Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem pod oczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem pod oczy. Pokaż wszystkie posty

13 grudnia 2013

Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy MINERAL THERAPY *Floslek*

Wczoraj wspominałam o kremie na dzień i na noc  z serii Mineral Thepary marki FlosLek. Jednocześnie stosowałam także krem pod oczy, więc i o nim chciałabym napisać co nieco.


Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy
Mineral Therapy
FlosLek


Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 20 zł

Skład:


"Krem zawiera atlantycki mech perłowy - algę bogatą w mikroelementy (głównie wapń, magnez, cynk i żelazo), która odbudowuje gospodarkę mineralną skóry. Oktapeptydy działają skuteczniej niż botox, doskonale wbudowują się w głębokie zmarszczki i kurze łapki. Olej arganowy poprawia elastyczność i jędrność skóry"- opis brzmi bardzo zachęcająco, nic tylko używać i cieszyć się piękną skórą wokół oczu. Sprawa jednak nie jest taka prosta, bo skóra wokół oczu to dla mnie temat baaardzo trudny. 

Krem aplikuje się przyjemnie, choć zaskoczyła mnie jego lekka konsystencja- spodziewałam się czegoś bardziej gęstego i treściwego. Wchłania się szybko, doskonale sprawuje się pod makijażem. Tubka jest duża, 30 ml to spora pojemność. Jest delikatny i nie podrażnia, nawet jak się dostanie do oczu.

W moim przypadku skóra wokół oczu dość często jest przesuszona, pojawiły się też pierwsze zmarszczki, dlatego wobec kremów na te okolice jestem szalenie wymagająca. Krem FlosLeku rewolucji w mojej pielęgnacji nie zrobił, nie zachwycił mnie też na tyle, bym mogła zaprzestać poszukiwania kremu idealnego. Całkiem dobrze sprawdza się na dzień, bo jest raczej lekki i dobrze współgra z makijażem, utrzymuje także odpowiedni poziom nawilżenia. Na noc jednak oczekiwałabym mocniejszego działania, silniejszego nawilżenia i odżywienia skóry. Delikatne zmarszczki tak jak były, tak są, większego napięcia czy jędrności też nie zaobserwowałam, zatem nie przekonał mnie co do tych przeciwzmarszczkowych właściwości. Moja skóra wokół oczu ma się dokładnie tak samo jak przed stosowaniem tego kremu, choć przyznaję, w tym okresie nie miałam ani razu problemu z przesuszeniem okolic oczu.


Przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia wobec tego kremu, ale jest on dedykowany dla cery dojrzałej, więc może muszę do niego jeszcze trochę dorosnąć:)))

Pozdrawiam,

Dorota

19 listopada 2013

Nowości...

Witam serdecznie.
Natknęłam się przedwczoraj na nową serię kosmetyków marki Biały Jeleń i oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wybrała czegoś dla siebie. Seria nazywa się PREbiotic i dedykowana jest skórze wrażliwej, podrażnionej i zmęczonej; dla mnie zapowiada się bardzo interesująco.

Cena była trochę wysoka ( 14 złotych), ale opakowanie wygląda bardzo praktycznie, poza tym pomyślałam, że będzie to kosmetyk świetny do porannej pielęgnacji.

Dostałam także kilka kosmetyków marki Oceanic.


* Micelarny płyn do demakijażu twarzy i oczu;
* Krem rozjaśniający cienie pod oczami;


* Relaksujące masło do ciała;


* Łagodzący żel do mycia ciała;


* Balsam do ciała pod prysznic. 

Najbardziej ciekawi mnie Balsam pod prysznic z olejem arganowym. Stosuje się go na umyte, jeszcze wilgotne ciało, potem należy go spłukać. Szybko, łatwo i mam nadzieję, że skutecznie. O kokosowym maśle i żelu nawet nie wspomnę, kocham zapach kokosowy i będę się nim rozkoszować w zimowe wieczory. 


Może i Wam udało się ostatnio trafić na ciekawe nowinki kosmetyczne? Koniecznie napiszcie, co to takiego. 


