:) U mnie nie ma Hebe, więc takie promocje mnie omijają:(

      Usuń
  9. Właśnie kilka dni temu ten płyn poszedł u mnie w ruch, jest to mój pierwszy micel. Na razie mam mieszane uczucia, po pierwsze pojawiły się wypryski, a po drugie powoduje u mnie uczucie ściągnięcia (i przez to częstsze stosowanie regenerującego kremu Tołpy, co właśnie może powodować u mnie lekki wysyp). No ale oczywiście jeszcze czekam z wydaniem oceny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ma w składzie coś, co akurat Tobie nie służy? Szkoda, no ale chyba nie warto go używać, jeśli źle się spisuje.

      Usuń
    2. Chyba się do niego przyzwyczaiłam, bo uczucie ściągnięcia minęło i znalazłam też winnego mojemu wysypowi i muszę przyznać, że coraz bardziej się z tym micelem lubię :)

      Usuń
  10. W Hebe jest teraz za niecałą dyszkę ;) więc chyba każda która ma dostęp do Hebe może sobie sprawić na spróbowanie lub zrobić zapas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam:( Jestem niezadowolona:((

      Usuń
  11. no cóż u mnie na służbie biedronkowy micel, a tego może kiedyś przy okazji zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze biedronkowych kosmetyków nie próbowałam.

      Usuń
  12. Ciekawa jestem czy ten micel z Biedronki to też Tołpa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak niektórzy twierdzą, sama nie jestem przekonana.

      Usuń
    2. Trochę się różnią składem ale nie jakoś diametralnie.

      Usuń
  13. cały czas unikałam micelelków ale jestem w stanie się skusić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się cieszę, że w końcu trafiłam na w miarę dobry micel:)

      Usuń
  14. Miałam go i choć dobrze zmywał to powstawały mi po nim ropne krostki między rzęsami ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. Też żałuję, że nie mam okazji do zakupu w jakiejś promocyjnej cenie.
    A kusi mnie Tołpa, widziałam u nich na sklepie dajną promocję na produkty do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe jest teraz za dyszkę? Tylko czy jest gdzieś u Ciebie ta drogeria?

      Usuń
    2. Ehhh, niestety nie.
      W moim wsiówku to o Rossku mogę pomarzyć, a co dopiero Hebe

      Usuń
  16. Bardzo lubię kosmetyki Tołpy ale tego płynu jeszcze nie miałam. Pewnie kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jeśli natkniesz się gdzieś na niego w dobrej cenie.

      Usuń
  17. Jeśli się nie mylę, to ten sam płyn jest w biedronce pod nazwą Be Beauty za 5 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak słyszałam, ale nie mam porównana, bo biedronkowych kosmetyków nie używałam.

      Usuń
  18. Dokładnie tak, płyn micelarny z biedronki ma ten sam skład co Tołpa :) polecam- wypróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi tak kilka dziewczyn w komentarzach pisało. No nie wiem, chyba pozostaje mi tylko wypróbować.

      Usuń
  19. Mam płyn z Biedronki i bardzo go lubię. Ten jest dla mnie za drogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam micela z biedry i z biodermy. dla mnie dalej wygrywa bioderma, ale jak na płyn micelarny za 5zł to ten z biedronki też swietnie daje sobie rade :)

      Usuń
    2. Wszyscy zachwalają micel z Biedronki, no chyba muszę kupić.

      Usuń
  20. kupiłam go ostatnio za dyszkę w Hebe :D czeka na swoją kolej, bo teraz używam vichy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tołpa to już niestety nie jest polska firma. Została wykupiona przez koncern Johnson & Johnson.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, taki los niektórych polskich firm.

      Usuń
  22. Płyn micelarny całkiem ok, ale nic nie przebije (składem, działaniem) tego toniku:
    http://tolpa.pl/orzezwiajacy-tonik-mgielka-2w1,p614#!cala-linia - polecam, to moje ostatnie odkrycie:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.