Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty

26 listopada 2013

Suchy szampon *Farmona*

Witam.
Jak do tej pory natknęłam się tylko na jeden suchy szampon wyprodukowany przez polską markę kosmetyczną- mówię tu o szamponie z serii Radical od Farmony.   Suche szampony są już dość popularne, ale nie zaobserwowałam  wzmożonego zainteresowania jego produkcją (w przeciwieństwie do kremów BB, tych mieliśmy ogromy wysyp).



Suchy szampon
do każdego rodzaju włosów
skutecznie oczyszcza i odświeża włosy bez użycia wody
RADICAL
Farmona

Pojemność: 150 ml
Cena: ok. 8 złotych

Głównymi składnikami są : skrobia kukurydziana, która pochłania nadmiar sebum oraz ekstrakt ze skrzypu polnego i aloesu dla wzmocnienia włosów. Szampon należy dobrze wstrząsnąć ( ten ma w środku metalowa kulkę), rozprowadzić na włosach w odległości 20 centymetrów, pozostawić na około 2 minuty, potem dobrze wyczesać. W rezultacie można liczyć na świeże i czyste włosy, dużą objętość i lekkość oraz odbicie włosów od nasady.


Opakowanie jest w porządku, nic się nie zepsuło i nie zatkało podczas używania.Trochę się obawiałam, że skrobia może zatkać otwór i nie poużywam go długo. Szampon zostawia na włosach biały osad, ale można go wyczesać. Na początku wygląda to przerażająco, ale sytuację da się opanować. Część białego pyłku znika już po wmasowaniu szamponu w skórę głowy (robię tak zaraz po aplikacji), resztę spokojnie da się wyczesać. 

Ten szampon rzeczywiście odświeża włosy, ale nie zadziała na mocno przetłuszczonych. Ja używałam go na dwudniowe włosy i zawsze działał, ale na dłużej nie myte już nie za bardzo. Delikatnie też dodaje objętości, jednak nie jest to spektakularny efekt. Liczyłam na coś więcej w tym względzie, ale niestety. Myślę, że to dlatego, iż mam już trochę dłuższe włosy i ciężko jest odbić je od skóry głowy, są po prostu cięższe. Nie sprawia, że włosy są nienaturalnie matowe, wyglądają bardzo ładnie, może w dotyku są lekko szorstkie, natomiast wizualnie wyglądają bez zarzutu. Na pewno szampon oczyszcza, na pewno pozwala włosy odświeżyć, nie bardzo jednak nadaje objętość. 


Zasadniczo uznaję szampon Farmony za całkiem udany kosmetyk, jest jednak jeden mały szczegół- a mianowicie zapach. Już podczas pierwszego użycia wiedziałam, że się z nim nie polubię, bo choć jest bardzo ładny, to jednak za intensywny. To ten rodzaj zapachu, który się podoba, ale utrzymuje się tak długo i jest przy tym wciąż szalenie mocny, że po kilku godzinach po prostu męczy. Wiem, że nie zdołam się do niego przyzwyczaić i że już zawsze będzie mnie irytował:(

Szkoda, że szampon nie do końca mi odpowiada, bo po prostu wybór kosmetyku z tej kategorii jest żaden. Na jakiś czas zatem kończę przygodę  z suchymi szamponami i poczekam na jakąś inna opcję.


Pozdrawiam.


Dorota

23 października 2013

Oliwkowy szampon do włosów *Ziaja*

Witam serdecznie.
Pisałam już nie raz, że mam ogromny dystans do kremów Ziai. Jeśli chodzi natomiast o szampony, to jestem z nich bardzo zadowolona i sięgam po nie dość często.

