8 października 2012

kosmetykipolskie.com

Witam Was serdecznie!
Dziś miałam fatalny dzień, czasem niestety w pracy tak bywa. Jestem wymęczona psychicznie, aż głowa mnie rozbolała. Tak więc zaraz po powrocie do domu zjadłam obiad, zaparzyłam kawkę i relaksuję się podczas pisania miłego "paczkowego" posta. 

Dostałam kolejną przesyłkę od sklepu kosmetykipolskie.com. Doprawdy nie wiem, czym sobie zasłużyłam na takie rozpieszczanie, bowiem kosmetyki są bardzo atrakcyjne. Jest mi miło, że mam przyjemność promować taki sklep. 

Co do samej zawartości, to prezentuje się ona następująco:


* Perfecta Spa Masło do ciała marcepan. Ostatnio dostałam peeling o tym zapachu, był boski. Teraz masełko, mam nadzieję, że zmotywuje mnie do codziennego smarowania ciała. (klik)


*Farmona Sweet Secret czekoladowy żel do mycia ciała. Kolejny zapachowy "rozpieszczacz" zmysłów. Już nie mogę się doczekać pierwszego użycia. Która z nas nie kocha czekolady! (klik)


*Eveline wygładzająco- nawilżający eliksir do rak i paznokci.  Świetny krem, bardzo go lubię (przepraszam za jakość zdjęcia). (klik)

*Ziaja oliwkowa maska do włosów. Mam mieszane uczucia, oliwkowa seria średnio mi służy, maska do rąk była fatalna. (klik)

* Bell Fashion Colour nr 311. Piękny kolor! Kocham czerwienie! Już dziś pomaluje nim paznokcie.(klik)
*Eveline kredka do oczu Eye Max Precision w kolorze brązowym. Z jednej strony znajduje się kredka, z drugiej gąbeczka do rozcierania.(klik)
*Bel  Glam Star nr 021. Cudny błyszczyk. Ładnie pachnie, równo się nakłada. Bardzo lubię błyszczyki tej firmy. (klik)
* Bel Satin Mat nr 150 i nr 144. Moje ukochane ostatnio cienie matowe! Recenzja z pewności pojawi się szybko. (klik) i (klik)

I jeszcze dwa firmowe długopisy:)


Paczka zdecydowanie poprawiła mój nastrój:)

Zapraszam Was na stronę sklepu



A dla zainteresowanych zakupem rabat:

Kod rabatowy na zakupy w sklepie http://kosmetykipolskie.com/ w wysokości 10%. Na końcu zamówienia należy wpisać: DOROTA102012 (ważny do końca października). Każdy użytkownik może skorzystać z kodu rabatowego tylko jeden raz.

I oczywiście zachęcam do udziału w konkursie, w którym nagrody funduje właśnie sklep kosmetykipolskie.com, warto skorzystać z okazji, a może to właśnie Ty wygrasz kupon o wartości 200 zł na zakupy w tej drogerii internetowej.

http://1.bp.blogspot.com/-TsfC7oKFQXs/UGxcYW-kXnI/AAAAAAAAEUE/hwReQOsPLN4/s640/kupon-dla-blogerki-200zl-3D2.jpg

Pozdrawiam.


7 października 2012

Puder rozświetlający *Inglot*

Witam.
Przyznaje się bez bicia, to mój pierwszy rozświetlacz. Wcześniej używałam cieni, które nakładałam pod łuk brwiowy, nigdy na policzki. Nie byłam pewna, czy na mojej tłustej cerze będzie to dobrze wyglądało.  Przyszedł jednak taki moment, że zapragnęłam rozświetlenia. Wybór padł na

AMC Multicolor System
puder rozświetlający
nr 85
*Inglot*

Pojemność: 9 g
Cena: 40 zł


Ten puder składa się z pięciu paseczków w różnych kolorach. Trochę tu różu, trochę zółtego i pomarańczowego. Po zmieszaniu wszystkich odcieni powstaje delikatny, błyszczący puder w kolorze subtelnego łososia. W związku z tym, że jest to naprawdę delikatny kolor, nijak nie chciał się pokazać na zdjęciach.


 Bardzo satysfakcjonuje mnie efekt. Czterech ciemniejszych pasków używam do wymodelowania kości policzkowej, dwa najjaśniejsze lądują powyżej. Błysk jest delikatny, mieni się jednak równo i pięknie, a kolory ciemniejsze na mojej bladej twarzy wyglądają jak delikatny róż. Pewnie przy ciemniejszej cerze nie byłoby widać koloru. 
Utrzymuje się całkiem dobrze, ja nie robię poprawek w ciągu dnia.

