Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem na dzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem na dzień. Pokaż wszystkie posty

12 grudnia 2013

Mineral Therapy, krem na dzien i na noc FlosLek

Witam serdecznie. 
Chciałabym dziś napisać słów kilka o kremach FlosLeku z serii Mineral Therapy. Stosowałam je jednocześnie w wersji na dzień i na noc, żeby w pełni wykorzystać ich potencjał.


Dermowypełniający krem na dzień
SPF 15


Skład:

Krem ma pojemność 50 ml, opakowanie to plastikowy słoiczek, bardzo porządny zresztą i całkiem przyjemny dla oka. Krem me przede wszystkim odżywiać i nawilżać skórę, a także pomagać w redukcji zmarszczek oraz uelastyczniać. Początkowo miałam obiekcje, czy oby tego typu krem nie będzie za odżywczy dla mojej skóry, w końcu przeznaczony jest dla nieco starszych pań, postanowiłam jednak zaryzykować i zafundować  cerze taką kurację odżywczo- nawilżającą. 

Krem przede wszystkim nie zapchał mi porów i nie spowodował powstania zaskórników- to dla mnie rzecz kluczowa, to podstawowe kryterium, według którego krem oceniam (wersja na noc także spisała się pod tym względem wzorowo). Konsystencja jest dość lekka, więc krem świetnie nadaje się pod makijaż. O dziwo nie miałam też problemu  z nadmiernym świeceniem się cery i to uznaję za bardzo zaskakujące. Jesienią jednak moja cera zupełnie inaczej reaguje na kremy nawilżające, jestem pewna, że latem byłaby to dla mnie katastrofa i świeciłabym się jak "żarówa". Jeśli już o nawilżeniu mowa, to uważam, że krem sprawdza się w tym bardzo dobrze. Jestem w  pełni usatysfakcjonowania działaniem na tym polu i myślę, że dla mojej tłustej cery taki stopień nawilżenia byłby wystarczający nawet na noc. Natomiast w kwestii redukcji zmarszczek i uelastycznienia się skóry raczej się nie wypowiem, bo po prostu zmarszczek mocno widocznych i głębokich jeszcze nie mam ( na szczęście!!!!).

Tak więc krem jest dla mnie całkiem w porządku i myślę, że dla cer tłustych byłby to także dobry krem na noc.


Odbudowujący krem na noc


 Skład:

Krem na noc to już trochę inna historia, bardziej bogata. Tak jak wersja na dzień i ten zapakowany jest w plastikowy słoiczek o tej samej pojemności, różnica jednak między kremami jest. Główną obietnicą jest tu redukcja zmarszczek, czyli efekt liftingu, możemy się jednak spodziewać także elastycznej i aksamitnej cery. I wiecie, coś w tym jest. Krem ma cięższą i bardziej treściwą konsystencję, wystarczy naprawdę niewielką ilość, żeby pokryć cała twarz. Ja stosowałam go także na szyje i dekolt i na tym obszarze zauważyłam największe różnice. Tuż po nałożeniu odczuwam delikatne ściągniecie skóry, ale po chili to uczucie znika i cera się relaksuje, odpręża- to całkiem przyjemne, szczególnie po zastosowaniu mocnego peelingu. Krem nawilża doskonale, zdecydowanie lepiej niż wersja na dzień i to nawilżenie jest szybciej odczuwalne. Najbardziej jestem zadowolona z jego działania na szyje i dekolt, zazwyczaj pomijam te okolice podczas pielęgnacji, tym razem jednak byłam systematyczna i efekty są. Bardzo jestem z tego kremu zadowolona i myślę, że warto było podjąć ryzyko.


Kremy z serii Mineral Therapy uważam za udane. Zauważyłam, że zdecydowana większość produktów do twarzy FlosLeku dobrze mi służy, więc mogę po nie sięgać częściej i próbować czegoś nowego.

Pozdrawiam,

Dorota

11 listopada 2013

Rozdanie kosmetyków FlosLek

Witam serdecznie. 
W ramach umilenia czasu oczekiwania na święta proponuję rozdanie. Mam zestaw kosmetyków marki FlosLek, który przeznaczyłam jako upominek dla jednej z moich czytelniczek. 