Oliwkowy szampon do włosów
Codzienna pielęgnacja
*Ziaja*


Pojemność: 400 ml
Cena: ok. 7 zł

Informacja na opakowaniu i skład:

Szampon przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji włosów suchych, łamliwych, po zabiegach fryzjerskich. Ma oczyszczać włosy i skórę głowy, działać pomocniczo w regeneracji włosów, zapewniać miękkość i przywrócić objętość oraz zdrowy wygląd. I w przypadku tego kosmetyku stwierdzam, że działa dokładnie tak, jak to obiecuje opis na butelce- jest to po prostu doskonały szampon.

Zapach ma przyjemny, choć zupełnie zwyczajny i przeciętny; nic, czym można się zachwycać. Konsystencja jest w  porządku, pieni się także bardzo dobrze. Butelka jest wytrzymałą i łatwa w użytkowaniu (banalna rzecz, a jednak potrafi ułatwić lub utrudnić życie).

Działanie szamponu jest wprost znakomite. On rzeczywiście bajecznie włosy zmiękcza i to uwielbiam najbardziej. Zupełnie nie wysusza, fantastycznie myje i odświeża ( i wystarczy tylko jednokrotne mycie), nie podrażnia skóry głowy. Tak świetnie działa na moje włosy, że byłabym nawet w stanie zaakceptować je bez nakładania odżywki, bo czuję, że po umyciu tym szamponem nie są takie strąkowate i maksymalnie odarte ze wszystkiego; są czyste i świeże, a jednocześnie miękkie i przyjemne w dotyku. Jestem wprost zachwycona i przekonana, że ten szampon zagości u mnie na stałe. 


Oczywiście szampon włosów nie obciąża, powiedziałbym nawet, że wręcz przeciwnie, dzięki niemu są dłużej świeże. Miałam kiedyś maskę do włosów z serii oliwkowej, była beznadziejna. Ten szampon jest fantastyczny i ciesze się, że mimo uprzedzeń do całej oliwkowej serii Ziai zdecydowałam się po niego sięgnąć, bo to mój "szamponowy " strzał w dziesiątkę. 


Pozdrawiam.

Dorota

15 października 2013

Szampon nawilżajaco-regenerujacy *Joanna*

Witam.
Mam już na blogu recenzję balsamu do włosów z serii "Z Apteczki Babuni". Dziś, do kompletu, recenzja  

Szamponu nawilżająco- regenerującego do włosów suchych i zniszczonych.

Pojemność: 300 ml
Cena: ok. 6 zł
Informacja na opakowaniu:

Skład:

Chciałabym napisać, że to dobry szampon, że warto go kupić, ale niestety, to po prostu klasyczny przeciętniaczek.

Zapach jest całkiem przyjemny, lekko ziołowy i mleczny. Opakowanie w porządku, solidne i wygodne, bez uszczerbku przetrwało kilka upadków do wanny. Konsystencja niestety jest nieco rzadka, przez co muszę użyć więcej, żeby go dobrze spienić; mimo wszystko nie pieni się wybitnie. Wydajność przez to jest kiepska, szampon szybko się zużywa.

Jeśli natomiast chodzi o działanie, to jest zupełnie przeciętnie, bez zachwytów. Owszem, zmywa całkiem dobrze, świetnie oczyszcza i odświeża skórę głowy; radzi sobie dobrze z olejkami i maskami, które nakładam przed myciem włosów. Denerwuje mnie w nim jednak to, że włosy mocno wysusza, bez odżywki jednak nie można się obejść. Nici więc z nawilżenia, nici z regeneracji; ja nie zauważyłam, oprócz dobrego mycia oczywiście, żadnych dodatkowych korzyści dla włosów. Owszem, dobry szampon ma przede wszystkim myć, ten to robi, ale nie daje włosom niczego więcej.


Na opakowaniu napisano, że jest to szampon nawilżająco- regenerujący, że oczyszcza, pozostawia włosy gładkie, miłe w   dotyku oraz sprężyste i lśniące. Ja wiem, że podstawowym zadaniem szamponu jest przede wszystkim włosy myć, ten myje dobrze. Po co więc, ja się pytam, napisano, że daje włosom coś więcej? Ale skoro napisano, to ja rozliczam i stwierdzam, że jest to przeciętniak, że włosów nie nawilża, nie regeneruje, jedynie oczyszcza.

