Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konturowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konturowanie. Pokaż wszystkie posty

17 marca 2012

Royal Face Modeller 4in1 *Bell*

Słów kilka o nowości od Bell

Royal Face MODELLER 4in1 Make-Up
Modelujący  podkład w musie z aloesem





Używam od dwóch tygodni, więc będzie to recenzja niezbyt wnikliwa, wiem natomiast, że produkt ma na oku kilka dziewczyn, dlatego postanowiłam już teraz o nim wspomnieć. 


Informacja ze strony internetowej producenta:
Totalny przebój w makijażu! Ultralekki, trwale matujący podkład w musie, którym błyskawicznie wymodelujesz twarz i kości policzkowe.
Specjalnie opracowana formuła musu gwarantuje wielokierunkowe działanie kosmetyku:
-  wygładza skórę niczym baza pod makijaż,
-  nadaje jej piękny, jednolity odcień działając jak fluid,
-  koryguje niedoskonałości skóry jak korektor,
-  modeluje kości policzkowe spełniając funkcję bronzera lub różu do policzków.
Bogactwo naturalnych składników takich jak aloes i woski roślinne zawarte w formule kosmetyku pielęgnują skórę, odżywia ją i regenerują.
Zawiera Wit. C i E.

Sposób użycia: jasny kolor rozsmaruj na całą twarz: czoło, nos, brodę, omijając okolice oczu. Ciemniejszym odcieniem zaznacz kości policzkowe.

Cena: 22 zł


Mały słoiczek przedzielony jest na pól, w środku natomiast mamy dwa kolory: jaśniejszy i ciemniejszy. Ja wybrałam zestaw kolorystyczny najjaśniejszy z całej gamy ( o ile dobrze pamiętam, to są cztery warianty).




W sklepie te odcienie wyglądały na naprawdę jasne i naturalne, okazało się jednak, że w stosunku do mojej karnacji są zdecydowanie za ciemne. Jaśniejsza cześć, która ma służyć za podkład i korektor jest tak ciemna, że po prostu nie jestem w stanie nałożyć tego na całą twarz. Zatem nie mogę wykorzystać tej części jako podkładu czy korektora.Ciemniejsza część natomiast bardzo ładnie wygląda w słoiczku, ale nie za bardzo pasuje do mojej karnacji (takie mam przynajmniej wrażenie). Kolorystycznie zatem zestaw nie dla mnie.



Jeśli chodzi natomiast o sam mus, to  nie mam w chwili obecnej praktycznie żadnych zastrzeżeń. Konsystencja jest bardzo delikatna, przyjemna- taka lekko kremowa pianka. Rozprowadza się świetnie i pędzelkiem, i palcami. Nie tworzy smug, nie podkreśla mankamentów cery. Jest to łatwy i przyjemny w użyciu kosmetyk. Trwałość także zadowalająca, pięć godzin na moje tłustej cerze to naprawdę dużo.

A tak wygląda na twarzy część brązująca:

Grzywka- mój sposób na powitanie wiosny:)

Wydaje mi się, że jak rozcieram go na twarzy, to robi się  pomarańczowy. Zdecydowanie to nie mój kolor. Proszę o wyrozumiałość w kwestii zdjęć twarzy, robiłam je wczoraj zaraz po pracy, nie wyglądam więc zbyt świeżo.

Jeśli chcecie wypróbować, to bardzo uważnie przyjrzyjcie się kolorom. Temu jasnemu do jasności moim zdaniem wiele brakuje:)
 

Pozdrawiam.