Od dłuższego czasu mam pomysł na serię postów zatytułowanych: "Kosmetyki, które warto kupić ponownie". Każda z nas zna takie kosmetyki, które są świetne, które można kupić zawsze wtedy, gdy brak na drogeryjnej półce ciekawych nowości albo gdy borykamy się z określonym problemem i wiemy, że ten właśnie kosmetyk pomoże. Ja sama często sięgam po te same rzeczy do pielęgnacji, czasem bowiem nie mam ochoty na eksperymenty i korzystam ze sprawdzonych produktów. Szkoda o nich nie wspomnieć ponownie na blogu, jak coś jest dobre i się sprawdza, warto to raz jeszcze podkreślić.
Zacznę od serii Bielendy Bawełna. Właściwie wszystkie elementy tej serii uwielbiam ( nie próbowałam tylko kremowej emulsji do mycia twarzy) i każdą sztukę kupiłam kilka razy, ale dziś wspomnę o dwóch:
* pierwszy to dwufazowy płyn do demakijażu oczu;
* drugim jest masło do ciała.
Płyn dwufazowy jest bardzo delikatny, ale skutecznie zmywa makijaż oczu. Nie podrażnia, nie powoduje pieczenia czy szczypania. Dla mnie produkt wręcz idealny. Masło do ciała jest dla mnie kosmetykiem uniwersalnym, bo używam go i do nawilżania ciała, i do włosów. Myślę, że to drugie zastosowanie jest bardziej interesujące i może zaciekawić te z Was, które borykają się z przesuszoną skórą głowy. Ja nakładam ten produkt jak maskę przed myciem , obfitą ilość wmasowuję we włosy i skórę głowy; trzymam pod czepkiem do godziny. Efekt nawilżenia murowany!
W kategorii żeli do mycia twarzy zdecydowanie nie raz sięgałam po Herbal Garden z Evy Natury, bo świetnie myje, nie wysusza i fantastycznie pachnie.
Bardzo cenię też żel z Lirene (nawilżająco- odświeżający). Nie jestem w stanie zliczyć ilości zużytych opakowań, żel świetnie mi służy na co dzień, jest delikatny i skuteczny. Dobrze się go używa w duecie z jakąś gąbką lub myjką do twarzy, bo nie pieni się aż tak mocno.
Na koniec zostawiłam dwa toniki Ziai. Myślę, że nie tylko ja często po nie sięgam, te kosmetyki maja bowiem wiele zwolenniczek. Tutaj główną zaletą jest przede wszystkim cena, dostępność i dobre działanie. Nie nazwałabym ich "tonikowymi mercedesami ", ale są całkiem w porządku i nie zrujnują budżetu.
Pozdrawiam,
Dorota
Toniki z ziaji uwielbiam i jak dla mnie sa bardzo dobre:)
OdpowiedzUsuń:)))
UsuńDwufazówkę bawełnianą uwielbiam:)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńMam ten żel Lirene, miałąm tonik ogórkowy i płyn do demkijażu z Bielendy i napewno do nich powrócę :):)
OdpowiedzUsuńMiło wiedzieć, że i ktoś lubi te kosmetyki:)
UsuńZgadzam się z pozycją nr 1 :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńDwufazówkę Bielendy bardzo lubię, ale masła u mnie się nie sprawdziły.
OdpowiedzUsuńJa lubię wszystkie dwufazy Bielendy:)
UsuńBardzo lubię zapach tej bawełnianej serii. Płyn do demakijażu jest ok ale balsam to mój ulubieniec i bardzo często do niego wracam :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, zapach jest bardzo przyjemny:)))
Usuńkiedyś miałam ten płyn dwufazowy był dość fajny :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńMiałam dwufazówkę Bielendy ale szczerze mówiąc nie byłam zachwycona - o wiele bardziej pasuje mi wersja Awokado.
OdpowiedzUsuńAvocado jest chyba bardziej skuteczne, ale Bawełna mi zupełnie wystarcza do zmywania codziennych makijaży:)
UsuńŻel z Eva Natura mnie zaintrygował. Bardzo fajny pomysł na posta :)
OdpowiedzUsuńŻel jest świetny, tonik z tej serii także. Właściwie powinnam i go tutaj dodać.
