8 lipca 2013

Niezbędne... na plaży

Witam serdecznie. 
Dziś mogę powiedzieć, że sezon plażowy został przeze mnie oficjalnie otwarty. Pojechaliśmy (rodzinnie oczywiście) nad jezioro, zaliczyliśmy kąpiel w wodzie i tą słoneczną także.

Na "plażing- smażing" zabrałam trzy filtry przeciwsłoneczne:

*Kolastynę, SPF 10 w formie olejku do opalania;
*Sorayę, SPF 30 do twarzy;
* Ziajkę, SPF 50, emulsję wodoodporną dla dzieci . 


 Z wszystkich jestem bardzo zadowolona, spisują się dobrze. Oczywiście następnym razem przyłożę się bardziej i będę filtry nakładać częściej, bo jednak nieco się "zaczerwieniłam", ze słońcem to jednak nie ma żartów. Na szczęście zaopatrzyłam się w krem Ziai z 10% D-panthenolem, tak więc szybko poradzę sobie  z delikatnym oparzeniem.


Oprócz kosmetyków moim plażowym niezbędnikiem jest kawa, najlepsza ta gotowa i zimna, bo na przyjeziornych stoiskach trudno o przyzwoitą  kawkę (dla wyjaśnienia, zawsze zabieram ze sobą lodówkę turystyczną, kawa więc była zimna i bardzo orzeźwiająca). 
 

Jakaś gazetka bardziej do przeglądania niż czytania, bo jedno oko musi bacznie obserwować niewyżytą latorośl. 


I rarytas na plaży zakupiony- wata cukrowa:)))).
 

A co Wy zabieracie na plażę? 

Pozdrawiam.

Dorota

23 komentarze:

  1. A mnie w tym roku coś słoneczko nie chce ładnie przybrązowić. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię mieć na plaży słuchawki a w nich muzykę.

      Usuń
  2. MMM super pozazdrościć, aż chce się wyskoczyć gdzieś nad wodę !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam w planach jutro kupi 15stke z Daxa mam nadzieje ze bedzie dobra na tydzien nad morzem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejek, książkę i nadmuchiwany materac - preferuję opalanie na nim jakkolwiek dziwacznie to brzmi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zabieram książkę, albo czytnik, zamiennie. No i obowiazkowo muzykę :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię taką zimną kawkę, najlepsza jest z Biedronki;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zabieram obowiązkowo książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja prawdę mówiąc zawsze szłam na żywioł bez żadnych filtrów, z wyjątkiem przyspieszaczy. Chyba nie muszę mówić jak to się kończyło... W tym roku jednak stawiam na dobrą ochronę i muszę zakupić jeszcze jakiś filtr do twarzy :)
    Zestaw plażowicza? Gazetka, muzyka, poduszka i mogę się opalać ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym roku świadomie zrezygnowałam z opalania :)
    Aczkolwiek i mnie słońce troszkę opaliło.
    Oczywiście, filtry wysokie (50SPF twarz, 30SPF ciało) - obowiązkowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na plażę obowiązkowe są dla mnie bardzo wysokie filtry i parasolka przeciwsłoneczna- opalenizna to dla mnie wróg numer 1 :) A pomysł z zabieraniem ze sobą mrożonej kawy jest świetny, muszę przetestować! W końcu dzień bez kawy nie moze być udany! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach u mnie sezon jeszcze nie został otwarty .

    OdpowiedzUsuń
  12. Och moja skóra i plażowanie się bardzo nie lubią. Psychicznie dostaję spięcia jak mam leżeć na jakimś otwartym akwenie bez możliwości wycofania w bezpieczny cień. Dodatkowo od razu zaczynam się nudzić. Dobrym rozwiązaniem na nudę jest sen, który jednak może być sprzymierzeńcem poparzenia słonecznego lub jak Ty piszesz - dziecko. Ale jego też brak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wata cukrowa;)ale mi za tym tęskno:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na plażę zdecydowanie filtry 30 i 50, balsam do ust, okulary, skimboard i przede wszystkim dobry humor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. na plażnig-smażnig zabieram wodę, chustę na głowę, filtr dla mojego blondaska i dobry humor:)

    OdpowiedzUsuń
  16. na twarz stosuj większy filtr

    OdpowiedzUsuń
  17. mój niezbędnik to przyspieszacz do opalania, ale teraz muszę trochę przystopować z opalaniem :)

    + masz ochotę na wzajemną obserwację ?

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo dobrego słyszałam o tej Ziajce z d-panthenolem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja koniecznie książkę, wysoki filtr, wodę, okulary, kapelusz lub czapkę i zwykle parasol, bo nie cierpię stale siedzieć na słońcu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja znaczy moja córeczka Maja uzywa tej ziajki dla dzieci. Jest bardzo dobra, tylko ciężko sie rozsmarowuje ale gólnie ochrona jest dobra.

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja mam tak blisko na plażę, a nie mogę się wybrać :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi brak morza i jezior, które od mojego miasta są oddzielone o kwadrans drogi samochodem, a w Anglii mieszkam w regionie, w którym nic takiego nie ma, a w dodatku nie mam auta :/ No ale dobra nie narzekam :) Ja staram się zapobiegać starzeniu, jak bardzo się da, więc używam filtru 30tki, ale znów chyba to za bardzo blokuje brązowienie się i jestem w kropce. Aktualnie używam emulsji do opalania oraz chłodzącej, w spray'u, z linii własnej angielskiej drogerii Superdrug i z obu produktów jestem naprawdę bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, cenię je bardzo i wiem, że każdy pisany ze szczerością i chęcią zwrócenia mi uwagi na pewne kwestie pomaga mi jeszcze lepiej prowadzić tę stronę. Cieszą mnie "komentarzowe" rozmowy i dyskusje, wymiana doświadczeń i poglądów jest najwspanialszym doświadczeniem płynącym z blogowania.

Jeśli masz ochotę zaprosić mnie do siebie, bo także prowadzisz bloga, a ja jeszcze nie miałam okazji go czytać, nie krepuj się i daj mi znać, chętnie zajrzę.