Zestaw zawiera: 
*krem na dzień z SPF 15,
*odbudowujący krem na noc,
*przeciwzmarszczkowy krem pod oczy,
*zabieg wygładzający zmarszczki (maseczka w dwóch krokach).

Kosmetyki przeznaczone są dla skóry dojrzałej ze zmarszczkami i ze skłonnością do wiotczenia i wysuszania.  


Zasady rozdania są banalnie proste, należy tylko obserwować mojego bloga, zgłosić się w komentarzu pod tym postem i wyrazić chęć ubiegania się o ten zestaw. 1 grudnia wylosuję jedną osobę i to do niej wyślę kosmetyki. Zgłosić się może każdy obserwator mojego bloga, niezależnie od miejsca zamieszkania. Miło mi będzie, jeśli poinformujecie o rozdaniu na swoim blogu lub na FB. Zostawienie swojego adresu mailowego w zgłoszeniu znacznie ułatwi mi kontakt z wylosowaną osobą, ale jeśli nie macie ochoty upubliczniać swojego adresu, to absolutnie tego nie wymagam.

Mam nadzieję, że chętnie weźmiecie udział w rozdaniu. Nawet jeśli zestaw nie pasuje do waszego rodzaju cery, to i tak warto, bo może to być świetny prezent na święta dla kogoś z Waszego otoczenia. 

Pozdrawiam i życzę miłego oczekiwania na święta.

Dorota

18 października 2013

Paczka od FlosLek...

Witam.
Otrzymałam właśnie paczkę od firmy Floslek.  Mam przyjemność po raz drugi testować kosmetyki tej marki, poprzednia paczka wypełniona była różnorodnymi produktami, tym razem  jest to  seria kosmetyków MINERAL THERAPY.



1. Krem odbudowujący na noc.


2. Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy (tego jestem najbardziej ciekawa). 


3. Krem na dzień. 


4. Maseczka detoksykująca z glinką+ maseczka wygładzająca zmarszczki. 


Seria przeznaczona jest do cery dojrzałej, ale mnie to nie przeszkadza i chętnie spróbuję tych kosmetyków. Bardzo interesuje mnie krem pod oczy; wszystkie, których do tej pory próbowałam ( i były przeznaczone do mojego wieku) były średnie, raczej nie spełniły moich oczekiwać. Z ogromną zatem nadzieją sięgam po ten krem, może okaże się skuteczniejszy, lepiej nawilżający i bardziej odżywczy.

Życzę wszystkim miłego i spokojnego weekendu.

Pozdrawiam.

Dorota

21 maja 2013

Krem przeciwzmarszczkowy, Bawełna *Bielenda*

Witam.
Krem nawilżający to podstawa pielęgnacji, nawet dla skóry tłustej i mieszanej. Jednym z moich ulubionych od bardzo długiego czasu jest ten z serii Bawełna, przeznaczony dla cery suchej i wrażliwej. 

Krem przeciwzmarszczkowy 
BAWEŁNA
na dzień i na noc
*Bielenda*

Pojemność: 50 ml
Cena: ok. 12 zł

Informacja na opakowaniu:

Skład:

Zazwyczaj mam jakieś "ale" do kremu, często znajduję w nim coś, co mi nie do końca odpowiada. Zupełnie inaczej jest z tym- to dla mnie krem idealny.

Z informacjami na opakowaniu zgadzam się w 100%, ten krem faktycznie doskonale nawilża i natłuszcza, wzmacnia i regeneruje skórę, zapobiega utracie wilgoci, wygładza oraz przywraca jędrność i elastyczność skóry. Po prostu robi wszystko to, co powinien dobry krem nawilżający. Poza tym przynosi ulgę wysuszonej skórze, łagodzi podrażnienia i bardzo przyjemnie pachnie. Jest niesamowicie delikatny i bezpieczny, nie powoduje szczypania czy pieczenia nadwrażliwej cery. 

Po nałożeniu wchłania się szybko, pozastawia na skórze delikatny błysk, ale to przecież nie jest krem matujący. Faktycznie jest dobry pod makijaż, ładnie współpracuje ze wszystkimi moimi podkładami i utrzymuje nawilżenie praktycznie cały dzień.