Efekt na twarzy prezentuje się następująco:




Moim zdaniem rozświetlacz będzie dobry dla tych, którzy szukają czegoś bardzo delikatnego. Jeśli chodzi o kolory, to wybór w Inglocie ogromny. Z pewnością jest w czym wybierać.

Pozdrawiam.



Pędzel do cieni HE70 *deni carte*

Znalazłam nowy pędzel do makijażu, mam tej firmy dwa inne i jestem z nich zadowolona. Kupiłam więc, kosztował zaledwie 7 zł, a jest po prostu genialny!

Pędzel do cieni
HE70
*deni carte*

Pędzelek dość zgrabny, na moje oko wykonany z plastiku (choć skuwka wygląda jak metalowa). Włosie też raczej syntetyczne, ale za to miękkie, sprężyste i delikatne dla powieki. Na początku wypadło z niego kilka włosków, teraz już nic takiego się nie dzieje.

Możliwości tego pędzla są  ogromne (szczególnie jeśli się weźmie pod uwagę jego cenę). Wielkość i kształt idealnie mi pasują, w sam raz na wymodelowanie załamania. Jakość i szybkość rozcierania naprawdę zadziwiające. Jestem pod ogromnym wrażeniem, nawet nie wiedziałam, że właśnie takiego pędzla mi brakuje:)

Jest on trochę większy od zapewne lepiej Wam znanego kulkowego "fioleciaka" Essence (jest też bardziej puchaty). Miękkość i jakość włosia w zasadzie bardzo podobne.

Jeśli natkniecie się w drogerii na pędzle deni carte, to polecam spróbować, przynajmniej tych do oczu. Są tanie, miękkie, wytrzymałe i bardzo dobrze wykonuje się nimi makijaż.

Pozdrawiam.


6 października 2012

Silikonowa baza pod makijaż *Eveline*

Witam.
Po bazy pod makijaż sięgam niezwykle rzadko, ale zawsze takową posiadam, bo kto wie, kiedy się przyda. Tę otrzymałam od sklepu komstykipolskie.com.

Baza silikonowa pod makijaż
wygładzająco-liftingująca
do cery suchej i wrażliwej
*Eveline*

Pojemność: 20 ml
Cena: 22,16 zł w sklepie kosmetykipolskie.com

Informacja na opakowaniu:


Baza ma klasyczny, przezroczysty kolor. Jest bezzapachowa, szybko i ładnie się rozprowadza. Natychmiast wygładza drobne nierówności cery, u mnie to zdecydowanie widać, bo mam dużo rozszerzonych porów i odrobinę blizn potrądzikowych. Podkład na niej rozkłada się pięknie, równo i gładko. Efekt naprawdę świetny, w moim przypadku zauważalny i odczuwalny.Zgadzam się więc z opisem na opakowaniu- baza tworzy powłokę na skórze.

Co do przedłużania trwałości makijażu to przyznam, że nie zauważyłam spektakularnej różnicy. Jest faktycznie bardziej trwały, ale z pewnością nie wytrzymuje 16 godzin. Może to dlatego, że moja cera jest tłusta, a baza jednak przeznaczona jest do skóry suchej i wrażliwej. Nie spowodowała ona zapychania porów, ale też nie używam jej codziennie. Przy sporadycznym korzystaniu z tego typu kosmetyków raczej nie miewam problemów z cera. 

Myślę, że taka baza to dobra rzecz i warto posiadać jedną na wszelki wypadek. Ja z pewnością będę  z niej korzystać okazyjnie, bo na wygładzonej skórze podkład wygląda ładniej. Dodam jeszcze, że moim zdaniem wszystkie bazy silikonowe są w zasadzie bardzo podobne i uważam, że marka nie ma tu ogromnego znaczenia. Baza silikonowa zawsze ma w składzie silikony, wiec jeśli ktoś nie może ich używać, to żadne cudne opisy i zapewnienia producenta nie zmienią tego faktu.






Zapraszam także do udziału w urodzinowym konkursie!


A  na koniec chciałabym Wam pokazać tort, który zrobiłam dla mojej córki z okazji jej trzecich urodzin.


