Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2013

Ulubione w maju...

I maj się kończy, w związku z tym pora na kilka ulubionych kosmetyków. 



 * Podkład matujący Under20, 110 sandy matt. Bardzo lekki i naturalny podkład dla tłustej cery. Podoba mi się w nim to, że nawet po kilku godzinach wygląda na twarzy bardzo ładnie, mimo iż matu nie trzyma aż tak długo. Ładnie pachnie, ma bardzo praktyczne opakowanie i jest w dobrej cenie. 


* Konturówka w żelu, nr 90, Inglot.  To wspaniały liner i żałuje, że tak późno po niego sięgnęłam. Trzyma się na oku znakomicie, ma fantastyczny kolor i wbrew pozorom jest całkiem łatwy w obsłudze.

 * Ujędrniający peeling myjący, Lirene. Nie ściera bardzo mocno, ale przyjemnie masuje, odświeża i pobudza skórę; takie dwa w jednym dla leniuchów. 

 * Dwufazowy płyn do demakijażu oczu, FlosLek. Świetny do zmywania linera w żelu od Inglota zarówno z oka, jak i  z pędzelka. Jest delikatny i skuteczny, nie podrażnia i rozprawia się  z makijażem w ekspresowym tempie.

* Krem do rąk i paznokci, Bielenda, Happy End. Dawno nie byłam aż tak zadowolona z kremu do rąk! Ma specyficzny zapach, ale działa fenomenalnie.

I tyle. W maju też pozwoliłam sobie na małe szaleństwo zakupowe, tak więc czerwiec musi być pod tym względem nieco skromniejszy.

Pozdrawiam.

Dorota

31 stycznia 2013

Ulubione w styczniu...

Kilka uprzyjemniających ten zimny miesiąc kosmetyków.


*Lakiery Wibo, Extreme Nails. Spróbowałam wielu lakierów Wibo i wiem, że ta seria jest najlepsza. Bardzo lubię ten szeroki pędzelek, szybkość wysychania i łatwość aplikacji. Zdecydowanie najlepsze lakiery Wibo.  Na zdjęciu nr 62, nr 493, nr 177.



* Diamond Top Coat, Inglot. Wspaniały produkt utwardzający i nabłyszczający lakier. 



*SpectacularMe, Lovely. Tusz do rzęs pogrubiająco- wydłużający z gumową szczoteczka. Nie używam go długo, a już zdobył moje serce.


 * Zmywacz do paznokci, Inglot. Jest to małe opakowanie o pojemności 25 ml, które kupiłam za chyba 3 zł przy okazji innych zakupów. Dawno nie używałam tak dobrego zmywacza, będę się rozglądać za większą pojemnością. 



* Dermogal A+E, Gal.  Co tu dużo mówić, najlepsze dla mocno wysuszonej skóry, tanie i bardzo skuteczne. 



*Krem do rąk i paznokci, Exclusive, Świt Pharma. Krem, który nosiłam w torebce i używałam niezmiernie rzadko. Teraz zużywam i jestem z niego niesamowicie zadowolona. Nie pachnie przyjemnie, ale działa wspaniale. 


* Nawilżająca pomadka Eliksir, Wibo. Mój ulubiony kolor to nr 07. Delikatny róż, bardzo naturalny, dobrze do mnie pasuje. Pomadka ma też całkiem dobre właściwości ochronne.

Poza kosmetykami raczyłam się też słodkościami. Bardzo lubię piec (chyba bardziej niż gotować), a w styczniu sprawiłam sobie foremkę do muffinek. Przepisem, który najbardziej eksploatowałam był ten klik-klik.


Do kremu używam czekolady mlecznej i mocno go jeszcze ubijam mikserem, jest wtedy bardziej puszysty. Same babeczki są mocno czekoladowe, wilgotne i aromatyczne.

Pozdrawiam.

Dorota

5 listopada 2012

Eliksir do rąk i paznokci *Eveline*

Chciałam napisać, że dziś będzie o kremie do rąk. To by była gafa, bo tu proszę nie krem, a eliksir do rąk. Hhmmm, zastanawiające....

