Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty

13 czerwca 2013

Celia Tropic, nr 11

To jeden z moich odkurzonych i przywróconych do łask lakierów, Celia TROPIC, numer 11.





To bardzo urokliwy błękit, jasny i świeżutki. Jest może odrobinę rzadki, ale wysycha w niedługim czasie. Niestety, krycie jest bardzo małe, więc trzy warstwy to konieczność! Trwałość- raczek średnia, lakier potrafi odprysnąć po dwóch dniach. Ale na paznokciach prezentuje się świetnie. 

Nie wiem, czy ta seria lakierów jest jeszcze dostępna, kupiłam go bowiem w zeszłym roku.  Jestem jednak przekonana, że błękit nie jest na tyle oryginalnym kolorem, by ciężko było o taki odcień.

Pozdrawiam.

Dorota

18 sierpnia 2012

Puder brązujący *Celia*

Co to dużo mówić- jest lato, jest ciepło... jest brązer...

Hipoalergiczny puder prasowany brązujący
nr 106
*Celia*


Pojemność: 11 g
Cena: ok. 14 zł


Jest on zupełnie matowy, kolor jednak trochę wpada w pomarańczę, mimo to na twarzy wygląda całkiem przyzwoicie.




I efekt na twarzy:


Zasadniczo to mam mieszane uczucia względem tego kosmetyku. Czasem mi się podoba, czasem nie. Teraz jestem trochę opalona (ciało, twarzy nie opalam), więc zdecydowanie lepiej na mnie wygląda, zimą raczej rzadko go używałam.
Puder bez wątpienia jest delikatny, nie da się przesadzić z jego ilością. Nakłada się równo i nie robi placków. Jest zupełnie matowy, wiec odpowiedni do mojej tłustej cery, ja nie przepadam za błyskiem na twarzy, mam go aż za dużo:). Utrzymuje się naprawdę dobrze, to pewnie zasługa talku, który świetnie się na mojej twarzy spisuje, bo ładnie utrzymuje mat, ale na dłuższą metę jednak zapycha mi pory.
To, co mnie w nim urzeka, to subtelne wykończenie i w miarę naturalny wyglad, czasem jednak miewam wątpliwości co do koloru. 



Jego ilość można oczywiście stopniować, ale  im go więcej, tym bardziej w pomarańczę wpada, dlatego wolę go w mniejszych ilościach.

Pozdrawiam.



12 lipca 2012

Prosto znad morza

Mój urlop nad morzem niestety już się skończył. Było przyjemnie, pogoda dopisała i mogę się teraz cieszyć ładną opalenizną. Oczywiście zabrałam zdecydowanie za dużo kosmetyków i części zupełnie nie używałam, ale lepiej zabrać więcej, niż potem martwić się, że czegoś nie mam. Poniżej te rzeczy, które stosowałam właściwie codziennie i które świetnie się nad morzem spisały. 



1. Soraya Ochronny krem do twarzy SPF 30.



 2. Kolastyna Mleczko do opalania w sprayu SPF 20


 3. Kolstyna Olejek do opalania w sprayu SPF 10


4. Eveline Balsam po opalaniu




5. Bielenda Nawilżający krem z lekkim podkładem


 6. Bielenda Brązujący mus do ciała ze złota perłą


 7. Linery Wibo


 8.Melisa Pomadka ochronna


 9. Celia Pomadka z serii Nude nr 601


Ach, chciałabym jeszcze trochę czasu spędzić nad morzem, ale niestety, wszystko co dobre szybko się kończy.


Pozdrawiam. 


1 maja 2012

Podsumowanie kwietnia *ulubieńcy*

Polubiłam, pokochałam... 
Kwiecień był dla mnie udanym miesiącem i szkoda, że już się skończył.

Najbardziej eksploatowanym przeze mnie w kwietniu kosmetykiem był

Macadamia Oil 

Stara Mydlarnia


Świetny olej, który służył mi do włosów i do ciała. Nakładałam go także na dłonie i skórki wokół paznokci.  We wszystkim sprawdzał się dobrze i lubię go głównie za ową uniwersalność.

Następnie szminka

Szminka "RENDEZ-VOUS" 

Vipera Cosmetics
nr 66

Cudowny kolor nude....

I nowość

Pomadka Celia NUDE

Nawilżająca pomadka- błyszczyk

nr 602

Świetna, świetna i jeszcze raz świetna. Wszystko mi się w niej podoba, może oprócz zapachu. 

Coś, bez czego nie jestem się w stanie obyć na co dzień: 

Chusteczki matujące 
Inglot

 Cudowny wynalazek dla "tłustoskórych":)
 
I ostatnia rzecz, zupełnie niekosmetyczna

Torebka Parfois


Kupiona na imprezę, do tzw. małej czarnej. Jest cudowna i nosze ją teraz prawie cały czas (ma dołączony pasek na ramię, świetne rozwiązanie dla mam, które muszą mieć wolne ręce). Ma odpowiedni rozmiar, jest prosta w formie, ale ma to coś.  Bardzo dobrze pasuje do wielu zestawów. Kosztowała 119,99 zł





 Pozdrawiam.