Świetnie sprawdza się na mojej tłustej cerze, bo przede wszystkim jej nie zapycha! Używałam go wtedy, gdy po RetinieA moja skóra była maksymalnie przesuszona oraz stosuję go teraz, gdy borykam się  z przetłuszczaniem (już niestety się kończy, ale z pewnością kupię kolejne opakowanie). To bardzo uniwersalny krem, który sprawuje się idealnie nawet wtedy, gdy skóra odrobinę zmienia swoje potrzeby. Poza tym można go używać na dzień i na noc, nie ma więc obaw, że będzie leżał zapomniany, jego zużywa się w szybkim tempie. 


Gdybym miała być upierdliwa i się do czegoś mimo wszystko przyczepić, to zwróciłabym uwagę na opakowanie, słoiczek z plastiku jest mało estetyczny, wolałabym coś bardziej gustownego.

Krem bardzo polecam, to porządny kosmetyk za niewielkie pieniądze; dla mnie pewniak na każdą porę roku.

Pozdrawiam.

Dorota

11 kwietnia 2013

Krem nawilżający, Naturalne Piękno *FlosLek*

Witam.
To już ostatni kosmetyk z FlosLeku, którym Was jeszcze pomęczę (wiem, jestem już nieco nudnawa, ciągle tylko recenzje i recenzje...). Będzie krótko i na temat, i bez zachwytów, bo niestety krem bardzo mi podpadł.

Naturalne Piękno
Hydrobalans
krem nawilżający
FlosLek


Pojemność: 50 ml
Cena: 14,70 zł (klik)

Informacje na opakowaniu:


Skład:

Krem ma przyjemną konsystencję, dobrze się rozprowadza i wchłania. Nadaje się pod makijaż, bo nie zostawia tłustego filmu na skórze i całkiem ładnie ją wygładza. Jest lekki, nietłusty, delikatny dla skóry; nawet wysuszoną i podrażnioną cerę nie uwrażliwia jeszcze bardziej (niektóre kremy nawilżające powodują delikatne pieczenie wysuszonej skóry, ten tego nie robi).  Przyjemnie pachnie, jest w praktycznym opakowaniu, ale... niestety źle działa na moją cerę.

W czasie, kiedy go używałam, odnotowałam spore zanieczyszczenie porów i małe zaskórniki na skórze wokół nosa, a takie w tej okolicy jeszcze nigdy w życiu mi się nie przytrafiły. Pozostałe kosmetyki się nie zmieniły, tylko ten krem, więc jego właśnie obwiniam za ten stan. Nie trudno się domyślić, co spowodowało zapchanie porów, oczywiście parafina w składzie. Ten eksperyment potwierdza tylko wcześniejsze obserwacje, moja cera nie znosi Paraffinum Liquidum.


Hydrobalans się u mnie nie spisał, zdecydowanie nie jest to krem dobry dla mojej skóry. Może cery nieproblematyczne, niewymagające szczególnej pielęgnacji by go polubiły. Zachęcać do zakupu nie będę, ale i nie odradzę spróbowania. Każdy zna swoją skórę najlepiej i z pewnością wybierze do jej pielęgnacji to, co uzna za słuszne.

Pozdrawiam.

Dorota



6 kwietnia 2013

Dla niej i dla niego- kremy Tołpy

Witam serdecznie.
Wśród kremów, które używam, szczególne miejsce zajmują te nawilżające i odżywiające skórę. Mimo iż moja cera jest tłusta, skłonna do wyprysków i zapychania, to ja szukam ciągle dobrego nawilżenia. Oczywiście podstawą jest dla mnie to, by krem nie zapychał porów, bo mam wielką skłonność do zaskórników i wyprysków. Mój mąż natomiast ma cerę zupełnie inną, suchą, skłonna do podrażnień i zaczerwienień, zatem jeszcze bardziej niż ja potrzebuje dobrego nawilżenia. 
Dzięki Tołpie mieliśmy okazję wypróbować kremy, które świetnie się naszym cerom przysłużyły. 

nawilżający krem odprężający
dermo face, hydrativ
na dzień, SPF 15
Tołpa



Pojemność: 40 ml
Cena: 35,14 zł (Klik)