Wygładzająco- nawilżający eliksir do rak i paznokci 
Aksamitne Dłonie
*Eveline*


Pojemność: 100 ml
Cena:5,84 w sklepie  kosmetykipolskie.com

Informacja na opakowaniu:


Skład:

Aksamitne dłonie... tak, mogę się  z tym zgodzić. Rzeczywiście szybko wygładza i zmiękcza skórę dłoni, pozostawia delikatna warstwę, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Nawilżenie- nie na długo; aplikacja musi być często powtarzana, bo efekt niezbyt długo się utrzymuje.Tu jednak nie jest źle, jestem zadowolona, moje dłonie i skórki wokół paznokcie wyglądają bardzo przyzwoicie. Przypomina mi on nieco Kurację parafinową z Bielendy, efekt jest porównywalny.

Zapach bardzo przyjemny, wchłanianie też całkiem szybkie. Chroni i odrobinę nawilża. Ale dla mnie nie jest to cudowny eliksir, a po prostu zwykłe smarowidło do rąk, ot krem jak byk. Nie powiem, przyjemny krem, ale nadal tylko krem:-).



Opakowanie przyjazne dla oka, delikatny fiolet bardzo lubię. Taki miły, kobiecy akcent. 

Pozdrawiam.

Dorota


14 października 2012

Krem do rąk *Bielenda*

Po sobotnich porządkach dłonie nie wyglądają za dobrze, a moje w ogóle są w ostatnim czasie mocno przesuszone. Dlatego poratowałam się tym kremem. 

Idealny rem do rąk Q10
Anti-Age SPF 10
*Bielenda*


Pojemność: 100 ml
Cena: 6,97 zł kosmetykipolskie.com

Informacja na opakowaniu:



Krem jest delikatny; ani za tłusty, ani za wodnisty, taki po prostu w sam raz. Wchłania się bardzo szybko do zupełnego matu, jest praktycznie niewyczuwalny po kilku sekundach. Takie kremy lubię najbardziej, bo mogę praktycznie od razu dłoni używać bez obaw, że coś potłuszczę lub zostawię na czymś odciski. Pod tym względem jest naprawdę rewelacyjny.
Nawilżenie też jest dobre, choć może nie nazbyt długotrwałe. Ale wystarczyło, że posmarowałam nim dłonie wczoraj popołudniu kilka razy i już wszystko było w porządku,  zostały nawilżone, odżywione, na powrót gładkie i miękkie. Tak więc wieczorem już zupełnie nie było po nich widać, że tak się wymęczyły podczas sobotnich porządków (dość obszernych zaznaczam).
Krem ma jedną wadę, jest nią zapach; dość intensywny., trochę babciny i niestety długo się utrzymuje. Ale efekty są na tyle dobre, że sięgam po niego w kryzysowych sytuacjach.

Produkt otrzymałam od sklepu:


Jeśli chciałybyście zrobić tam zakupy, to zachęcam do skorzystania z kodu rabatowego w wysokości 10%:
na końcu zamówienia należy wpisać DOROTA102012 (ważny do końca października). Każdy użytkownik może skorzystać z kodu rabatowego tylko jeden raz.


Pozdrawiam.

Dorota.


28 września 2012

Krem do rąk nawilżający *Farmona*

Nakładanie kremu na dłonie to dla mnie rytuał, praktycznie po każdym myciu tak postępuję (dlaczego z balsamami do ciała tak nie mam???). To wpływa dobrze nie tylko na skórę rąk, ale i na paznokcie oraz skórki wokół nich. Jakiś czas temu dostałam takie dwa maleństwa:

krem nawilżający do rak
Nivelazione
*Farmona*

Pojemność: 2x 30 ml
Cena: 100 ml 6,06 zł (http://kosmetykipolskie.com)

Informacja na opakowaniu:


Skład:

Lubię te kremy- jeden jest w domu, drugi w torebce. Zapach delikatny, bardzo przyjemny, szybko się ulatnia i nie przeszkadza. Sam krem wchłania się zadziwiająco szybko (szczególnie biorąc pod uwagę dość zbitą i treściwą konsystencję) , nie jest tłusty ani lepki, można go użyć i praktycznie od razu wrócić do swoich obowiązków.  Dla mnie to duży plus, bo w pracy mam naprawdę niewiele czasu na takie zabiegi. Nawilżenie i wygładzanie bardzo przyzwoite, przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tak przyjemnego kremu w takiej małej, niepozornej tubce. Po jego zastosowaniu dłonie pozostają aksamitne i gładkie na całkiem długi czas.

Produkt zdecydowanie  godny poleceni.


Pozdrawiam.


Krem otrzymałam do testowania od sklepu:



Kod rabatowy na zakupy w sklepie http://kosmetykipolskie.com/ w wysokości 10%-  na końcu zamówienia należy wpisać: DOROTA092012 (kod ważny do końca września). Każdy użytkownik może skorzystać z kodu rabatowego tylko jeden raz.

10 sierpnia 2012

Kremy do rąk GLICERINI *Eveline*

O tych kremach można przeczytać różne opinie, od tych skrajnie pozytywnych, po negatywne. Ja, po użyciu pierwszego opakowania, sama nie byłam przekonana, ale zmieniłam zdanie, bo zaczęłam ich trochę inaczej używać.


 Glicerynowy superskoncentrowany krem- maska do rąk i paznokci
bio kozie mleko+witamina E i masło karite
Pojemność: 245 ml
Cena: 9,4 zł

  Informacja na opakowaniu: 
glicerynowy krem-maska do rąk kompleksowa ochrona 5w1 intensywnie nawilża, odżywia regeneruje dłonie i pomaga zachować ich młodzieńczy wygląd. Rozjaśnia przebarwienia oraz sprawia, że nawet bardzo zniszczone i przesuszone dłonie stają się niezwykle miękkie i satynowo gładkie. Wyjątkowa formuła doskonale chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Bogactwo składników o wielokierunkowym działaniu to komfort dla dłoni, które na długo pozostaną odżywione, zregenerowane i aksamitnie gładkie w dotyku. Dodatkowo krem wzmacnia paznokcie i pielęgnuje skórki wokół nich. Zawiera: kozie mleko, witaminę E, masło karite, glicerynę, kolagen i elastynę, olej z kiełków pszenicy, alantoina i D-panthenol.



Glicerynowy skoncentrowany krem do rąk i paznokci
bio aloes + masło karite
Pojemność: 100 ml
Cena: ok. 5 zł

 Informacja na opakowaniu: 
Glicerynowy krem do rąk zapewnia intensywne, długotrwałe nawilżenie i maksymalne wygładzenie skóry. Sprawia, że nawet bardzo zniszczone i przesuszone dłonie stają się niezwykle miękkie i satynowo gładkie. Wyjątkowa formuła doskonale chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Bogactwo składników o wielokierunkowym działaniu to komfort dla dłoni, które na długo pozostaną odżywione, zregenerowane i aksamitnie gładkie w dotyku. Dodatkowo krem wzmacnia paznokcie i pielęgnuje skórki wokół nich. Zawiera: wyciąg z aloesu, glicerynę, kolagen i elastynę, olej z kiełków pszenicy, alantoina i D-panthenol.




Tak naprawdę pomiędzy tymi dwoma kremami nie widzę różnic. Owszem, zapach jest inny, ale konsystencja, kolor i  działanie jest w zasadzie identyczne. Kremy delikatnie nawilżają i przynoszą ulgę mocno wysuszonym dłoniom. Szybko się wchłaniają (naprawdę szybko!) i nie pozostawiają żadnej niemiłej warstwy na dłoniach, które rzeczywiście zaraz po rozsmarowaniu tych kremów są ładniejsze i delikatniejsze. To by było  w zasadzie wszystko, innych zalet nie zaobserwowałam (jak się wczytacie w opisy na opakowaniach to zauważycie, że tych obietnic jest tam sporo). 

