13 czerwca 2013

Celia Tropic, nr 11

To jeden z moich odkurzonych i przywróconych do łask lakierów, Celia TROPIC, numer 11.





To bardzo urokliwy błękit, jasny i świeżutki. Jest może odrobinę rzadki, ale wysycha w niedługim czasie. Niestety, krycie jest bardzo małe, więc trzy warstwy to konieczność! Trwałość- raczek średnia, lakier potrafi odprysnąć po dwóch dniach. Ale na paznokciach prezentuje się świetnie. 

Nie wiem, czy ta seria lakierów jest jeszcze dostępna, kupiłam go bowiem w zeszłym roku.  Jestem jednak przekonana, że błękit nie jest na tyle oryginalnym kolorem, by ciężko było o taki odcień.

Pozdrawiam.

Dorota

31 komentarzy:

  1. Uwielbiam wszelkie odcienie niebieskości, a ten błękit jest wręcz cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor jak najbardziej na obecną pore roku :) super

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za niebieskim ale ten jest naprawdę ładny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny kolor :) Słyszałam o tej firmie dużo dobrego, ale nie miałam pojęcia o lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny!Podobny kolor mam w salonie i jestem zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczny jest, bardzo lubię niebieskości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę na niego :) ale nie wiadomo czy jeszcze jest dostępny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię wszystko co niebieskie, a więc oczywiście mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  9. buteleczka z lakierem jest urzekająca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor jest śliczny, taki wyrazisty!

    OdpowiedzUsuń
  11. nie przepadam za niebieskościami na moich pazurach, ale na Twoich prezentuje się ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam lakiery z Celii ;) Mam na razie dwa i jestem z nich bardzo zadowolona.
    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie wygląda na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ona chyba nie jest już dostępna, teraz wyszły nowe lakiery Celii

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. i jak ładnie pomalowane paznokcie!

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.