Pozdrawiam.

Dorota

10 października 2013

Serum wygładzająco-regenerujące do końcówek włosów

Witam serdecznie. 
Od kiedy zapuszczam włosy, to staram się jeszcze bardziej o dobrą pielęgnację, bardziej też przykładam się do ochrony końcówek, żeby rzadko odwiedzać fryzjera. Jednym z kosmetyków służących mi do tego celu jest


Serum wygładzająco- regenerujące do końcówek włosów
seria Z Apteczki Babuni
Joanna



Pojemność: 50 g
Cena: ok. 7 zł

Skład:


Serum z pewnością przeznaczone jest do mojego typu włosów, czyli suchych i zniszczonych. Nakładam je na mokre lub suche końcówki, nigdy nie spłukuję. Efekty rzeczywiście są, bo włosy wyglądają lepiej, są bardziej błyszczące, wygładzone i nie puszą się tak mocno jak zazwyczaj. Serum bardzo dobrze się aplikuje, na mokrych włosach jest oczywiście nieco wygodniej, ale i suche końcówki dobrze je przyjmują. Poza tym potrzeba naprawdę odrobiny, zatem jest to rzecz niesamowicie wydajna. Zapach jest specyficzny, ziołowo- mleczny, bardzo charakterystyczny dla tej serii kosmetyków Joanny, oczywiście po aplikacji zanika bardzo szybko.

Nazwa jednoznacznie określa, że możemy tu liczyć nie tylko na wygładzenie, ale i na regenerację zniszczonych włosów. Tu pozwolę się nie zgodzić, bo w moim odczuciu ono absolutnie nie odżywia, nie wzmacnia i nie regeneruje. Jest to typowo doraźny kosmetyk, który poprawia wygląd włosów, po zastosowaniu którego mamy od razu widoczny efekt, natomiast nie zauważyłam absolutnie żadnych właściwości pielęgnacyjnych. Pozostałabym więc przy określeniu serum wygładzające, a regenerację z nazwy bym wykreśliła.


Zdaje sobie sprawę z tego, że skład tego serum nie jest bardzo atrakcyjny, natomiast świadomość tego pozwala mi stosować je rozsądnie. Uważam, że jeśli się włosy suszy ciepłym powietrzem, czyli nienaturalnie (tak, jak ja to robię), to należy je wspomóc równie nienaturalnym kosmetykiem ochronnym- to tak moja mała filozofia dbania o dłuższe włosy. 
Serum Joanny oceniam pozytywnie i mogę spokojnie polecić do ochrony końcówek. 

*********

Będąc w temacie końcówek włosów i fryzjerów, to muszę się Wam pochwalić, że znalazłam fryzjerkę idealną. Nie myślałam, że kiedyś się to stanie, bo miałam wiele niezbyt przyjemnych doświadczeń fryzjerskich i każda moja wizyta w salonie należała raczej do tych stresujących.  Tym razem jednak trafiłam na bardzo przyjaznego profesjonalistę, panią Paulinę, która z ogromną precyzją, wielkim namaszczeniem, niezwykłą starannością i co najważniejsza- szacunkiem do długości traktuje włosy. Jeśli jesteście z  Bydgoszczy i jeszcze nie trafiłyście do dobrej fryzjerki, to ja chętnie dam Wam namiary do tego salonu.


Pozdrawiam.


Dorota


7 października 2013

Szampon jajeczny *Barwa*

Witam.

Szampon rzecz niezbędna, a taki dobrze oczyszczający to wręcz konieczność, jeśli się stosuje kosmetyki do  stylizacji włosów. Ja włosy cały czas zapuszczam i wspomagam się często  pianką, serum do końcówek czy suchym szamponem. Po takich sesjach czuję wielką potrzebę mocnego oczyszczenia włosów z tych wszystkich rozmaitości, dlatego właśnie kupiłam szampon Barwy. 


