27 kwietnia 2013

Sobota w Inglocie....

Witam,
skusiłam się dziś na kilka drobiazgów w Inglocie. 



Udało mi się nareszcie upolować cień o numerze 397, koniecznie chciałam kwadratowy, bo mam już tylko miejsce w małej palecie, tak więc uzupełniam ją kwadratami, wyglądają estetyczniej.  Przy okazji wzięłam kolor brzoskwiniowy, delikatny i matowy, będzie boski do ciepłych, dziennych makijaży.
Do palety będę jeszcze mogła włożyć dwa kwadratowe cienie, mam nadzieję szybko ją zapełnić:)


Szukałam też linera w kolorze brązowym, chciałam Essence, ale nigdzie nie mogłam trafić na taki kolor (czy inne kolory linerów Essenece są w ogóle dostępne? Widziałam tylko szare i czarne. Pewnie orientujecie się bardziej ode mnie, dajcie znać, czy trafiają się ciekawe kolory). Linera z Inglota jeszcze nie miałam, więc kupiłam ten o numerze 90, bardzo ciemny, czekoladowy brąz. Jest wodoodporny i ponoć trzyma się na oku rewelacyjnie, sprawdzi się więc idealnie na lato. Postanowiłam też spróbować z cienkim pędzelkiem, do tej pory używałam skośnego, pora nauczyć się robić kreskę takim.



Miłego weekendu życzę, nawet jeśli nie będzie trwał 7 dni.

Pozdrawiam.

Dorota.

71 komentarzy:

  1. Bardzo udane zakupy :)
    Ja też się dziś wybieram do Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłych zakupów zatem życzę:))

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Piękne te cienie!
    Wpisuję na listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w 397 się zakochałam!
      Muszę go mieć :)

      Usuń
    2. Ja od jakiegoś czasu szukałam tego kolory w kwadracie, to ponoć kolorystyczny odpowiednik jednego z cieni Mac, zdaje się , że Naked Lunch.

      Usuń
  3. świetne zakupy, muszę się w końcu skusić na cienie inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj, są świetne:)))

      Usuń
  4. muszę w końcu też iśc po własną paletkę cieni do inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komponowanie palety to świetna zabawa:)))

      Usuń
  5. ten czekoladowy brąz bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypada ciemniej niż w opakowaniu:))

      Usuń
  6. Fajny kolor ma ten liner, niby ciemny, ale ciągle widać, że to jeszcze brąz, chyba się mu przyjrzę z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, choć liczyłam na nieco jaśniejszy odcień. Jest jeszcze w Inglocie taki brudny, szary brąz, też mnie kusi:))

      Usuń
  7. jeszcze brązowego eyelinera, o ja nie miała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poszalałaś oby tak dalej a będzie super pomocna kolekcja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że na tym się nie skończy:))

      Usuń
  9. Piękne te cienie. Sama lubię takich używać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to takie uniwersalne kolory:)))

      Usuń
  10. Zaciekawiłaś mnie eyelinerem... szukam tak pięknego brązu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się za takim rozglądałam, ten ma jeszcze w miarę rozsądną cenę:)

      Usuń
  11. mam inglota pod nosem, ale ile razy tam jestem to nic nie moge sobie wybrać. dziwna jakaś jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, nie wierze, ja bym mogła Inglota w całości przenieść do domu:)))

      Usuń
  12. Ja miałam kiedyś ten ich liner, natychmiast stwardniał na kamień. :( Wtedy go wyrzuciłam, dzisiaj już wiem, że pomóc może kupno Duraline'a Inglota albo tańszego odpowiednika (i większego) z szafy Kobo w drogerii Natura. Niezależnie od tego, już więcej ich linera nie kupię. Teraz z powodzeniem używam Maybelline Color Tatoo jako linerów. Z Essence są fajne (takie masłowate), ale też dość szybko wysychają i wymagają mieszania z Duraline, żeby nadawały się do użytkowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że szybko wysychają, dlatego Duraline jest konieczny. Mój liner z Essence ma chyba już ponad rok i w ogóle nie wysycha, jest w konsystencji idealny. Cienie Color Tatoo uwielbiam, ale mam jasne odcienie, więc się na liner nie nadają.

      Usuń
  13. sama bym chętnie przygarnęła takie łupy. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Udane zakupy zawsze wprawiają w dobry humor :) Eyeliner wygląda obiecująco :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakiś czas temu kupiłam ta paletę z myślą, że będzie ma cienie, których aktualnie nie używam. Dzisiaj zakupiłam puder sypki. Uwielbiam Inglota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tę paletę uwielbiam za duże lusterko, mogę z nim wędrować po mieszkaniu w poszukiwaniu najlepszego światła:))Inglot jest świetny, choć brak mi u nich jakiś promocji, kart rabatowych, no czegokolwiek, co pozwala w jakiś sposób stałych klientów usatysfakcjonować.

      Usuń
  16. też mam zamiar kupić ten brzoskwiniowy cień :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również mam w planach odwiedziny w Inglocie w przyszłym tygodniu :).
    Brzoskwinia jest piękna...

    OdpowiedzUsuń
  18. Essence prowadzi dziwną politykę i wycofuje wszystkie najładniejsze linery. Zdaje się, że brąz też już jest niestety wycofany. Za to ten z Inglota wybrałaś niemal identyczny z tym, jaki kiedyś oferował Essence :) Piękny odcień! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że to tylko braki w drogeriach, które odwiedzałam:(
      Szkoda, bo linery Essence są trzy razy tańsze.

      Usuń
  19. Bardzo musi mnie cień 397, zasadzam się na niego od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To śliczny kolor, choć wydawało mi się, że będzie bardziej różowy:)

      Usuń
  20. Mnie Inglot srednio przekonuje przyznam, nie rozumiem fenomentu tej marki, ale moze jeszcze nie trafilam na "swoj" kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem Inglot ma bardzo dobre kosmetyki w całkiem dobrych cenach, mnie tam wiele rzeczy kusi:)

      Usuń
  21. Oooo właśnie mam zamiar kupić eyeliner z Inglota! Początkowo chciałam czarny, ale jak zobaczyłam ten brąz to zwątpiłam! Piękny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na oku wygląda niemal jak czarny:))

      Usuń
  22. chętnie bym Ci co nieco stąd podebrała :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ten eyeliner i jestem z niego zadowolona:) Na oku prezentuje się nieco delikatniej niż czerń. Świetnie utrzymuje się na powiece. Podczas demakijażu lubi stawiać opór, dlatego warto zaopatrzyć się w dwufazówkę. Zwykły micel z drogerii może okazać się za słaby. Mój eyeliner w pewnym momencie pękł. Jednak nie wpłynęło to na jego właściwości użytkowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już próbowałam go zmyć, faktycznie, bez dwufazy ani rusz:)))

      Usuń
  24. Uwielbiam Inglota, i już sobie ostrzę pazurki na coś nowego. Eyeliner mnie kusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym mogła wykupić całego Inglota:)))

      Usuń
  25. ja meczę właśnie moją nową paletkę 3 cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ich wierną klientką:)

      Usuń
  27. Widziałam chyba brąz z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Podoba mi się ta brzoskwinka, wydaje się być taka delikatna, ale na powiece wygląda wyraziście.

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne są cienie z inglota. ;)

    Zapraszam do mnie. ^

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.