Podoba mi się jednak w nich to, że fajnie współgrają z innymi mazidłami do rąk, których używam. A mam tu na myśli głównie:

masło Shea i olej macadamia ze Starej Mydlarni


Nie raz potwornie denerwowało mnie to, że jak nałożyłam na dłonie na noc coś bardziej treściwego, to długi czas miałam wrażenie, że ręce mi się lepią i są nieprzyjemne w dotyku. Teraz mam na to sposób- rozsmarowuję najpierw cienką warstwę oleju lub masła i dobrze w skórę wcieram. Po chwili nakładam któryś z kremów Eveline i wszystko ładnie się wchłania. To świetny sposób na to, by nie mieć odczucia "tłustych" dłoni. A pompka w kremie z kozim mlekiem jest idealna!

Stosując te kremy w ten sposób jestem z nich zadowolona i myślę, że takie ich wzbogacanie dobrze wpływa na moje dłonie.

Pozdrawiam.


9 czerwca 2012

Sobotnie zakupy...

Mały sobotni relaks na zakupach :)



Bambus do peelingu *Stara Mydlarnia* - cena 13,50 zł


Glicerynowy krem-maska do rąk *Eveline*- cena 9,5 zł. Kiedyś nie lubiłam tego kremu, teraz uwielbiam (dlaczego? o tym w innym poście). Butla ma pojemność 250 ml i pompkę. 


Aromatyczny olejek do skórek i paznokci Drzewo herbaciane *Sensique*- cena 6,99 zł. Zobaczymy, czy będzie działał podobnie jak moja magiczna mikstura do skórek.


Maseczka z algami *Ava*- cena ok. 3 zł


I mój ostatnio ulubiony Olej Macadamia *Stara Mydlarnia* - cena 19 zł


Olej służy mi głównie do masażu bańkami. Świetnie się w tej roli sprawdza. Bardzo lubię go też nakładać na włosy. 
Bańki kupiłam w aptece za 33,50 zł jakiś miesiąc temu. Nie używam tak regularnie jak bym sobie tego życzyła:(


No i jeszcze coś zupełnie z innej beczki:


Naklejki na paznokcie  Essence- cena 6,99 zł. Nigdy czegoś takiego nie używałam, a z polskich marek jeszcze nie spotkałam. Skusiłam się więc na te, zobaczymy co z tego wyjdzie. I jeszcze pędzelki Essence, które są na tyle interesujące i zbierają dość pochlebne opinie, że skusiłam się i na nie. Mam z tej serii fioletową kulkę do rozcierania i bardzo ją lubię. 

Pozdrawiam. 


1 kwietnia 2012

Podsumowanie marca *ulubieńcy*

Z przyjemnością używałam i używam:


* Wibo*  żelowy liner w kolorze granatowym. Ma przepiękny kolor, niestety sama aplikacja sprawia sporo kłopotu. Kreskę trzeba poprawiać, bo nie nakłada się równo, za to trzyma się na oku dosłownie cały dzień! Świetnie pasuje do moich oczu, czuję się naprawdę dobrze w tym odcieniu.

*Vipera* pomadka w kolorze pomarańczowym (nr 72), na ustach wygląda nieco delikatniej (klik). Cudowny kolor, który noszę z przyjemnością. Chciałabym, aby utrzymywała się na ustach dłużej, bo zazwyczaj nie mam w pracy czasu na poprawianie makijażu ust. Ale oczywiście nie można mieć wszystkiego. 

*Hean* paleta brązów Caffe Twist nr 408. Świetne kolory, idealne do dziennego makijażu. Dobrze się je aplikuje i rozciera, na bazie bardzo trwałe. 