Szampon jajeczny regenerujący z kompleksem witamin
Barwa Naturalna


Pojemność: 300 ml
Cena: ok. 5 zł

Informacja na opakowaniu:

Skład:


Szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, czyli robi dokładnie to, czego od niego oczekiwałam. Świetnie się pieni, fantastycznie odświeża. Po spłukaniu włosy są tępe w dotyku i wymagają nałożenia odżywki, bezapelacyjnie. Dlatego kompletnie nie zgadzam się  z zapewnieniami, że niby nawilża. Zdecydowanie potrzebna jest choćby najmniejsza ilość odżywki, bo inaczej nie ma szans na bezbolesne rozczesanie włosów.

Pachnie przeciętnie, za to wygląda bardzo pozytywnie (jest żółty, ale się skończył i na zdjęciach zawartości butelki nie widać). Opakowanie jest porządne i poręczne, niezbyt duże i całkiem wytrzymałe, wytrwało wiele upadków bez żadnej szkody. Konsystencja niestety jest rzadka, przez co wydajność nie jest za dobra, ale cena rekompensuje tę wadę.


Jeśli szukacie szamponu dobrze oczyszczającego, to mogę go spokojnie polecić. Oczywiście ogromną jego zaletą jest brak silikonów w składzie. Faktycznie sprawia to, że moje włosy nie przetłuszczają się tak szybko i dłużej pozostają świeżę.
Szampon lubię i nie wykluczam, że kupię go jeszcze nie raz.

Pozdrawiam.


Dorota

13 września 2013

Ulubione w lipcu i sierpniu

Witam serdecznie po dłuższej przewie. 

Mamy już wrzesień, a ja jeszcze nie podsumowałam wakacji, więc nieco "po terminie" chciałabym zaprezentować te kosmetyki,  z których byłam najbardziej zadowolona w lipcu i sierpniu. 

Po pierwsze, makijaż. Krem 5w1 Bielendy był trafionym zakupem, świetnie sprawdził się na upały. Krycie ma znikome, ale ładnie wyrównuje koloryt twarzy i co najważniejsze, nie powoduje nadmiernego przetłuszczania się mojej już i tak tłustej cery. Pozostawia ładne, matowe wykończenie, dobrze się aplikuje, ma odpowiedni kolor.

Natomiast Starter matujący pod makijaż stanowił dla mnie bazę pod makijaż i to dzięki niemu twarz nie świeciła mi się nadmiernie. Ten kosmetyk jest bardzo dobry, ale nie traktuje go jako element pielęgnacji, tylko makijażu, bo to nic innego jak po prostu silikonowa baza pod makijaż.


Cały makijaż zawsze utrwalam pudrem, ostatnio u mnie w użyciu fantastyczny puder SSS od Inglota. Puder jest drogi jak na taką pojemność, ale zdecydowanie warto go spróbować. Mat na twarzy gwarantowany, a i trwałość całkiem porządna. Bardzo, ale to bardzo lubię ten puder i ubolewam bardzo, że już się kończy.


Po drugie, ciało. Latem wybieram balsamy, bo są lżejsze od maseł czy olejków. Z przyjemnością ostatnio sięgam po AA Body Care Program, bo daje mi wszystko to, czego od tego typu kosmetyku oczekuję. Nawilżenie jest dobre, zapach delikatny, aplikacja bezproblemowa, a wchłanianie wręcz błyskawiczne- po prostu ideał.



Najbardziej jednak zachwycona jestem oliwkowym szamponem do włosów Ziai. Miałam inne szampony tej marki, ale po oliwkowy jeszcze nie sięgałam- to był zdecydowanie błąd. Szampon, oprócz oczyszczania włosów, bardzo je zmiękcza i zupełnie nie powoduje splątania- to idealne rozwiązanie dla zniszczonych włosów, które się przetłuszczają. Próbowałam myć włosy odżywką i nie powiem, to świetna sprawa, ale jednak mycie szamponem jest bardziej dla mnie; tak więc raczej pozostanę przy tej metodzie oczyszczania włosów. 

