Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

16 lipca 2013

Pogotowie paznokciowe....

Witam.
Moje paznokcie (i dłonie) wymagają jednak nieco większej uwagi. Co tu dużo mówić, zaniedbałam je i już! Dziś więc poświeciłam im chwilkę i nieco "podpicowałam", ale nie ma się co oszukiwać, systematyczność to podstawa. Prawda jest taka, że żaden tego typu zabieg nie przyniesie spektakularnego efektu, potrzebna jest regularność. 

Tak wyglądały moje paznokcie przed, obok efekt po "reanimacji". 


Zaczęłam oczywiście od zmycia lakieru (tym razem była to tylko bezbarwna odżywka) i wykonania peelingu dłoni. Potem nałożyłam preparat do zmiękczania skórek z Bell.


Następnie bambusowym patyczkiem odsunęłam skórki . 


Spiłowałam także skórki i wyrównałam brzegi płytki. Pośród wszystkich moich pilników najczęściej sięgam po mały blok Inglota, dostałam go kiedyś jako gratis do zakupów.


Nałożyłam na skórki, paznokcie i całe dłonie Keratynowa odżywkę firmy Gal (pachnie bardzo świeżo, bo zawiera olejek z drzewa herbacianego). 


 Na koniec została już tylko odżywka, ja aktualnie używam Eveline 6 w 1. Nie jest rewelacyjna, ale jednak trochę paznokcie wzmacnia. 


Moim zdaniem paznokcie wyglądają zdecydowanie lepiej !!!!



Ciekawa jestem, jak wy "reanimujecie" swoje paznokcie po długim zaniedbaniu? Koniecznie podzielcie się swoimi metodami. 

Pozdrawiam.

Dorota




26 stycznia 2013

Naklejki na paznokcie *Lovely*

Podejście nr 1 do naklejek na paznokcie Lovely.


Bałam się ich odrobinę, bo z naklejkami kiepsko sobie radzę, efekt rzadko kiedy wygląda na tyle ciekawie, bym zdecydowała się nosić je dłużej. Na pierwszy ogień poszły naklejki z gwiazdkami ( nr 2), ponieważ te byłam skłonna spisać na starty w razie porażki.


Wyszło niedokładnie, bo dopasować jest je trudno. Poza tym ja kiepsko sobie radzę z "dekorowaniem" paznokci czymkolwiek, ktoś bardziej wprawny z pewnością poradzi sobie lepiej. Popełniłam także drugi błąd- pomalowałam na koniec lakierem bezbarwnym i zdaje się, że wcześniej nie wygładziłam należycie powierzchni naklejki.



Jako że naklejki są bardzo długie, nadmiar obcięłam i wykorzystałam do przyklejenia na końcówki. Myślę, że jest to ciekawy sposób na wykorzystanie resztek lub wzorów, które w całości na paznokciach nie wyglądają dobrze.


Moje wnioski z pierwszej próby "naklejkowej": 

* naklejki można odrobinę naciągać, są miękkie i lekko "gumowate" (odkryłam to za późno, dlatego końcówki nie przylegają odpowiednio),
* trzeba mocno wygładzić powierzchnię po naklejeniu wzoru,
* lakier nawierzchniowy nałożyć grubszą niż zwykle warstwą.

Mam nadzieje, że za drugim razem pójdzie mi zdecydowanie lepiej, trening przecież czyni mistrza.  

Pozdrawiam.

Dorota

19 sierpnia 2012

Pierwsze cieniowanie...

Dziś jest upalnie, gorąco i bardzo leniwie. Naszło mnie na następne wakacyjne paznokcie i po raz kolejny spróbowałam cieniowania. Nie wyszło tak, jak bym chciała, ale i tak to jedna z lepszych prób.


Użyłam dwóch lakierów, które już na moim blogu gościły:


Jak Wam się podoba? Cieniować dalej?

Pozdrawiam.



5 kwietnia 2012

Delia Coral nr 117


To się nazywa soczysty kolor!

Delia Coral
nr 117


Dziś mam wolne, dlatego takie szaleństwo na paznokciach. Kolor jest naprawdę widoczny i zdecydowanie przyciąga uwagę. 


Na paznokciach mam standardowo dwie warstwy.


Lakier ma przyjemną konsystencję, świetnie się rozprowadza , jest średnio kryjący.  Bardzo lubię ten pędzelek.


Cena oczywiście niezbyt wygórowana, ok 5 zł. 



Będzie świetny na lato!

Pozdrawiam. 

 

6 marca 2012

Czy to działa?


W styczniu zaczęłam używać odżywki Eveline 8w1 Total Action. To moje paznokcie po prawie dwóch miesiącach stosowania.


Obietnice producenta:

rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem  wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.

U mnie efekty przedstawiają się następująco:


Czy widać jakąś różnicę? Zdaje się, że nie bardzo.  Paznokcie tak jak pękały i łamały się, tak robią to nadal. Ani nie są specjalnie mocniejsze, ani bardziej odporne, tym bardziej utwardzone. Co jakiś czas któryś pęka i muszę je wyrównać, czyli w zasadzie nie mogę dochować się bardziej okazałej długości.Mam także wrażenie, że od tego ciągłego malowania i zmywania płytka jest także bardziej matowa i porowata.

