Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bambus do peelingu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bambus do peelingu. Pokaż wszystkie posty

6 września 2012

Moje ulubione... peelingi

Mam skórę tłustą, peelingi są więc dla mnie bardzo ważne, bo zapewniają regularne złuszczanie naskórka. Używam ich  praktycznie codziennie. 


Na chwilę obecną mam trzy ulubione:


*głęboko oczyszczający peeling gruboziarnisty LIRENE,
*bambus do peelingu STARA MYDLARNIA,
*wygładzający peeling drobnoziarnisty LIRENE.

Peeling gruboziarnisty z Lirene jest najdelikatniejszy z tej trójki. Łagodnie złuszcza i masuje skórę, odświeża. Pozostawia skórę bardzo miękką i niezbyt "wymęczoną" peelingowaniem, można by nawet skusić się o stwierdzenie, że lekko nawilża. Spokojnie można go używać na co dzień. 


Peeling drobnoziarnisty Lirene jest świetny do skóry tłustej (choć przeznaczony jest do normalnej,  mieszanej i suchej). Bardzo ładnie wygładza, oczyszcza i złuszcza. Drobne granulki skutecznie usuwają martwy naskórek, ale nie podrażniają przy tym cery. To zdecydowanie mój ulubiony peeling Lirene, właściwie cały czas mam go w łazience.



Na koniec peeling, który jest moim ideałem:  bambus do peelingu ze Starej Mydlarni. Uwielbiam go za skuteczność jaką daje. Jest to zdecydowanie mocna rzecz, której mogą używać osoby z dość odporną skórą. Efekt jest zadziwiający, gładkość i równość cery wprost idealna. Wystarczy użyć go dwa razy w tygodniu, a skóra będzie naprawdę w świetnej formie.

Peeling ma postać białego proszku, który należy dodać do żelu do mycia twarzy, mleczka do demakijażu, kremu lub  .. innego peelingu, by wzmocnić jego działanie. Jeśli macie okazję, to wypróbujcie, naprawdę warto!


****************************************



A to moje nowe cienie Bell Satin Mat. Szukam alternatywy dla matowych cieni Inglota, te są naprawdę świetne. Za jakiś czas z pewnością pojawi się recenzja.


Pozdrawiam.