Pozdrawiam,

Dorota


11 listopada 2013

Rozdanie kosmetyków FlosLek

Witam serdecznie. 
W ramach umilenia czasu oczekiwania na święta proponuję rozdanie. Mam zestaw kosmetyków marki FlosLek, który przeznaczyłam jako upominek dla jednej z moich czytelniczek. 



Zestaw zawiera: 
*krem na dzień z SPF 15,
*odbudowujący krem na noc,
*przeciwzmarszczkowy krem pod oczy,
*zabieg wygładzający zmarszczki (maseczka w dwóch krokach).

Kosmetyki przeznaczone są dla skóry dojrzałej ze zmarszczkami i ze skłonnością do wiotczenia i wysuszania.  


Zasady rozdania są banalnie proste, należy tylko obserwować mojego bloga, zgłosić się w komentarzu pod tym postem i wyrazić chęć ubiegania się o ten zestaw. 1 grudnia wylosuję jedną osobę i to do niej wyślę kosmetyki. Zgłosić się może każdy obserwator mojego bloga, niezależnie od miejsca zamieszkania. Miło mi będzie, jeśli poinformujecie o rozdaniu na swoim blogu lub na FB. Zostawienie swojego adresu mailowego w zgłoszeniu znacznie ułatwi mi kontakt z wylosowaną osobą, ale jeśli nie macie ochoty upubliczniać swojego adresu, to absolutnie tego nie wymagam.

Mam nadzieję, że chętnie weźmiecie udział w rozdaniu. Nawet jeśli zestaw nie pasuje do waszego rodzaju cery, to i tak warto, bo może to być świetny prezent na święta dla kogoś z Waszego otoczenia. 

Pozdrawiam i życzę miłego oczekiwania na święta.

Dorota

18 października 2013

Paczka od FlosLek...

Witam.
Otrzymałam właśnie paczkę od firmy Floslek.  Mam przyjemność po raz drugi testować kosmetyki tej marki, poprzednia paczka wypełniona była różnorodnymi produktami, tym razem  jest to  seria kosmetyków MINERAL THERAPY.



1. Krem odbudowujący na noc.


2. Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy (tego jestem najbardziej ciekawa). 


3. Krem na dzień. 


4. Maseczka detoksykująca z glinką+ maseczka wygładzająca zmarszczki. 


Seria przeznaczona jest do cery dojrzałej, ale mnie to nie przeszkadza i chętnie spróbuję tych kosmetyków. Bardzo interesuje mnie krem pod oczy; wszystkie, których do tej pory próbowałam ( i były przeznaczone do mojego wieku) były średnie, raczej nie spełniły moich oczekiwać. Z ogromną zatem nadzieją sięgam po ten krem, może okaże się skuteczniejszy, lepiej nawilżający i bardziej odżywczy.

Życzę wszystkim miłego i spokojnego weekendu.

Pozdrawiam.

Dorota

22 lipca 2013

Luksusowy krem aktywnie liftingujący pod oczy, Bielenda

Witam.
Pora na recenzję kremu Bielendy, który kupiłam na 40 % przecenie w Rossmannie.

Złoto&Diamenty
Luksusowy krem aktywnie liftingujący pod oczy
Bielenda


Pojemność: 15 ml
Cena: ok. 16 zł

Informacja na opakowaniu:


Skład:

Kosmetyk wydał mi się bardzo ciekawy, wprost idealny na moje zmarszczki pod oczami. Używałam go regularnie rano i wieczorem, przy czym na noc nakładałam solidniejszą porcję. Obietnice (jak to zazwyczaj bywa) bardzo wygórowane, trudno się spodziewać aż takich efektów, ale wiecie, nadzieja jednak jest, bo może akurat ten poradzi sobie ze zmarszczkami, wygładzi i rozjaśni. Niestety, nie poradził sobie w żaden sposób, nawet z tymi najmniejszymi liniami. Rozjaśnienia także nie zauważyłam. 