Moje torty nie są dziełami sztuki, ale uwielbiam je robić. Dekorowanie tortów i pieczenie ciast to chyba moje ulubione kulinarne czynności. Mogłabym to robić zawodowo,  to świetna zabawa. A może ja po prostu uwielbiam słodkości. W każdym bądź razie kupowanie tortów kosztuje, szczególnie dekoracyjnych. Ja wykonałam ten zupełnie samodzielnie, kosztował może z 20 zł. Radość mojej córki ogromna, szczególnie dlatego, że uczestniczyła w całym procesie pieczenia i dekorowania. O dziwo bez problemu pozwoliła tort rozkroić i zjadła go ze smakiem. Tak więc jeśli macie dzieci, tort wykonujcie same. To wcale nie jest aż takie trudne. 

Pozdrawiam.


5 października 2012

Mus do ciała wyszczuplający *Perfecta*

Do smarowania się balsamami, kremami i innymi cudami naprawdę trudno mi się zmotywować. Codziennie obiecuję sobie, że się w tym obszarze poprawię, że będę systematyczna. Po dwóch, trzech dniach i tak odpuszczam, lenistwo bierze górę. Próbki musu z Perfecty zużyłam (o dziwo!) w tempie ekspresowym i przyznam, że miałam chrapkę na pełnowymiarowe opakowanie.

Mus do ciała
wyszczuplający
Perfecta Spa


Tak wygląda pełnowymiarowe opakowanie.
W tej cenie dostępne jest na stronie: www.kosmetykipolskie.com


Informacja na opakowaniu:

Skład:

Konsystencja rzeczywiście przypomina mus, jest gęsta i kremowa, a przy tym lekka i bardzo delikatna. Natomiast najlepszy jest  zapach, który bardzo przypadł mi do gustu. Może nie do końca czuć tam grejpfrut, ale i tak jest przyjemny. 
Rozprowadza się na skórze  dobrze, pozostawia jednak delikatną powłokę ochronną, zdecydowanie się nie lepi. Nawilżenie jest odczuwalne, wrażenie ochrony utrzymuje się nawet całkiem długo. Wyszczuplających właściwości nie zaobserwowałam, ale po kilku próbkach raczej byłoby o to trudno.

Mnie się ten mus bardzo spodobał, próbki przekonały mnie i już prawie chciałam kupić pełnowymiarowe opakowanie. Na szczęście rozsądek wziął górę, zajrzałam do łazienki, wyjęłam wszystkie balsamy i kremy do ciała. Okazało się, że mam ich sztuk siedem, czyli zapas na dobre pół roku! Tak więc mus Perfecty poczeka, aż to wszystko zużyję:)


A jak Wy dziewczyny podchodzicie do codziennego smarowania się balsamami? Jesteście systematyczne?

Pozdrawiam.


Zapraszam gorąco! Urodzinowy konkurs trwa!


Bibułki matujące *Perfecta*

Witam Was gorąco!
Mam tłustą cerę, dlatego w ciągu dnia posiłkuję się właśnie bibułkami lub chusteczkami matującymi, aby mój makijaż wyglądał świeżo i estetycznie. 

Bibułki matujące
odświeżające i utrwalające makijaż
*Perfecta*


Cena: 13,64 zł w sklepie www.kosmetykipolskie.com
Długość: 5m



Informacja na opakowaniu:


Wewnątrz opakowania mamy rulon zwiniętej bibułki, którą samodzielnie, według  aktualnej potrzeby odrywamy w odpowiedniej długości. Takie rozwiązanie bardzo mnie satysfakcjonuje, ponieważ standardowe chusteczki matujące zazwyczaj są dla mnie za małe i muszę używać dwóch, by odpowiednio dobrze ściągnąć sebum z twarzy.



Opakowanie jest solidne, zamknięcie mocne , jak do tej pory wszystko spisuje się bardzo dobrze (nie traktuję go jakoś szczególnie, bo luzem wrzucam do torebki).

Sama bibułka jest naprawdę delikatna, a przy tym całkiem mocna. Nie rozrywa się podczas używania i spokojnie wytrzymuje cały proces odświeżania makijażu. Sebum ściąga świetnie, twarz od razu staje się matowa, a makijaż prezentuje się zdecydowanie lepiej. Nie ściąga też podkładu, różu i rozświetlacza, te pozostają zupełnie nienaruszone. Krótko mówiąc- działa należycie!

Jestem niezmiernie zadowolona, że znalazłam dobry zamiennik dla chusteczek Inglota, które są bardzo drogie.

Pozdrawiam.

Dorota. 

Przypominam o moim urodzinowym konkursie:









3 października 2012

Pierwszy WIBO-BOX

Witam!
Dziś otrzymałam pierwszy WIBO-BOX. Byłam ogromnie ciekawa, co znajdę w pudełku. Oczywiście chcę i Wam pokazać jego zawartość.