Informacje na opakowaniu:

Skład:

Krem ma bogatą konsystencję, jest lekko tłusty, przez co nieco wolniej się wchłania. Potrzebuje około 20 minut, żeby w skórę wsiąknąć, pozostawia jednak delikatny film, taką ochronna warstwę, ale nie przeszkadza to w żaden sposób podczas nakładania makijażu. Trochę irytowało mnie w nim to, że nie wchłaniał się do matu i ja, absolutna przeciwniczka błyszczenia, nie pozwoziłabym sobie wyjść tylko z tym błyszczącym się na twarzy kremem do ludzi. Myślę jednak, że dziewczyny z suchą skórą zdecydowanie doceniłyby ten błysk.

Działanie kremu jest wyśmienite, ulgę i nawilżenie czuć zaraz po nałożeniu. Nie powoduje szczypania czy pieczenia, jest bardzo delikatny dla cery. Świetnie niweluje skórki i suche placki na skórze, nawet podczas mocnego łuszczenia mogłam spokojnie nałożyć makijaż i przez kilka godzin wyglądałam dobrze, bo krem nawilżenie potrafi utrzymać przez całkiem długi czas. Podczas kuracji RetinemA niejednokrotnie ratował mi skórę, używałam go na dzień i na noc, bo zapewniał mi wszystko, czego akurat skóra potrzebowała; nawilżał, regenerował, odżywiał i przywracał komfort.  Okazał się też wydajny, stosowałam go regularnie przez trzy miesiące i jeszcze odrobinę w tubce zostało.

Dodatkowym atutem jest tez filtr, może SPF 15 to nie jest za dużo, ale lepsze to niż nic. Aluminiowa tubka sprawdziła się bardzo dobrze, krem można wycisnąć do ostatniej kropli.





Mój małżonek natomiast korzystał z kremu przeznaczonego dla mężczyzn, było to dla niego nie lada wyzwanie, bo brak mu systematyczności, on ciągle o nawilżaniu zapomina. 

S.O.S. ochronny krem sportowy
dermo men, expert
SPF 20
TOŁPA

Pojemność: 40 ml
Cena: 33,25 zł (Klik)


Skład:

Informacje na opakowaniu:

Ten krem także jest dość tłusty i też pozostawia ochronny film na skórze- to akurat się memu lubemu nie spodobało.  Za to z samego nawilżenia i ochrony był bardzo zadowolony, krem bowiem rewelacyjnie poprawił kondycję skóry. Oprócz nawilżenia i niwelowania suchych skórek, ten krem potrafił zredukować zaczerwienienie i podrażnienie oraz wspaniale wyrównał koloryt cery. Już po kilku użyciach różnica była bardzo widoczna i odczuwalna. Niestety, memu mężowi brak systematyczności i jak już było dobrze, przestawał się smarować, więc problem z suchą i zaczerwieniona skórą powracał. Ach, jak z dzieckiem...

Myślę, że jest to idealny krem na mroźną i długą zimę, sprawdzi się podczas uprawiania sportów, ale i na co dzień będzie rewelacyjny. 



Jeśli chodzi o ceny ( bo Tołpa jednak nie należy do najtańszych), to w moim odczuciu są adekwatne do działania, taką kwotę na tak działający krem jestem  wstanie wydać bez wyrzutów tym bardziej, że mają pojemność 40 ml i są szalenie wydajne.  Mam ochotę także wypróbować krem z serii "strefa t", jak tylko uporam się z zapasami oczywiście:)

Pozdrawiam.

Dorota

25 lutego 2013

Na dobry poczatek tygodnia....

Znakomitym rozpoczęciem tygodnia jest paczka pełna kosmetyków. Ta, którą cieszę się dziś, jest od marki FLOSLEK. 


Do testowania i recenzowania otrzymałam:


*krem nawilżający EMOLEUM, do skóry suchej, bardzo suchej i atopowej;


* płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu, seria hipoalergiczna;


*dwufazowy płyn do demakijażu oczu;


* ANTI ACNE, krem matujący do skóry tłustej i mieszanej;


* krem nawilżajacy do skóry zmęczonej, z oznakami starzenia, NATURALNE PIĘKNO;


* masło do ciała, mango i marakuja, NATURAL BODY.