Jeśli już mowa o serii oliwkowej, to nieustannie używam Naturalnego płynu do higieny intymnej. To taki normalny żel, stosuję go także jako mydło pod prysznic, a najbardziej lubię jego zapach. Oliwkową serię Ziai zatem uznaje za mój hit tego lata.


Po trzecie, maseczki. Nie raz już pisałam o tym duecie i pewnie jeszcze nie raz napiszę. Bawełna Bielendy nawilża skórę twarzy najlepiej na świecie! Krok 2 to maseczka, bardziej skondensowana wersja kremu z Bawełną, który też szalenie lubię. Raz na jaki czas sięgam więc po ten zestaw, żeby bardziej cerę nawilżyć i ukoić; fantastyczna rzecz po plażowaniu, kiedy to skóra zmęczona jest słońcem i opalaniem. 


W temacie kosmetycznym to tyle, jeśli natomiast chodzi o inne przyjemności, to muszę tu wspomnieć o mrożonej kawie. Uwielbiam kawę, a latem prym wiedzie wersja mrożona!!!!!! Nie ma bardziej orzeźwiającego napoju na ciepłe dni!!!! Przepis na najprostszą i najpyszniejszą kawkę znajdziecie tu:)))


Mam nadzieję, że jesień będziemy mieć równie piękną jak lato.

Pozdrawiam.


Dorota

6 sierpnia 2013

Nowości....

Witam serdecznie.

To, że bardzo rzadko publikuje posty na blogu nie oznacza, że zamarło też moje "kosmetyczne życie"; karuzela zużyć i zakupów kręci się nadal! W przeciągu kilku ostatnich tygodni wpadły do mojej kosmetyczki rzeczy, które są zdecydowanie godne uwagi, dlatego zdecydowałam się Wam je zaprezentować.



Do pielęgnacji skóry wokół oczu stosuję teraz krem z AA Oceanic, oczywiście wersja 30+. Pod makijaż nakładam Starter matujący, zastąpiłam nim krem matujący z FlosLeku. Ze starteru jestem szalenie zadowolona, fantastycznie sprawdza się w ciepłe dni.


Pielęgnację włosów wzbogaciłam o Serum regenerujące do końcówek oraz Kompres nawilżająco- regenerujący. Bardzo lubię serie Z Apteczki Babuni, a tych kosmetyków jeszcze nie próbowałam.


Zmieniłam też sposób mycia włosów, teraz używam do tego celu Odżywki Z pokrzywą i zieloną herbatą; mam nadzieję, że to nieco polepszy kondycje moich bardzo suchych włosów. 

Skusiłam się też na Dwufazowy zmywacz do paznokci z Delii, może i moje skórki będą mniej suche. 


 To także dla mnie absolutne nowości, nigdy wcześniej nie używałam niczego podobnego.
Płyn micelarny + peeling do demakijażu to dobre rozwiązanie dla wiecznie zabieganych. Kurację dermatologiczną z witaminą C z Ziai miałam na oku już dawno temu, czytałam kilka pochlebnych opinii o całej tej serii, także musiałam kupić.


Ponownie sięgnęłam po Kolagenowe płatki ŚwitPharmy, bardzo je polubiłam. LipTint z Bell dostałam w Biedronce, bardzo przyjemna i całkiem trwała pomadka, choć potrafi odrobinę usta wysuszyć.


Jeśli znacie któryś z tych kosmetyków, to koniecznie napiszcie, jak się u Was sprawdziły. 

A jeśli macie ochotę wypróbować Starter matujący z lub Starter nawilżający z AA Oceanic, to zapraszam na moje  rozdanie.



Pozdrawiam.


