11 maja 2013

Diamentowy peeling- masaż myjący *Eveline*

Witam serdecznie.
Dziś o modelowaniu i wyszczuplaniu sylwetki w czterech wymiarach:)


Diamentowy peeling- masaż myjący
antycellulit
do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii
slimEXTREME 4D
Eveliene Cosmetics


Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 16 złotych

Informacja na opakowaniu:


Skład:

Te cztery wymiary, o których już wspomniałam, to: pobudzanie skóry do odnowy, poprawa mikrokrążenia,  działanie przez 48 h, dodatkowa energia. U mnie ten peeling nie zadziałam wzorowo i na wszystkich tych poziomach, ale okazał się całkiem przyjemny peelingiem do codziennego lub częstego stosowania.

Te "mikrokryształy diamentu" to mnie bardzo rozbawiły, no cóż, zdarza się czasem firmom i takie rzeczy pisać. W każdym bądź razie peeling faktycznie dobrze złuszcza naskórek, przyjemnie masuje i pobudza skórę. Nie jest to bardzo mocne działanie, ale wystarczające by poczuć, że to peeling. Kosmetyk jest idealny do częstego stosowania. Poza dobrym peelingowaniem przyjemnie orzeźwia, ładnie i świeżo pachnie, co pozwala się odprężyć i zrelaksować.Efekt jest owszem, bardzo przyjemny, ale czasem niewystarczający i z pewnością nie utrzymuje się aż 48 godzin! Jeśli się spróbuje peelingu kawowego lub bambusa do peelingu ze Starej Mydlarni ( ten ostatni to geniusz ścierania), to ten będzie tylko namiastką dobrego peelingu, przyjemną, ale nie działającą radykalnie. Ma to oczywiście swoje plusy, nie każdy bowiem przepada za maksymalnym ścieraniem, poza tym jest on przeznaczony do skóry wrażliwej, tak więc dział według jej potrzeb.

Oczywiście po spłukaniu odczuwa się niebywałą gładkość i miękkość skóry (ciało nie jest jednak zaczerwieniona lub podrażnione), a wtedy każdy balsam lub masło działają ze zdwojoną siłą, to chyba w używaniu peelingu jest najprzyjemniejsze. Szczególnie przydatny podczas wszelkich kuracji antycellulitowych i ujędrniających. W moim odczuciu nie daje on uczucia nawilżenia, choć tez skóry nie wysusza. 


Nie jest to dla mnie peeling idealny, zużyłam go z przyjemnością, ale częściej sięgam po mocne, intensywnie ścierające kosmetyki. 

Pozdrawiam.

Dorota

39 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu chodzi za mną ten peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, sprawdza się na co dzień:)))

      Usuń
  2. Miałam z tej serii balsam ujędrniający i do ciała i do biustu ale po raz kolejny powtórzę, że nie wierzę w żadne działanie ujędrniajace czy antycellulitowe kosmetyków:) Co nie zmienia faktu, że lubię tą serię z Eveline, za zapach np.:) A peelingi uwielbiam wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wierzę, że one zredukują cellulit, ale uważam, że pomagają jeśli się robi dla dobrego wyglądu coś jeszcze:)))

      Usuń
  3. ja sobie dzisiaj kupiłam peeling, ale pomarańczowy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wolę mocne zdzieraki, dlatego sięgam po peelingi cukrowe ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj też peelingów Farmony, one maja w składzie pumeks i są meeega zdzierające!

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o walkę z cellulitem miałam ostatnio z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serie Lirene, te pomarańczową, też już wypróbowałam:))

      Usuń
  6. Chętnie rozejrzę się za tym peelingiem. Lubię mocne zdzieraki, ale czasem mam ochotę na coś delikatniejszego. Od kilku tygodni męczę cukrowy peeling Perfecty. Nie mogę doczekać się, kiedy sięgnie dna, ponieważ jego czekoladowa woń zaczyna mnie męczyć. Chyba nadeszła pora, aby przerzucić się na kosmetyki zapewniające orzeźwienie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię mocno działające peelingi, a jeśli dodatkowo mają słodki zapach, to zdecydowanie coś dla mnie. Oczywiście wszystko może się znudzić, odmiana i w zapachu jest ważna:)))

      Usuń
  7. Tak jak Ty preferuję mocniejsze peelingi, więc po ten raczej nie sięgnę. Z Lirene lubię peeling w pomarańczowej tubce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także bardzo lubię ten peeling Lirene i zapach ma bardzo przyjemny:))

      Usuń
  8. Ja wolę takie delikatniejsze peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jednak pozostanę przy Joannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który peeling Joanny lubisz najbardziej:))))

      Usuń
  10. Nie miałam,co do peelingów moje ulubione to cukrowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, z cukrowych, to miałam ten z Perfecty; był całkiem w porządku:)))

      Usuń
  11. Lubię ich mazidełka do ciała.
    Podoba mi się też to, że często poszerzają swój asortyment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właściwie co sezon pojawia się coś nowego:)))

      Usuń
  12. Muszę go kupić. Wydaje się idealnym kandydatem na prysznic po siłowni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, będzie do takiego celu idealny:)))

      Usuń
  13. ja dawno temu miałam jakieś peeling z eveline, ale był średniakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten też wypada średnio jeśli się lubi mocne peelingi.

      Usuń
  14. Być może kiedyś po niego sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam, może kiedyś spróbuję, aby się sama przekonać co i jak

    OdpowiedzUsuń
  16. tej wersji nie miałam ale zużyłam sporo tubek peelingu w pomarańczowej tubce, pasował mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja go jeszcze nie próbowałam, muszę nadrobić zaległości:)))

      Usuń
  17. Ja również chętniej sięgam po mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Eveline nie jest polską firmą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co wiem, to jest polską firmą:)

      Usuń
    2. Na 200% jest polską firmą :P

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.