Krem ten przeznaczony jest dla skóry dojrzałej, cienkiej i wrażliwej (45 +). Absolutnie nie uważam, że mógł mi zaszkodzić, że jeszcze za wcześnie na takie działanie; mam lekką obsesję na punkcie zmarszczek wokół oczu i myślę, że jeśli teraz nie zadziałam, to za kilka lat będzie już za późno. Poza tym mam wrażenie, że kremy przeznaczone dla kobiet dojrzałych mają w składach więcej odżywczych składników, a te przecież nie mogą zaszkodzić. 

Jednak nie przekreśliłabym zupełnie Luksusowego kremu aktywnie liftingujacego, bo on całkiem nieźle nawilżał i bardzo dobrze spisywał się pod makijaż. Wiadomo, że skóra nawilżona wygląda nieco lepiej, jest bardziej sprężysta i zrelaksowana. Ten krem, moim zdaniem oczywiście, bardzo dobrze nawilża i właśnie to może sprawić, że dozna się uczucia delikatnego liftingu, relaksu i rozjaśnienia, ot cały sekret. Dobre nawilżenie zapewne sprzyja kuracjom zapobiegającym zmarszczkom, ale istniejących, dość głębokich raczej nie usunie.  Jako krem na dzień, pod makijaż, jest wprost idealny; szybko się wchłania (nałożony w rozsądnej ilości) i nie roluje po nałożeniu korektora. Poza tym nie podrażnia wrażliwych okolic oczu, jest całkiem delikatny i przyjemny w aplikacji.



Poszukiwania idealnego kremu pod oczy trwają wiec nadal; ten okazał się poprawny i jego zakup nie był niewypałem, jednak nadal będę się rozglądać za czymś bardziej odżywczym.

Pozdrawiam.

Dorota

7 czerwca 2013

Aktywnie wygładzający krem pod oczy, Lirene

Witam.
Pisałam Wam już, że opanowała mnie mania dbania o okolice wokół oczu. Tak sobie myślę, że to z powodu zbliżających się urodzin, latka lecą, a moje zmarszczki stają coraz to bardziej widoczne, tak mi się przynajmniej wydaje. Więc nacieram skórę pod oczami kremami, maseczkami, nakładam płatki, nawet eksperymentowałam już  z Retinem; ciągle w nadziei, że problem się nie powiększy. Nigdy wcześniej bym siebie nie podejrzewała o takie "paranoiczne" podejście do dbania o urodę, myślałam jednak, że nieco "zdrowiej" do tego podchodzę. W każdym bądź razie od dawna już staram się stosować kremy przeznaczone dla kobiet w okolicach 30., dlatego też pewnego pięknego dnia zakupiłam krem Lirene.

Aktywnie wygładzający krem pod oczy
Folacyna+, proTelomer
30+
na dzień i na noc



Pojemność: 15 ml
Cena: ok. 13 zł

Skład:

Krem ma za zadanie niwelować pierwsze zmarszczki i opóźniać proces powstawania nowych, widocznie zwiększać elastyczność oraz intensywnie i głęboko nawilżać.  W efekcie powinnam mieć: wygładzone pierwsze zmarszczki wokół oczu, skórę sprężystą i doskonale nawilżoną. Tyle w kwestii obietnic i zapewnień co do działania.

W mojej opinii nie jest niestety tak różowo i gładko. Krem nie wygładził moich pierwszych  zmarszczek, drugich i trzecich zresztą też. Nie poczułam także zwiększonej elastyczności, żadnego napięcia skóry, a mam  w tej kwestii porównanie, bo stosowałam też ostatnio Błyskawiczny lifting SOS od Eveline i ten preparat skórę napinał, krem Lirene absolutnie nie daje mi takiego działania. Co do nawilżenia, to mogę się zgodzić, rzeczywiście całkiem dobrze nawilża, natomiast nie na zawsze, więc nie jestem pewna, czy to oby takie głębokie nawilżenie.

Krem jest bardzo lekki i szybko się wchłania, tak więc całkiem dobrze sprawdza się pod makijaż. Korektory się na nim nie wałkują, baza pod cienie także, bo ja lubię aplikować także odrobinę kremu na powieki. Jest to kosmetyk wydajny, całkiem długi czas go używałam. Zasadniczo mogę go uznać za delikatny, bo absolutnie nie podrażnił okolic wokół oczu, ale jeśli choć odrobina dostała się do oka, to już było gorzej- łzawienie na całego gwarantowane. Myślę więc, że trzeba go używać z rozwagą.