Dorota

16 czerwca 2013

Odżywka z olejkiem arganowym, Joanna

Witam. 
Moimi ulubionymi odżywkami do włosów są te Joanny, szczególnie zaś Naturia z miodem i cytryną. Kiedy pojawiła się seria Argan Oil to miałam mieszane uczucia i nie skusiłam sie od razu, po jakimś jednak czasie zapragnęłam odmiany i sięgnęłam po odżywkę, tylko po odżywkę, bo reszta kosmetyków z olejem arganowym nie była mi potrzebna.


 Argan Oil
odżywka z olejkiem arganowym
Joanna


Informacja na opakowaniu:

Skład:

Już na samym początku muszę powiedzieć, że jest to raczej przeciętny kosmetyk, który nie posiada właściwości odżywczych, jedynie delikatnie wygładza włosy. Tego się właśnie po nim spodziewałam, więc nie czuje się bardzo rozczarowana, ta odżywka nie odbiega jakością i działaniem od pozostałych odżywek Joanny.

Jej konsystencja jest dość rzadka (niestety), za to zapach jest całkiem przyjemny. Nakładałam ją na umyte włosy i spłukiwałam po kilku minutach. W efekcie moje włosy rzeczywiście lepiej się rozczesywały, stawały się bardziej gładkie i lśniące. Jednak efekt ten (tak jak i w innych odżywkach Joanny) nie trwał wiecznie, bo włosy nie były dostatecznie nawilżone. Można zatem używać jej doraźnie, by włosy wyglądały dobrze, ale na dłuższa metę nie da ona żadnego odżywienia i nawilżenia, więc należy wspomóc się olejem lub dobrą maską.

Dla mnie ta odżywka jest świetnym rozwiązaniem wtedy, gdy przed myciem nakładam na głowę olej lub masło do ciała Bawełna (to od Bielendy), bo nie obciąża i nie powoduje przetłuszczenia się skóry głowy. Takim dwubiegunowym działaniem osiągam zamierzony efekt: odżywiam i nawilżam włosy, potem oczyszczam; odżywka Joanny to taki ostatni szlif, który zapewnia mi dodatkową gładkość i lekkość.

Jeśli macie jakieś doświadczenia  z tą serią kosmetyków, to zachęcam do komentowania; chętnie poznam Wasze opinie. 

Pozdrawiam.

Dorota

23 lutego 2013

Szampon z lawendą *Eva Natura*

Myślałam, że będzie to szampon dobrze oczyszczający, szczególnie zależy mi w ostatnim czasie na tym, by dobrze zmyć oleje i cieszyć się włosami puszystymi i lekkimi. Niestety, nie z tym kosmetykiem.

Szampon z lawendą
*Eva Natura*


Pojemność: 300 ml
Cena: ok. 6 zł

Szampon przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów, zawiera ekstrakt z lawendy, chabru, dzikiej róży. 

Skład:


Zapach jest bardzo ziołowy, lawenda zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan, w tle także wyczuwam inne ziółka (ale co to takiego, to nie mam pojęcia). Konsystencja jest rzadka, bardzo obniża to wydajność. Pienienie się też bez rewelacji.

Działanie określiłabym jako przeciętne, może nawet nieco gorzej. Tuż po umyciu włosy wydają się czyste i świeże, nie są nawet splątane, ale już po kilku godzinach zaczynają się przetłuszczać u nasady, a to nie wygląda atrakcyjnie. No i są oklapnięte, zero objętości, zero puszystości. Albo więc szampon nie zmywa olejków, albo po prostu powoduje szybkie przetłuszczanie się włosów. Nie muszę chyba mówić, że bardzo mi się to nie podoba.


Niewiele więcej mogę powiedzieć na jego temat, raczej nie jest to cud kosmetyczny. Szkoda, że się nie spisał na moich włosach. 

Pozdrawiam.

Dorota

30 stycznia 2013

Szampon lniany *Farmona*

Witam.
Dziś udało mi się zużyć do ostatniej kropli ten właśnie szampon, tak więc chciałabym słów kilka na jego temat powiedzieć.