Jestem podekscytowana i gotowa do stosowania tychże kosmetyków. Mam nadzieję, że dobrze mi się przysłużą. 

Jeśli znacie te rzeczy, to piszcie koniecznie o swoich spostrzeżeniach.

Pozdrawiam.

Dorota



15 stycznia 2013

Gotowa na ..kurację tretynoiną

Witam.
Ponad trzy tygodnie temu zaczęłam używać kremu z tretynoiną, należąca do leków z grupy retynoidów. Oczywiście cała kuracja za zgodą dermatologa, do którego przynajmniej raz w roku się wybieram. Nie pozwalam sobie na to, by moja cera była  w stanie krytycznym, staram się dbać o nią jak najlepiej, żeby ponownie nie walczyć z trądzikiem; oprócz zatem odpowiedniej pielęgnacji, korzystam także z porad dermatologa. 

Krem ten powoduje ogromne wysuszenie skóry, łuszczenie się, zaczerwienienie i nadwrażliwość na silnie działające kosmetyki. Dla mnie to oczywiście coś nowego, nazwałabym to miła odmianą od ciągle tłustej i mało odpornej na wszystko skóry. Dlatego też i moja pielęgnacja wygląda teraz inaczej, przejściowo bowiem moja cera wymaga zupełnie innego traktowania.

Zdecydowanie najbardziej pomaga mi ostatnio Dermogal, kapsułki z witaminą A+E.

Wszystkie opinie o tym, że nieładnie pachną, są moim zdaniem mocno przesadzone; zapach jest absolutnie do zniesienia. Używam ich dwa lub trzy razy w tygodniu, kiedy widzę, że moja skóra jest ekstremalnie wysuszona. 

Peelingi i krem, bez tego ani rusz. Złuszczanie i nawilżanie to podstawa nie tylko w "szczególnej" pielęgnacji. 

* TOŁPA, dermo face hydrativ, nawilżający krem odprężający na dzień, SPF 15. 
Jest to bogaty krem, ale świetnie nadaje się pod podkład. Skutecznie nawilża i łagodzi podrażnienia. 

* LIRENE, peeling drobnoziarnisty. 
Używam go w zasadzie cały czas, wychwalałam go już wiele razy. Dla mnie jest niezastąpiony.

* LIRENE, peeling enzymatyczny. 
Bardzo skuteczny i bardzo delikatny, odświeża i wygładza. 

Czasem korzystam też z bardziej natłuszczającego kremu, obecnie mam Bawełnę Bielendy. Ten spisuje się bardzo dobrze, można go stosować zarówno na dzień, jak i na noc.


Dobrym rozwiązaniem na okres innej pielęgnacji są także saszetki, nie trzeba kupować dużego opakowania jeśli się wie, że to tylko chwilowa potrzeba.

*PERFECTA, peeling drobnoziarnisty.
Lubię go prawie tak samo jak ten z Lirene.

*BIELENDA, Bawełna, peeling enzymatyczny+ maseczka kojąca.
Peeling skutecznie usuwa skórki, a maseczka nawilża. Bardzo dobry duet. 


Aby jeszcze bardziej pomóc wysuszonej cerze, sięgam po maski. Moje ulubione ostatnio to  maski Tołpy:

*maska-opatrunek wzmacniająco- łagodząca na twarz, szyje i dekolt;
* maska- peeling hydroenzymatyczny na twarz, szyje i dekolt;
* maska- kompres nawilżająco- odprężająca na twarz, szyję i pod oczy.


Wszystkie działają świetnie, szczególnie zadowolona jest z maski- peelingu hydroenzymatycznego. 

Myślę, że osoby ze skórą suchą i wrażliwą także mogą zaczerpnąć nieco inspiracji kosmetykowych z tego posta. Ja zazwyczaj pokazuję  to, co przeznaczone jest do skóry tłustej, bo z taką się borykam na co dzień. 

Jeśli możecie coś jeszcze polecić, to koniecznie piszcie w komentarzach; może rozszerzę swoja pielęgnacje o inne elementy.

Pozdrawiam.