Początkowo dawał mi nadzieję na dobry efekt, potem jednak zorientowałam się, że lekkie nawilżenie to wszystko, co może mi ten krem zagwarantować, spektakularnych efektów wygładzenia raczej nie będzie. 


Obecnie stosuję krem pod oczy Bielendy (kupiony w Rossmannie na przecenie).  Ponownie mam nadzieję na dobry efekt, zobaczymy, co  z tego wyjdzie?

Pozdrawiam.

Dorota

6 maja 2013

Błyskawiczny lifting SOS na "kurze łapki" *Eveline Cosmetics*

Witam.
Mam nadzieje, że wspaniale spędziłyście majowy weekend i wypoczęłyście trochę i za mnie. Ja zabrałam się za malowanie, miało trwać dwa dni, a tak naprawdę jeszcze się nie skończyło. Z remontami tak bywa, planowany czas trwania trzeba przemnożyć przez trzy, a koszty chyba o jeszcze więcej. No cóż, może kiepska ze mnie planistka:(
W każdym bądź razie blog nie może "leżeć odłogiem", a i kosmetyki krzyczą do mnie, żebym je w końcu pokazała, opisała... a mam kilka ciekawostek. Zacznę od czegoś na okolice wokół oczu.

Błyskawiczny lifting SOS
na "kurze łapki"
*Eveline Cosmetics*


Pojemność: 12 ml (klik)
Cena: 18- 20 zł
Skład:


 Informacja na opakowaniu:


Kiedy dostałam ten kosmetyk, to byłam przekonana, że jest to po prostu krem/żel pod oczy. Na opakowaniu jednak nigdzie nie nazywa się go kremem, jest to po prostu preparat i tyle. Należy go nałożyć na zmarszczki wokół oczu i wklepać, można też go stosować pod makijaż. Jego zadania to wygładzenie zmarszczek, wzmocnienie i napięcie skóry, natychmiastowa redukcja zmarszczek. Poza tym ma też rozjaśnić cienie pod oczami, niwelować obrzęki i opuchliznę.

Przyznam szczerze, że nie za bardzo wiedziałam, jak go używać, bo pierwszy raz spotkałam się  z tego typu kosmetykiem. Po jakiś czasie przekonałam się, że najlepiej działa nałożony rano, kilka minut przed zaaplikowaniem makijażu, bardzo cienka warstwa rzeczywiście napina skórę i to w bardzo odczuwalny sposób, wygładza i bardzo delikatnie wypełnia drobne zmarszczki. Korektor wklepany na tak przygotowaną skórę aplikuje się wspaniale i nawet ten kiepskiej jakości daje całkiem przyjemny efekt gładkiej powierzchni. Uprzedzam jednak, że to działa tylko na te najdelikatniejsze zmarszczki, cudu nie zdziała przy tych mocniejszych, trzeba także bardzo uważać z ilością kosmetyku, bo zbyt gruba warstwa zroluje się i zejdzie płatem, prawie jak maseczka typu peel of. 

Jeśli chodzi o pozostałe obietnice, to mam raczej mieszane uczucia. Moim zdaniem nawilżenie nie jest aż tak duże, poza tym efekt liftingu zupełnie nie pozwala tego nawilżenia odczuć. Po całym dniu z tymże preparatem ma ochotę wieczorem nałożyć pod oczy jednak coś bardziej treściwego. Cieni także nie rozjaśnił ( wcale się też tego po nim nie spodziewałam), a zmarszczki spłyca tylko doraźnie, chwilowo, nie jest to efekt na zawsze. Co do redukcji opuchlizny to może faktycznie tak zadziałać, jeśli jeszcze schłodzi się go w lodówce to powinien dać i tego typu ukojenie. Ja jednak nie mam problemu z obrzękiem, więc tu raczej przypuszczam i nie obiecuje takiego efektu.