UsuńDziękuję, sporo mam jeszcze takich kosmetyków do pokazania:)
lubię ten dwufazowy płyn do demakijażu z Bielendy :)
OdpowiedzUsuńTo dobry kosmetyk:))))
Usuńchciałam kupić teraz ten tonik ogórkowy w rossmanie,ale oczywiście nie było:D
OdpowiedzUsuńJeszcze uda Ci się go kupić:)))
Usuńja uwielbiam ziaja ogorkowa, szczegolnie zapach :)
OdpowiedzUsuńTak, zapach jest przyjemny i bardzo odświeżający!
Usuńpierwszy płyn do katastrofa, ale tonik ziaji zielony chętnie bym kupiła
OdpowiedzUsuńA dlaczego katastrofa?
UsuńFajne są te dwufazówki z Bielendy, chociaż Avocado i Czarna oliwka wg mnie lepiej zmywają makijaż. A z Lirene polecam też ten kremowy żel do mycia twarzy w różowej tubie :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, Bawełna jest najdelikatniejsza. Myślę jednak, że do zmywania codziennych makijaży jest w sam raz.
UsuńMuszę go kupić, zdecydowanie!!!
Płynu w wersji z bawełna jeszcze nie miałam, aktualnie stosuję awokado i jestem całkiem zadowolona. Co do Ziaji- widzę mój ulubiony tonik ogórkowy :)
OdpowiedzUsuńAvocado jest też bardzo dobre i chyba nieco skuteczniejsze od Bawełny.
UsuńTonik ogórkowy miałam i świetnie się sprawował
OdpowiedzUsuńTen drugi jest równie dobry!
UsuńLirene żeli używam nałogowo i bardzo sobie chwalę, ma piękny zapach, chociaż nos szybko się do niego przyzwyczaja, jednak czasem zmieniam go na ten kremowy (w różowym opakowaniu)
OdpowiedzUsuńTen kremowy( różowy) jest także baaardzo fajny!!!
UsuńŻel faktycznie pachnie ładnie, ale i subtelnie, więc szybko się można do niego przyzwyczaić:)
Tonik ogórkowy z Ziaji jest ekstra, sama stosuję i nie narzekam (na mleczko bym mogła, ale na tonik nie mam na co narzekać ;))
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za mleczkami Ziai, dlatego już ich raczej nie kupuje. Za to toniki to inna historia:)))
UsuńA mnie toniki i mleczka z Ziaji podrażniają niestety ;(
OdpowiedzUsuńSzkoda:(
UsuńZnam jedynie dwufazowy płyn z Bielendy, ja jednak nie byłam zadowolona ze skuteczności jej działania. Plusem za to było jej działanie kondycjonujące na moje rzęsy. Szkoda, że nie sprawdziła się u mnie w podstawowej funkcji, bo taka pielęgnacja byłaby świetnym dodatkiem :)
OdpowiedzUsuńTo faktycznie szkoda:( Ja lubię tez pozostałe wersje i one są bardziej skuteczne, ten bawełniany jest z całej gamy dwufaz Bielendy najdelikatniejszy.
UsuńZnam tonik ogórkowy z Ziaji i dwufazę z Bieledny, o ile ten pierwszy bardzo lubię i często do niego wracam, o tyle płyn nie jest moim ulubieńcem - po prostu nie lubię się z dwufazowcami ;)
OdpowiedzUsuńPłyny dwufazowe trzeba po prostu akceptować, nie każdy je polubi:)
UsuńLubię toniki z Ziaji i dwufazowce z Bielendy. Regularnie do nich wracam :-)
OdpowiedzUsuńBo to są takie właśnie kosmetyki, do których się powraca:)
UsuńTonik z ziaji też lubię ;)
OdpowiedzUsuń:))
Usuńnie liczę już ile tubek żelu Ewy zużyłam, głownie ze względu na cudny zapach. Dla mnie hitem jest także krem do ciała Garnier, czerwony. Regularnie używam także oleju arganowego na twarz i włosy
OdpowiedzUsuńA miałaś też tonik z tej serii? Także cudnie pachnie:)))
Usuńpłyn do demakijażu jest super miałam go wiele razy :)
OdpowiedzUsuńZ Bielendy miałam wersję Awokado i byłam z niej zadowolona. Ogórek z Ziaji jest super, bardzo lubię jego zapach ;)
OdpowiedzUsuń