Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colour Alike. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colour Alike. Pokaż wszystkie posty

11 czerwca 2013

Stare (nowe) lakiery do paznokci....

Witam.
Zapragnęłam nowych lakierów na okres letni i miałam ogromną ochotę wybrać się na zakupy. Zanim jednak zdecydowałam o wyprawie do drogerii, zerknęłam na swoje zbiory. Okazało się, że mam kilka ciekawych kolorów, które warto przywrócić do łask i częściej nosić.


Znalazłam zatem kolory, które miałam na paznokciach raz lub zaledwie kilka razy i takie, które są idealne w zasadzie tylko na ciepłe pory roku, zimą natomiast leżą nieużywane. 

 Wibo, Express Growth, nr 480; Wibo, Color Power (numer się starł); Virtual, Fashion Mania. 

 Celia TROPIC, nr 11; VIpera, nr 104; Colour Alike, nr 207. 

 Delia Coral, nr 157; Delia Coral, nr 160.

Tak więc będę na nowo cieszyć się starymi lakierami, to tanie i rozsądne rozwiązanie. Myślę, że nie tylko ja znajduję w  swoich zbiorach kosmetyki warte odświeżenia.

Pozdrawiam.

Dorota

28 grudnia 2012

Colour Alike nr 209

Wygrzebany z pudełka  z lakierami, kupiony jeszcze latem. Kolor bardzo interesujący, jak wszystkie inne Colour Alike.

Densfiołek
nr 209


Pojemność: 8 ml
Cena: 9,49 na stronie Colour Alike, ja zapłaciłam 12 zł w salonie Barbry w Łodzi.






Kolor jest fascynujący, to fiolet z niebieskim i fioletowym błyskiem ( o ile dobrze pamiętam, to pochodzi z kolekcji "Błyskoteka").

Będzie idealny na karnawał.

Pozdrawiam.

Dorota

19 sierpnia 2012

Pierwsze cieniowanie...

Dziś jest upalnie, gorąco i bardzo leniwie. Naszło mnie na następne wakacyjne paznokcie i po raz kolejny spróbowałam cieniowania. Nie wyszło tak, jak bym chciała, ale i tak to jedna z lepszych prób.


Użyłam dwóch lakierów, które już na moim blogu gościły:


Jak Wam się podoba? Cieniować dalej?

Pozdrawiam.



16 lipca 2012

Weekend w Łodzi

Zaledwie wróciliśmy z wakacji nad morzem, by wyjechać na weekend do Łodzi. Spędziliśmy trzy dni u naszego starego, dobrego przyjaciela Pawła, który dziewięć lat czekał na nasz przyjazd. Oprócz towarzyskich pogaduch trochę powędrowaliśmy po Łodzi. Była więc Manufaktura,w której chciałam zobaczyć odnowione budynki, naprawdę świetnie się ten cały kompleks prezentuje. 


Spacer po Piotrkowskiej- obowiązek każdego zwiedzającego Łódź:)


Plac Dąbrowskiego z wybitnie niefotogeniczną fontanną:


I samotny Tofik Malkolm z ZOO- nie wiem czy słyszałyście o historii łódzkich żyraf , które zmarły, bo przestraszyły się wandali, którzy wtargnęli na zamknięty teren i zdewastowali część zoo.


Oczywiście nie obyło się bez zakupów kosmetycznych. Śledzę bloga Agabil Agowe Petitki i wiem, że w Łodzi  znajduje się Nail Bar Barbra Cosmetics. Udałam się więc na ul. Nawrot 26, by sprawić sobie miłą pamiątkę z wyjazdu.





 A kupiłam:
 nr 108- piękny delikatny kolor z błyszczącymi drobinkami, cudnie mieni się na paznokciach.


Miętowy 207- także z delikatnymi refleksami. 


Fiolet nr 209

I niepozorny o nr 440, który ślicznie mieni się w słońcu.


Wszystkie lakiery mają drobinki. To jak dla mnie coś nowego, bo na próżno w moim koszyku z lakierami szukać błysku. Te kolory natomiast zachwyciły mnie delikatnością i subtelnością, z pewnością chętnie będę ich używać. Za wszystkie zapłaciłam 49 zł.

Lubię Łódź, z pewnością jeszcze się tam wybiorę.


Pozdrawiam.