Błyskawiczny lifting SOS to dla mnie coś zupełnie zaskakującego, nie przypuszczałam bowiem, że wręcz uzależnię się od czegoś takiego. Czuję, że nakładanie tego preparatu pod makijaż dobrze mi służy i najważniejsze- widzę, że fajnie działa i wygładza to, czego widzieć bym nie chciała. Traktuję ten preparat prawie jak bazę pod makijaż. 


Jestem ciekawa, czy inne firmy oferują takie preparaty. Przyznam, że czuję się mocno zainteresowana takimi kosmetykami. Jeśli tylko się na coś podobnego natknę, to kupie  z pewnością. Do tego czasu przyjaźnić się będę z Błyskawicznym liftingiem Eveline.

Pozdrawiam.

Dorota

21 marca 2013

Odżywczy krem regenerujący pod oczy *Tołpa*

Witam serdecznie.
Co tu dużo mówić, w moim wieku krem pod oczy to podstawa pielęgnacji. Od takiego kosmetyku wymagam przede wszystkim nawilżenia, wszelkie inne działania uznam za miły dodatek.

Odżywczy krem regenerujący pod oczy
uelastycznia i odżywia, redukuje cienie pod oczami
*Tołpa*


Pojemność: 10 ml
Cena: 33,25 zł  (klik)

Opakowanie jest bardzo bogate w informacje o kosmetyku. 


Skład:

Opakowanie, w którym znajduje się krem, jest bardzo wygodne w użyciu.  Aluminiowa tubka pozwala wycisnąć wszystko do samego końca i jak informuje notka na pudełku :"...nie zasysa powietrza i bakterii. I dzięki temu krem jest dłużej bezpieczny". Zdaje mi się, że jest to ciekawe rozwiązanie. 


Krem nawilżał doskonale i za to bardzo go lubiłam. Rzeczywiście zaraz po wklepaniu odczuwałam dużą ulgę, widziałam, że skóra wchłaniała go błyskawicznie i wyglądała na zrelaksowaną. Używałam go zarówno na dzień, jak i na noc, choć w tym drugim przypadku aplikowałam zdecydowanie większą ilość, żeby mocniej na te okolice zadziałać. Świetnie spisywał się  pod makijaż, bo ekspresowo się wchłaniał i dobrze współgrał z korektorami. Dość długo utrzymywał nawilżenie, ale nie były to 24 h- tu Tołpa trochę przesadziła. 

Poza nawilżeniem krem ma także za zadanie uelastyczniać i odżywiać skórę oraz redukować cienie pod oczami. Niewielkie odżywienie jest chyba konsekwencją dobrego nawilżenia (tak dedukuję, ale może się mylę?), w takim więc razie i takowe odczułam, jeśli chodzi natomiast o uelastycznienie i redukcję cieni, to nic takiego nie spotkało mojej skóry wokół oczu. Szkoda, bo każdy nowy krem wywołuje we mnie nadzieję na rozjaśnienie cieni, a tak naprawdę żaden jeszcze tego nie zrobił. Niby jestem rozsądna i wiem, jakich efektów mogę oczekiwać,  a jednak czuje się rozczarowana. Niemniej jednak krem był całkiem dobry, z chęcią spotkam się  z nim  ponownie latem.

Krem jest wydajny,  tubka ma tylko 10 ml, a ja używałam go przez ponad dwa miesiące- to całkiem dobry wynik. Zauważyłam też ( a o tym nie ma informacji na opakowaniu), że ten krem (jak żaden do tej pory) fantastycznie wpłynął na jakość moich rzęs i brwi. Rzęsy mam bardziej podatne na działanie zalotki, trochę też mniej mi ich wypada, brwi natomiast rosną mi jak szalone, odrastają nawet w tych miejscach, w których wcześniej było pusto. Zdaje się, że jednak nakładanie tego kremu na całą okolicę wokół oczu, czyli górną powiekę i brwi także, przynosi bardzo dobre efekty.


Jestem zdecydowanie na tak i kupię go na cieplejsze dni. Może uda się trafić na jakąś promocję, bo normalna cena jest trochę wysoka.

Pozdrawiam.