*Perfecta* krem na dzień rozświetlający. O dziwo na mojej tłustej cerze  dobrze się spisuje. Ładnie nawilża i faktycznie rozświetla, nie powoduje przetłuszczania, dobrze współgra z makijażem i bardzo przyjemnie pachnie. Przypomina mi ten krem emulsję nawilżająco- rozświetlającą z Olay, tylko po nim jakby skóra mniej się błyszczy, a jest właśnie bardziej rozświetlona. Jestem niezwykle pozytywnie zaskoczona tym kremem.


* Magiczna Mikstura* zrobiona przeze mnie samodzielnie. Jest tu oliwka Hipp, oliwa z oliwek, olejek rycynowy i wyciśnięta kapsułka witaminy A+E. Moje skórki bywają bardzo przesuszone, bo cały czas używam odżywki Eveline 8w1, dzięki tej mieszance suche skórki mogę opanować. 

*Delia Coral* lakier do paznokci o numerze 88. Taki codzienny kolor z delikatnymi drobinkami. Jeśli nie mam czasu na malowanie i zabawę z kolorami na pazurkach, nakładam jedną warstwę i po pięciu minutach zapominam o tym, że malowałam paznokcie.

*Perfecta* krem do rak i paznokci. Do torebki, do domu zresztą też. Szybko się wchłania i ratuje ręce w ciągu dnia. Ostatnio mam mocno przesuszone dłonie, dlatego często po niego sięgam. Zdecydowanie wart wypróbowania.


Znacie? Też lubicie?

Pozdrawiam. 


31 marca 2012

Podsumowanie marca *zużycia*

Kolejny miesiąc za nami. Pogoda może dziś niezbyt przyjazna (przynajmniej u mnie), ale na szczęście marzec przyniósł nam wiosnę!!!!
Co "wykończyłam" w tym miesiącu:



1. Szampon z pokrzywą i zieloną herbatą *Joanna*- uwielbiam szampony i odzywki z serii Naturia. Chyba za często o nich piszę, muszę w końcu spróbować czegoś innego.  

2. Peeling myjący *Joanna*- jedni je kochają, inni nienawidzą. Ja jestem zdecydowaną zwolenniczką tych peelingów, świetnie się sprawdzają. 

3. Żel nawilżający do mycia twarzy *Lirene*- naprawdę dobry żel. Ostatnio był moim zdecydowanym faworytem. 


4. Chusteczki matujące *Wibo*- raczej przeciętne, ale też nie najgorsze.  Dość szybko się zużywają, ale są tanie. W kategorii chusteczek matujących dla mnie wciąż faworytem są bibułki Inglota. 

5. Balsam do ust *Tisane*- jeden z najbardziej znanych i cenionych polskich produktów. Uwielbiam ten balsam za skuteczność, konsystencję, zapach i uniwersalność. Używałam i używam nie tylko na usta, ale także na skórki wokół paznokci. Efekt rewelacyjny!

6. Zimowy krem rozgrzewający *Cztery Pory Roku*- rozgrzewać to może on nie rozgrzewa, ale dobrze nawilża skórę dłoni. Jak widać świetny nie tylko na zimę.


I oczywiście maseczki:

1. Ogórek&Limonka *Bielenda*- najlepsza ze wszystkich maseczek do cery tłustej, jaka używałam z polskich marek. Oczyszcza, odświeża i nawilża. Naprawdę godna polecenia!

2. Maseczka głęboko oczyszczająca *Under20*- przeciętniak. Raczej nie skuszę się ponownie. Ma bardzo intensywny zapach i nie oczyszcza aż tak bardzo jak na przykład Bielenda. 

3. Peeling+maseczka odżywcza Czarna Oliwka *Bielenda*- przyjemna, ale bardziej nada się do cery normalnej lub suchej niż do tłustej. Peeling jest dobry, za to maska jest zdecydowanie za ciężka dla mojej cery.

4. Peeling drobnoziarnisty *Perfecta*- bez niego to ja już nie wyobrażam sobie życia. Jest rewelacyjny! Z pewnością będę używać go regularnie, bo daje świetne efekty.

I tyle. Jak to kiedyś któraś z Was napisała pod moim postem ze zużyciami: 
"I do kosza!"

Pozdrawiam.