Tak wygląda słodka torebka, w której znalazłam kosmetyki z kolekcji Glamour Diva.

A to zawartość:


Diva's Celebrity Eyes- sztuczne rzęsy w dwóch wzorach (nr 01 i nr 02). 

Diva's make Up Kit- zestaw sześciu metalicznych cieni do powiek w idealnych kolorach do przygotowania wieczorowego makijażu. 

Diva's Gel Eye liner - liner w żelu z błyszczącymi refleksami. 

Diva's Spectacular- glitterowa maskara do rzęs. 

Zbliżenie na błyszczące cienie. 

I eye linery. 

W przesyłce były także prezenty: pędzel do ust i cieni  Lovely oraz torba ekologiczna od portalu Szafa.pl.


Mnie się całość podoba, w weekend zaczynam zabawę z kolorami, rzęskami i linerami. 

Pozdrawiam. 









1 października 2012

Konkurs- pierwsze urodziny bloga ze sklepem kosmetykipolskie.com

Witam  bardzo serdecznie!

Chciałabym gorąco Was zaprosić do udziału w konkursie, który organizuję wspólnie ze sklepem http://kosmetykipolskie.com/.


Wielkimi krokami zbliżają się pierwsze urodziny mojego bloga i chciałabym, aby ten dzień był dla Was, osób, które do mnie zaglądają, czytają i komentują. Dlatego tego dnia, to jest 24 października 2012 roku ogłoszone zostaną wyniki konkursu. 

Nagrodę w całości funduje sklep http://kosmetykipolskie.com/, z którym jak wiecie współpracuje od jakiegoś czasu, a którego filozofia jest spójna z moim blogiem.  Nagroda jest naprawdę niesamowita i czuje się szczęśliwa, że powędruje do jednej z moich czytelniczek. A powalczyć można o zakupy o wartości 200 zł w wyżej wspomnianym sklepie internetowym! 

Zasady konkursu są następujące:
1. Musisz być publicznym obserwatorem bloga tylkopolskiekosmetyki.blogspot.com.
2. Pod postem o konkursie zostaw komentarz z odpowiedzią na pytanie: Który z polskich kosmetyków mogłabyś polecić i dlaczego? Podaj nick pod jakim obserwujesz mój blog i swój adres mailowy.
3. Zaloguj się na stronie sklepu: http://kosmetykipolskie.com/. Pamiętaj- adres mailowy, który tam podasz, musi być taki sam, jak w zgłoszeniu pod postem konkursowym.
4. Dodaj opinię do  dowolnie wybranego kosmetyku na stronie sklepu  http://kosmetykipolskie.com/.

 Aby ułatwić Wam odszukanie odpowiednich zakładek poniżej PrinScreny ze strony sklepu.

 *Kliknij REJESTRACJA i wypełnij formularz. Pamiętaj, aby adres mailowy był tożsamy z tym podanym w zgłoszeniu na blogu.

 *Pod wybranym kosmetykiem wybierz zakładkę OPINIA i tam napisz coś od siebie:)

Zgłaszać się można od dziś do 22 października 2012 roku. W konkursie mogą wziąć udział osoby pełnoletnie (jeśli nie masz 18 lat, zapytaj o zgodę rodziców).

Mam nadzieję, że chętnie weźmiecie udział w konkursie.  Będzie mi także niezmiernie miło, jeśli umieścicie informacje o konkursie na swoim blogu lub na pasku bocznym. Oczywiście nie jest to warunek udziału , ponieważ każdy może spróbować swych sił, nawet jeśli nie posiada bloga.

Zaznaczam także, że nie jest to rozdanie, tak więc nie będzie losowania, a o wygranej zadecyduje odpowiedź na pytanie konkursowe i opinia zaprezentowana  na stronie sklepu.

Pozdrawiam i życzę Wam powodzenia!



Kawa z piankami Marshmallow...

Witam!
Dawno nie było u mnie kawy, więc październik rozpocznę kawką...  
Ta zawiera pyszny i bardzo słodki dodatek- pianki Marshmallow. 


Przepis prozaiczny: parzysz kawę, dodajesz mleko i wrzucasz pocięte pianki (jak są mniejsze, to szybciej się topią). I gotowe!


Oczywiście jest to sposób na kawę dla tych, którzy lubią ten napój na słodko. 

A jak Wy rozpoczynacie pierwszy dzień października?

Pozdrawiam.