Dorota

2 grudnia 2012

Krem pod oczy z algami morskimi *Ava*

Moim ulubionym kremem pod oczy jest AA Wrażliwa Natura, Krem przeciwzmarszczkowo- nawilżający 30+. Ten krem kupiłam w zasadzie bez wcześniejszego rekonesansu i jak się okazuje, źle zrobiłam.


Krem pod oczy z algami morskimi
Bio Alga
*Ava Laboratorium*


Pojemność: 25 ml
Cena: ok. 10 zł

Opakowanie:

Liczyłam przede wszystkim na dobre nawilżenie, nie ukrywam, że odrobinę też na spłycenie drobnych zmarszczek. Niestety nie otrzymałam ani jednego, ani drugiego. 

Krem jest bardzo wodnisty, dość szybko w skórę wnika, szybko też znika uczucie nawilżenia. Po pięciu minutach nie ma po nim śladu, a skóra nadal wygląda na potrzebującą odżywienia. Nie ma więc mowy o żadnym dobroczynnym działaniu,  krem nie nawilża, nie spłyca zmarszczek, nie uelastycznia. Jednym słowem- nie robi absolutnie nic. Dawno już nie trafił mi się krem, którego stosowanie uznałabym za kompletnie bezsensowne. 


Nie lubię go. Uważam, że to nieudany produkt, który  może uczulać. Moja skóra wokół oczu naprawdę niej jest bardzo delikatna, rzadko co mnie podrażnia. Ten krem niestety wywołuje dość mocne podrażnienie okolicy oczu, powoduje także łzawienie i pieczenie. Nie robi tego zawsze, ale zdarza mu się to często. To taka trochę loteria, dziś się uda, a może będę płakać? Przyjemne to to z pewnością nie jest. 


Bio Alga to niewypał, czuję się rozczarowana jego działaniem.  Ale tak to jest, jak się kupuje kosmetyki w ciemno, trzeba było choć recenzje na Wizażu poczytać. 

Pozdrawiam.

Dorota

8 września 2012

30+...

Jako że ja już mam "trójkę z przodu", to szukam kosmetyków, które do takiego przedziału wiekowego są dostosowane i na pudełku mają napis 30+.


Dziś słów kilka o dwóch kosmetykach:
esencji przeciw starzeniu się skóry Soraya
 i kremie pod oczy AA Sensitive Nature.




Art&Diamonds
Esencja przeciw starzeniu się skóry
wygładzająca maseczka
mikrodermabrazja 30+
*Soraya*
Pojemność: 50 ml
Cena: 23 zł

Opis na opakowaniu:
wygładzająca maseczka z efektem mikrodermabrazji delikatnie oczyszcza oraz przyspiesza regeneracje naskórka. Pobudza proces złuszczania obumarłych komórek oraz stymuluje wzrost nowych. Skóra staje się gładsza, bardziej elastyczna i promienna. Spektakularne efekty zapewnia nowoczesna, doskonale skomponowana formuła. Zawiera ona innowacyjne składniki aktywne, dostosowane do indywidualnych potrzeb skóry: diamentowy pył, tarczę antyrodnikową, IBE-Dormin, keratolinę, ultra expert 5D. 

  
Skład:

Nie ukrywam, że z wielką ciekawością i nadzieją kupiłam ten krem (bo to w zasadzie jest po prostu krem, który nakłada się i pozostawia do wchłonięcia). Marzyłam o pięknej i gładkiej skórze, złuszczeniu wierzchniej warstwy i delikatnym efekcie mikrodermabrazji. Robiłam do tego kremu trzy podejścia i za każdym razem byłam mocno zawiedziona. Przede wszystkim efektów nie było żadnych, ale co gorsza, krem powodował pogorszenie się stanu skóry. Po kilku dniach używania pojawiały się nowe zaskórniki w okolicy brody i na policzkach, po późniejszych zastosowaniach i na czole wyłoniły się małe grudki. Zaprzestałam używania i już raczej nie będę próbowała dalej. A szkoda, bo to mógł być  tańszy odpowiednik aptecznych, oczyszczających kremów. Nie wypowiem się na temat jego innych właściwości, bo takich nie zauważyłam:  zero gładkości, zero złuszczenia , nici z promiennej cery (zdaję sobie sprawę, że oczyszczanie skóry może powodować tak zwany wysyp, ale w moim przypadku taki pojawiał się po tym, jak już skóra zaczynała się łuszczyć. Pierwszy raz zaskórniki zaczęły "wychodzić" zanim poczułam jakiekolwiek działanie kremu).