Ja jednak jestem twarda (bardziej niż moje paznokcie) i używam jej dalej. Zauważyłam, że tak mniej więcej do połowy płytka paznokciowa jest jaśniejsza, co by znaczyło, że odrastająca część wzmocniła się. Mam nadzieję, że ta część paznokcia, która rośnie od czasu rozpoczęcia kuracji, będzie znacznie mocniejsza i odporniejsza na łamanie. Zobaczymy!



************************

Chciałabym mieć piękne i długie paznokcie. Póki co pozostaje to tylko w sferze marzeń. Staram się jednak dbać o dłonie, żeby choć one wyglądały dobrze.

Czego ostano używam?



Masło Shea mleczne ze Starej Mydlarni. Już o nim wspominałam tu. Bardzo, ale to bardzo pielęgnuje moje dłonie i skórki. Używam co dzień na noc.  

Cztery Pory Roku zimowy krem do rąk. Używam go w ciągu dnia. W chwili obecnej robię to bardziej  z przyzwyczajenia niż z przymusu. Pisałam o nim tu.

Exclusive krem do rak i paznokci klasyczny. Trzymam w torebce, używam niezmiernie rzadko. Raczej kiepski, skusiło mnie jego małe opakowanie. 

Eveline glicerynowy superskoncentrowany krem-maska do rak i paznokci. Mam go już bardzo długo i nie mogę zużyć, raczej mocno wysuszonym dłoniom nie pomoże. Jego zaletą jest to, że błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia niemiłego uczucia na dłoniach.

Mam też magiczną miksturę, którą sama przygotowałam. Do buteleczki z pipetką po serum z Delii, wlałam trochę oliwki Hipp, oliwy z oliwek, olejku rycynowego i zawartość jednej kapsułki witaminy A+E. Wcieram to w skórki i w paznokcie, gdy zmywam odżywkę Eveline.Musze przyznać, że całkiem dobrze odżywia i chroni skórki przed nadmiernym wysuszeniem.


Jeśli macie jakieś sugestie dotyczące dbania o dłonie i paznokcie- piszcie! Jestem potwornie ciekawa Waszych sposobów na zadbane dłonie. 

Pozdrawiam. 


24 lutego 2012

Wibo+Delia


Takie kolory na paznokciach lubię najbardziej.Naturalny odcień niezwykle mi pasuje i świetnie się sprawdza na co dzień.

Expres growth
Wibo
seria: Trends NUDE
nr 396.



Bardzo delikatny, beżowy. Pasuje do mojej jasnej karnacji.  Lakier sam w sobie całkiem niezły, choć trochę za wodnisty. Krycie umiarkowane, tu mam  dwie warstwy. 


Ale co by nie było tak NUDno, dołożyłam błyszczący akcent na palec serdeczny. 


 Z przyczyn mi nieznanych połowa dzisiejszych zdjęć jest lekko rozmazana z prawej strony:)


Delia Coral Prosilk
nr 3

 
Mam mieszane uczucia co do tych błyskotek, oceńcie same. Czy to dobrze wygląda? Czy takie błyszczące  elementy nie komponują się bardziej z ciemnymi paznokciami? Niedoświadczona jestem w kwestii lakierowej, może coś mi podpowiecie.


Pozdrawiam i zachęcam do komentowania.



18 lutego 2012

Numeru brak!

Mam świetny lakier Golden Rose w kolorze beżowym. Niestety numeru lakieru nie znam, przepadł... nie widać, starł się.   Mam nadzieję, że wybaczycie mi brak konkretnych danych. Lakier prezentuje się tak:





 Poza lakierem Golden Rose o nieznanym numerze, na paznokcie nałożyłam odżywkę Eveline 8w1 i wysuszacz z Hean.


Pozdrawiam.




17 lutego 2012

Prozaiczna rzecz

Zwykły zmywacz do paznokci, a jednak poprzez opakowanie, w którym się znajduje jest zupełnie niezwykły.


 Zmywacz do paznokci z aloesem i witaminami

pojemność: 200 ml
cena: 8,9 zł


Niezwykłość polega na tym, że zmywacz z butelki wydobywa się przez pompkę. Wystarczy przyłożyć wacik i nacisnąć. Jest to świetne rozwiązanie, bardzo ułatwiające zmywanie lakieru.

 


Sam zmywacz jest przeciętny, dobrze zmywa, ale za to bardzo wysusza skórki i płytkę paznokcia. Oczywiście kupiłam go głównie dla tej butelki, którą na pewno potem wykorzystam. Taki to przydatny gadżet. 


Pozdrawiam.







29 stycznia 2012

Wibo na paznokciach

 Niedzielne paznokcie z lakierem Wibo  nr 233.



  Na paznokciach mam dwie warstwy lakieru. Efekt jest dość delikatny, świetny na co dzień. Taki dzienniaczek- przyjemniaczek. 


Jest to moja ulubiona seria lakierów, odpowiada mi konsystencja i pędzelek. Lakier łatwo się nakłada i szybko wysycha. Na paznokciach potrafi wytrwać i pięć dni, jeśli nie forsuję ich za bardzo porządkami.


Jest to taki lekko różowy kolor z delikatną perłową poświatą. Jedna warstwa jest prawie niewidoczna, dopiero dwie zdradzają obecność lakieru.


Takie kolory preferuję najbardziej. Delikatne, a jednak odrobinę upiększają.

Pozdrawiam.