Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Venus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Venus. Pokaż wszystkie posty

26 września 2012

Pianki do golenia *Venus*

Witam.
Post o piankach, do golenia oczywiście:)

Pianki go golenia 
*Venus*
zapach konwalii i zapach melona

Pojemność:200 ml
Cena: ok. 7 zł

Informacja na opakowaniu (zapach melona):
Informacja na opakowaniu (zapach konwalii):

Dozownik standardowy, łatwy w obsłudze i sprawny.

Same pianki niestety nie zachwycają. Poza zapachem nie ma w zasadzie między nimi różnicy. Nie są tak zbite i gęste jak powinny, nie trzymają się skóry należycie. Ich użycie w ogóle nie gwarantuje braku podrażnień, nie ułatwia też znacznie golenia. Poślizg jest średni, a włos niedostatecznie zmiękczony. Efekt więc taki sam, jak bym użyła zwykłego żelu pod prysznic. Nie widzę więc potrzeby stosowania takiej pianki.Wydajność też jest przeciętna.

Jedynym plusem jest delikatny i przyjemny zapach(szczególnie konwaliowy). Ale sam zapach to zdecydowanie za mało.


Jestem wobec pianek wymagająca, bo potwornie nie lubię podrażnień po goleniu. Pianka Joanny o zapachu miodowego melona jest jak dla mnie w chwili obecnej nie do pokonania. Pianki Venus nawet w połowie jej nie dorównują.

Pozdrawiam.


31 sierpnia 2012

Podsumowanie sierpnia *zużycia*

Kilka kosmetyków, które sięgnęły dna w sierpniu:

 * maseczki* zdecydowanie mniej niż zwykle, bo od połowy lipca  nakładam glinki. Z wszystkich zużytych jestem bardzo zadowolona i z pewnością będę nadal stosować.

 *toniki, hydrolat* 
Eva Natura, Tonik z ekstraktem z czerwonej koniczyny. Świetny, muszę napisać bardziej wnikliwa recenzję.
AA, Kuracja przeciwzmarszczkowa. Nic specjalnego, raczej nie kupie ponownie. Częściej używałam go do mycia pędzli niż do twarzy.
Biochemia Urody, Hydrolat z kwiatu pomarańczy. Świetny kosmetyk, używałam całe lato. Jak tylko będę miała okazję,to zamówię ponownie.

 *peelingi* 
Lirene, peeling drobnoziarnisty i gruboziarnisty. Oba świetne, mam je w łazience cały czas. Ilość zużytych opakowań- niezliczona. Polecam właściwie do każdego rodzaju cery.

 *żel pod prysznic i pianka do golenia*
Lirene, kremowy żel pod prysznic. Za każdym razem piszę, że żele Lirene są przeciętne, a i tak regularnie do nich wracam. Bardzo przyjemny zapach, kremowa konsystencja. Z pewnością skuszę się na inne, nieznane mi zapachy. 
Venus, pianka do golenia. Taki zwyklaczek, przecietniaczek. Recenzja także pojawi się za jakiś czas.

 *żele do mycia twarzy*
Eva Natura, żel oczyszczająco- łagodzący. Świetny, bardzo się z nim polubiłam. Z czystym sumieniem mogę polecić.
Delia, żel do mycia twarzy i demakijażu. Dla mnie to ideał, jeden z najlepszych żeli, jakie używałam. Delikatny, skuteczny, wygodny w użyciu i do tego tani.

Kolastyna,  Mleczko do opalania SPF 20- jedyny z całego asortymentu wakacyjnych filtrów, które zużyłam. Bardzo przyjemny zapach, wygodny spray, dobra ochrona. 

 Vanity, krem do depilacji. Całkiem skuteczny krem, ale bez większego zachwytu. W kategorii "krem do depilacji" mam już swojego ulubieńca.

Miss, zmywacz do paznokci. Ot, po prostu zmywacz. Jest mały i szybko go ubywa, ale z lakierami dobrze sobie radzi.

Pozdrawiam.