Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MarionSpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MarionSpa. Pokaż wszystkie posty

29 lipca 2012

Podsumowanie lipca *ulubieńcy*

Lato, wyjazdy, plażowanie, dużo słońca... Z tym głównie będzie mi się kojarzył lipiec 2012. 
A poniżej kilka drobiazgów, które mi towarzyszyły:



1. Chusteczki matujące Inglot- jak dla mnie niezbędne o każdej porze roku. Nawet jak nie miałam makijażu, używałam ich regularnie.

2. Zalotka i tusz Eveline Volume Celebrities- aby oczy wydawały się ciut większe.

3. Eveline Balsam po opalaniu- bardzo polecam. Niezbędny na słoneczne wakacje.


4. Ukochane miętowe lakiery:
Wibo Retro Style nr 5
Vipera Belcanto nr 104

5. Marion Serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury- małe i poręczne opakowanie. Używam na końcówki, które nie wyglądają za dobrze. Serum ładnie wygładza i nabłyszcza. Bardzo podoba mi się efekt końcowy. 

A jak Wam  minął lipiec?

Pozdrawiam.

9 kwietnia 2012

Kwietniowe nowości...

Co nowego u mnie:

Marion, odżywka w płynie bez spłukiwania, 8 zł
Tołpa, odżywka-maska odbudowująca, 17 zł
Kolastyna, żel do mycia twarzy, 8 zł
Ziaja, oliwkowa maska do rąk i paznokci, 7zł
Stara Mydlarnia, 100% macadamia oil, 19 zł

Najbardziej cieszę się z zakupu oleju ze Starej Mydlarni.


A maska do rąk Ziai jest pierwszym moim tego typu kosmetykiem! 


Tymczasem idę dalej objadać się świątecznymi przysmakami, a Wam życzę miłego poniedziałku:)


Pozdrawiam.


3 marca 2012

Podsumowanie lutego * zużycia *

Ten tydzień był długi, pracowity i ciesze się, że wreszcie mam dwa dni wolnego. Zabrałam się więc czym prędzej za podsumowanie lutego, co by już wyrzucić zużyte opakowania i zapomnieć o tym zimowym i mroźnym miesiącu.


1. Lirene kremowy żel pod prysznic z oliwką z jojoby i żel pod prysznic z oliwką z ryżu. Pisałam już o nich tu. Robię sobie teraz przerwę z żelami Lirene, pora coś zmienić. 

2. Lirene płyn micelarny. Bardzo przyjemny kosmetyk, lubię i z pewnością kupię ponownie. Kilka słów o nim tu i tu.

3. Delia żel do mycia twarzy. Najlepszy, jak dla mnie, żel w takiej cenie. Bardzo delikatny, a zarazem skuteczny. Jak najbardziej polecam. Notka tu.

4. AA Wrażliwa Natura krem na dzień 30+. Dobry, ale bez rewelacji. Najważniejsze dla mnie, że nie zapychał porów. Nawilżenie nawet niezłe, natomiast dla suchej cery myślę , że będzie niewystarczające.



I arsenał maseczkowy:

1. Perfecta hydrożelowe płatki pod oczy. Bardzo polubiłam ten wynalazek. Coś więcej na ich temat tu. 

2. Marion Spa hydrożelowe płatki pod oczy. Dostałam je w BlogBoxie od Belli. Mają trochę inny kształt niż te z Perfecty, działanie jest natomiast takie samo. Ja nie widzę między nimi większej różnicy.

3. Bielenda EcoCare glinka biała. Maseczka ta jest delikatna, lekko nawilża i oczyszcza cerę. Dobra, choć myślę, że aby osiągać widoczne rezultaty, trzeba by ją stosować częściej.

4. Bielenda Bawełna peeling enzymatyczny+ maseczka kojąca. Duet świetny na mrozy. Delikatne złuszczanie (krok 1), a potem całkiem przyzwoite nawilżenie i ukojenie (krok 2). Maseczkę mogę spokojnie zostawić na twarzy na noc bez obawy, że zapcha pory. Rano skóra jest w zdecydowanie  lepszej kondycji. Używam tego duetu w zasadzie cały czas.

5.  Perfecta peeling drobnoziarnisty. Jestem nudna, pokazuje go już któryś raz. To naprawdę świetny i skuteczny peeling, używam go regularnie. Kolejna saszetka czeka na otwarcie. Polecam każdemu! Notka tu.

Pozdrawiam.