Szampon lniany
włosy suche i łamliwe
Herbal Care
*Farmona*


Pojemność: 300 ml
Cena: ok. 6zł

Informacja na opakowaniu:


Skład:

To nie jest mój pierwszy szampon Farmony, miałam już styczność z innymi rodzajami i wniosek nasuwa mi się jeden: one wszystkie są bardzo do siebie podobne. Niby mają inne składniki i przeznaczone są do różnych rodzajów włosów, ale w użyciu wypadają niemal identycznie.

Szampon lniany ma łagodnie myć, oczyszczać i pielęgnować, ma zapobiegać łamaniu i rozdwajaniu się włosów oraz chronić przed uszkodzeniami podczas ułatwionego rozczesywania. Tak w zasadzie to w mojej opinii on wszystko robi na odwrót: oczyszcza mocno i agresywnie, plącze włosy, przez co trudniej je rozczesać, trochę wysusza i wcale nie pielęgnuję. Jednak nie nazwałabym go kosmetykiem nieudanym, który nie nadaje się do użytku. Mimo wszystko szampon zużyłam, bo fantastycznie oczyszczacza skórę głowy  i włosy z olejków, które staram się regularnie nakładać. Nie stosowałam go przy każdym myciu, ale od czasu do czasu jednak po niego sięgałam, bo wspaniale odświeża włosy i przygotowuje na przyjęcie mocno działającej maski. Ja mam włosy przetłuszczające się u nasady i lekko przesuszone na końcach; ktoś z bardzo suchymi włosami raczej nie będzie z zadowoleniem z niego korzystał.


Uważam, że opis na opakowaniu jest nieadekwatny do działania szamponu; chyba kosmetyk ten nie został sprawdzony w działaniu, stąd te różnice.

Zdarzyło się Wam używać kosmetyku, który miał zupełnie inne działanie niż to opisane na opakowaniu? Koniecznie napiszcie w komentarzach.

Pozdrawiam.

Dorota

24 stycznia 2013

Maseczka nawilżająca z miodem i cytryną *Joanna*

Witam.
Bardzo lubię serię Joanna Naturia, na moich włosach te kosmetyki bardzo dobrze się sprawdzają do codziennej pielęgnacji.

Maseczka nawilżająca
z miodem i cytryną
do włosów suchych i zniszczonych
seria: Naturia
*JOANNA*


Pojemność: 250 g
Cena: 7 zł

Informacja na opakowaniu:


Skład:


Maseczka to może niewłaściwa nazwa dla tego kosmetyku, dla mnie to raczej odżywka do spłukiwania, którą można nałożyć na szybko, by włosy wygładzić i ułatwić ich rozczesywanie. Ponownie, jest to kosmetyk doraźny, nie odżywi i nie zregeneruje włosów bardzo zniszczonych.

Opakowanie jest wygodne i solidne, sam kosmetyk bardzo wydajny. Aplikacja łatwa, choć maska jest dość rzadka i trzeba ostrożnie z nią postępować. Nie ma większego znaczenia długość trzymania jej na włosach, minuta, dwie czy dziesięć- efekt końcowy zawsze jest taki sam.

Głównym rezultatem jest piękny połysk, żywy błysk dostrzegam zaraz po wysuszeniu. Bardzo to lubię, błyszczące włosy wyglądają pięknie i zdrowo. Poza tym stają się łatwe w rozczesywaniu i układaniu oraz przyjemnie pachną. Nie jest to może zaskakujące działanie, bo po maseczce do włosów spodziewać by się należało odżywienia, nawilżenia, tu takiego działania nie należy oczekiwać. Ale czasem potrzeba natychmiastowego efektu i choć jest on tylko na chwile, to i tak cieszy.


Jestem bardzo zadowolona z tej maseczki, to kolejny kosmetyk z serii Naturia, który wpisuję na moja listę "ulubionych". 

Pozdrawiam.