Przeciwzmarszczkowo- nawilżający krem pod oczy
do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii
*AA Wrażliwa Natura*

Pojemność: 15 ml
Cena: 12-15 zł

Informacja na opakowaniu:
przeciwzmarszczkowo-nawilżający krem pod oczy sprawia, że skóra wokół oczu jest optymalnie nawilżona i zregenerowana. 99% składników pochodzenia naturalnego. Organiczny ekstrakt z owoców goji pochodzący z certyfikowanych upraw ekologicznych jest cennym źródłem aminokwasów i witamin, dzięki czemu dostarcza skórze energii i przeciwdziała jej starzeniu się.
Gliceryna, wnikając w głębsze warstwy naskórka, nawilża skórę i pozostawia ją miękką w dotyku.
Organiczne masło karite, pochodzące z certyfikowanych upraw ekologicznych, zapobiega przesuszeniu skóry i przyspiesza naturalne procesy regeneracji naskórka. 

 0% alergenów
• konserwantów • olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej
• syntetycznych barwników • syntetycznej kompozycji zapachowej
• alkoholu  • silikonów • syntetycznej kompozycji zapachowej
• olejków eterycznych • glikolu propylenowego (PEG)


Skład:

Po pierwszym opakowaniu tego kremu byłam sceptycznie nastawiona. Po trzecim już mogę powiedzieć, że krem jest świetny i bardzo dobrze mi służy. Ładnie nawilża i napina skórę, dzięki czemu moje zmarszczki mimiczne są odrobinę mniej widoczne. Idealnie spisuje się pod makijaż, dobrze współgra z korektorem. Nie podrażnia, nie uczula. Gdyby jeszcze ciut zmniejszał cienie, byłby ideałem (producent nie obiecuje takiego działania, wiec nie powinnam się czepiać). Bardzo lubię ten krem i na pewno kupię jeszcze niejedno opakowanie. 

Ciekawa jestem, ile z Was też jest 30+? 

Pozdrawiam.




2 kwietnia 2012

Relaksujący krem pod oczy *Tołpa*


Planet of Nature
Relaksujący krem nawilżający pod oczy i na powieki
skóra wrażliwa, odwodniona
*Tołpa*


To jeden z lepszych kremów pod oczy i na powieki, jaki miałam!

Pojemność: 15 ml

Cena: ok.18 zł


Mały słoiczek kryje w sobie bardzo lekki, żółtawy krem.


Informacja na opakowaniu:


Skład:


Kremu używam na noc i na dzień. Wieczorem, nałożony grubszą warstwą, ładnie nawilża i relaksuje okolice oczu. Zauważyłam też, że od czasu, kiedy go używam, wypada mi mniej rzęs (nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, ale tak jest. Czyżby skutek uboczny?). Krem przynosi ukojenie zmęczonej skórze i pomaga łagodzić podrażnienia, jak za mocno potrę oczy przy demakijażu. Nie zauważyłam tylko napięcia czy wygładzenia skóry, jej stan pod tym względem jest taki sam, jak przed jego używaniem.

Rano jest równie świetny! Oczywiście nakładam delikatną warstwę, która prawie błyskawicznie się wchłania. Nawilżenie czuję od razu. Makijaż trzyma się bez zarzutu, nic się nie roluje. 


Jest to więc bardzo uniwersalny krem i dzięki temu bardzo mi odpowiada. Jedno opakowanie kremu pod oczy wystarcza mi naprawdę na długo, tego używam od prawie trzech miesięcy i jestem w połowie opakowania.

Wiem, że skład tego kremu nie jest może powalający, szczególnie z tymi parabenami. Mimo tego świetnie mi pasuje i z pewnością skuszę się na inne produkty Tołpy  z tej serii.


Pozdrawiam.