Dorota


15 września 2012

Biosiarczkowy krem usuwający niedoskonałości skóry *Balneokosmetyki*

Ostatni z zestawu kosmetyków z Balneokosmetyki.

Biosiarczkowy krem usuwający niedoskonałości skóry
do codziennej pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej


Pojemność: 50 ml
Cena: 41 zł ( w zestawie z żelem i maską 91,20 zł -link do sklepu-)

Informacja na opakowaniu:





Skład:

 Bardzo podoba mi się słoiczek, jest  skromy, a przy tym bardzo gustowny. Pięknie prezentowałby się na toaletce (gdybym taką posiadała, on byłby jego ozdobą). 




Krem pachnie obłędnie (tak jak pozostałe kosmetyki z tej serii). Ma lekko tłustawą konsystencję, dość szybko jednak wnika w skórę. Nie zapycha porów i o dziwo, nie powoduje przetłuszczania się skóry. Świetnie nadaje się pod makijaż, nie wałkuje się pod podkładem i dobrze z nim współgra (nawet z mineralnym z Pixie).
Jestem zaskoczona przede wszystkim reakcją mojej skóry na ten krem, spodziewałam się mocnego świecenia przez  tłustość, którą wyczułam przy pierwszej aplikacji. Było to jednak mylne wrażenie, a krem okazał się świetny na dzień. Pisałam  jakiś czas temu, że będę walczyć z przetłuszczaniem się mojej skóry poprzez nawilżanie. Kupiłam nawet delikatny żel z FlosLeku. Kiedy jednak otrzymałam zestaw z Balneokosmetyki, od razu z ciekawością zaczęłam go stosować. Kremu początkowo używałam na dzień i na noc. Teraz stosuję go już tylko na dzień, bo w tej roli spisuje się najlepiej. 

Nawilżenie i odżywienie czuję się właściwie już po kilku aplikacjach (nakładam też na dekolt i jestem zachwycona, bo nowe perfumy, którymi spryskałam się kilka razy na szyi i dekolcie bardzo mi skórę podrażniły i wysuszyły, krem świetnie załagodził zaczerwienienia i zniwelował suche placki). Moja skóra wchłania właściwie każdą ilość tego kremu, jaką na nią nałożę.Po kilku minutach jest niezwykle gładka, aksamitna i bardzo ładnie nawilżona. Myślę, że mogłabym spokojnie tak zostawić twarz i też wyglądałaby przyzwoicie, bo krem nie pozostawia nieestetycznego błysku. Pory przez kilka godzin też wyglądają jakby na mniejsze, a podkład nie ściera się tak szybko, jak bez tego kremu. 

Jestem wprost zachwycona! Nie sądziłam, że dobry krem nawilżający może aż tak zmienić moją uporczywie tłustą cerę! 


***************************************

To ostatni kosmetyk z zestawu, który otrzymałam za pośrednictwem portalu Uroda i Zdrowie do testowania. Serdecznie dziękuję.



 Chciałabym jeszcze podsumować moje wrażenia na temat całego zestawu. 


Podczas systematycznego używania tych trzech kosmetyków zauważyłam, że moja cera znacznie się poprawiła:

-wypryski rzadziej się pojawiają, ewentualne niespodzianki dość szybko się goją,
-nawilżenie i odżywienie skóry jest naprawdę mocno odczuwalne,
-przebarwienia są mniej widoczne i w ogóle cała twarz jakby pojaśniała,
-pory lekko ściągnięte, a skóra gładka.

Balneokosmetyki w moim odczuciu są świetne, a komfort ich używania i efekty na bardzo wysokim poziomie. Warto w nie zainwestować.


Serdecznie dziękuję firmie Balneokosmetyki za przesłanie mi kosmetyków. 
A dla zainteresowanych 15% rabatu na zakupy w sklepie http://www.balneokosmetyki.pl/ 
kupon rabatowy:  47q65c

Pozdrawiam.



Czytałam wczoraj recenzję tych kosmetyków na blogu Marty http://martafigluje.blogspot.com/2012/09/kosmetyki-z-malinowego-zdroju.html
Zachęcam do lektury, ocenia je z perspektywy osoby o nieco innym typie skóry niż moja. Poza tym jej blog jest niezwykle miłym miejscem i przyjemnie tam pobyć.