Dorota

20 stycznia 2013

Odżywka do włosów wzmacniająca *Joanna*

Wczoraj pokazałam Wam szampon z tej samej serii, dziś przyszła pora na odżywkę.

Odżywka do włosów
wzmacniająca
włosy cienkie, delikatne i skłonne do wypadania
zawiera ekstrakt ze skrzypu i rozmarynu
seria "Z Apteczki Babuni"
*Joanna*


Pojemność: 300 g
Cena: ok. 7 zł

Informacja na opakowaniu:

Skład:

Niestety, odżywka stosowana w połączeniu z szamponem wzmacniającym nie spowodowała, że moje włosy są mocniejsze i mniej wypadają. Ich stan nie uległ ani poprawie, ani pogorszeniu. 

Odżywka ma bardzo rzadką konsystencję, przez co cały czas miałam wrażenie, że za mało jej nakładam. Miało to spory wpływ na wydajność, nie żałowałam jej i zużywałam dość dużo przy każdej aplikacji. Świetne było to, że nie ważne, jak dużo jej nałożyłam, bo włosów nie obciążała nawet w najmniejszym stopniu. To właśnie lubiłam najbardziej, bo mogłam potraktować nią całe włosy. 

Moim zdaniem jest to kosmetyk o działaniu doraźnym, głębokiego nawilżenia czy wzmocnienia włosów nie zaobserwowałam. Jednak stosowanie jej nie było takie zupełnie bezcelowe. Mogę zgodzić się  z tym, że rzeczywiście włosy lepiej się rozczesują i układają, staja się bardziej gładkie, puszyste i lśniące tuż po użyciu, na dłuższą metę nie spodziewałabym się spektakularnych efektów. Tak więc do codziennego użytku jest w porządku, do zadań specjalnych warto jednak wybrać coś zdecydowanie bardziej treściwego i odżywczego.



Pozdrawiam.

Dorota
 

19 stycznia 2013

Szampon wzmacniający *Joanna*

Nie przywiązuję się szczególnie do szamponów, cały czas próbuję czegoś nowego. Dla mnie jest to kosmetyk, który ma przede wszystkim dobrze włosy oczyszczać, dobrze się pienić i nie wysuszać zarówno skóry głowy, jak i samych włosów.

Szampon wzmacniający
włosy cienkie, delikatne, skłonne do wypadania
zawiera ekstrakt ze skrzypu i rozmarynu
seria "Z Apteczki Babuni"
JOANNA


Pojemność: 300 ml
Cena: ok. 6 zł

Informacja na opakowaniu:


Skład:

Moje włosy nie są cienkie i delikatne, ale wypadają. Zdecydowałam się więc na ten szampon, żeby trochę wspomóc inne środki przeciw wypadaniu włosów, których używałam; kompleksowe działanie zawsze przynosi lepsze efekty. Niestety nie zauważyłam ewidentnego wzmocnienia, włosów wypada mi mniej więcej tyle samo.

Poza tym nie mam absolutnie żadnych negatywnych uwag względem jego działania i komfortu używania. Zapach jest bardzo przyjemny, ziołowy; konsystencja w sam raz, a i pienienie się bardzo dobre. Szampon skutecznie oczyszcza i odświeża włosy oraz skórę głowy, zmywa odżywki i olejki, których używam przed myciem. Nie powoduje łupieżu, a zdarzało się, że niektóre ziołowe szampony go u mnie wywoływały. Potrafi odrobinę splątać włosy, ale to akurat można opanować nakładając potem lekką odżywkę, a dzięki bardzo porządnemu oczyszczeniu, ta zdecydowanie lepiej się wchłonie (zawsze po umyciu włosów nakładam na nie odżywkę!). Wydajność i opakowanie są także bez zastrzeżeń.


Często sięgam po produkty do włosów Joanny. Seria "Z Apteczki Babuni" jest ciekawa, ale moim zdecydowanym faworytem pozostaje nadal linia Naturia.

Pozdrawiam.

Dorota